mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-04-30 13:20:03

Tomasz Ostalczyk: Do Łodzi wrócę na pewno. W ostatniej kolejce.


Ostalczyk TomaszTomasz Ostalczyk był o krok od zapomnienia. Zesłany do niższych lig, teraz wraca ze zdwojoną mocą i sporym doświadczeniem. W swoim debiucie we Flocie zdobył dwa gole, od razu wywalczył sobie także miejsce w pierwszym składzie. O szansach Floty na awans, swoich własnych planach i przeszłości opowiedział w rozmowie z Jakubem Olkiewiczem.

Najpierw występy w Ekstraklasie, a potem rajd po II-ligowych boiskach. Dołączenie do jednej z czołowych ekip I ligi to szansa na powrót Tomasza Ostalczyka do grona najlepszych?

Faktycznie, nawet jak byłem w ŁKS to spędzałem wypożyczenia w klubach z trzeciego szczebla rozgrywkowego. Zwiedziłem wówczas aż cztery zespoły grające na tym poziomie. Czy gra we Flocie jest szansą? Oczywiście! Mamy trzecie miejsce, a przede wszystkim poprzez regularne granie w Świnoujściu mogę się rozwijać piłkarsko.

Czy jednak sama Flota chce być wśród tych najlepszych? Krąży opinia, że w Świnoujściu niechętnie patrzy się na perspektywę awansu, bowiem wątpliwe byłoby otrzymanie licencji...

My gramy najlepiej jak potrafimy, w każdym meczu o trzy punkty, nieważne czy u siebie, czy też na wyjeździe. Jeśli zdobylibyśmy na koniec rozgrywek miejsce premiowane awansem – wtedy nasze władze będą musiały działać. Na razie jednak o tym nie myślimy, skupiamy się wyłącznie na najbliższym meczu z MKS-em Kluczbork.

Tabela wiosny wygląda następująco: Flota, Warta, a dopiero potem ŁKS i Podbeskidzie. Mistrzostwo wiosny jest w zasięgu?

Oczywiście, zdobyliśmy już siedemnaście punktów i jesteśmy znakomicie przygotowani. Myślę, że możemy zostać „Rycerzami Wiosny”. (śmiech) (określenie Rycerze Wiosny przylgnęło do byłego klubu Ostalczyka, ŁKS-u Łódź – dop.red.)

Punktów byłoby więcej gdyby nie słynne świnoujskie końcówki. Z Dolcanem w 95. minucie, z Podbeskidziem w 92... Z drugiej strony Wy także lubicie rozstrzygać losy spotkania w ostatnich sekundach. Z czego to może wynikać?

Akurat tak się składa, że kibic oglądając nasze mecze nie powinien opuszczać stadionu przed ostatnim gwizdkiem. Aż w pięciu meczach wpadały bramki już po upływie dziewięćdziesięciu minut i świadczy to przede wszystkim o woli walki, a także wierze w zwycięstwo u wszystkich zespołów.

Flota bywa nazywana kuźnią talentów. Świnoujście wyszukuje i ściąga zawodników niemal anonimowych, bądź też tych na zakręcie, a odsprzedaje ukształtowanych piłkarzy - Nwaogu prawdopodobnie odejdzie w lecie, pojawia się pytanie, czy to nie Ty będziesz kolejnym brylantem szlifowanym przez Nemeca?

Na razie skupiam się na jak najlepszej grze. Na wyspie przebywam dopiero od kilku miesięcy i nie ukrywam, że podoba mi się tutaj, ale coś w tym jest, że faktycznie wielu zawodników właśnie tutaj potrafiło się odbudować.

Petr Nemec, człowiek, który obrasta legendą. Jak przyjąłeś pogłoski o możliwości odejścia już w lecie? Według wielu to autor wszystkich sukcesów Floty, człowiek z "nosem", jak mało kto w Polsce...

Różne plotki i pogłoski zawsze były i zawsze będą. My mamy przed sobą jeszcze dziewięć spotkań, każdy pracuje na swoje nazwisko – tak zawodnicy, jak i trener. Trzeba jednak oddać Nemecowi, że zbudował we Flocie naprawdę bardzo ciekawy zespół.

Twoje osobiste ambicje? Powrót do Ekstraklasy jeszcze w tym roku, czy pragniesz wejść do niej razem z Flotą na koniec przyszłego sezonu? A może transfer, np. do swojego matecznika w Łodzi...

A kto powiedział, że nie awansujemy w tym sezonie? Jak już mówiłem, zostało jeszcze dziewięć meczów, więc gramy o dwadzieścia siedem punktów! My nie mamy presji awansu, my chcemy wygrywać mecze. Na pewno nikt nie liczył, że Flota będzie miała tyle punktów po 25 kolejkach i będzie na trzeciej pozycji. Ja sam natomiast chcę się rozwijać, a na pewno Flota jest na dzień dzisiejszy dobrym miejscem by robić postępy i zdobywać doświadczenie. Do Łodzi wrócę na pewno. W ostatniej kolejce. (śmiech)

We Flocie wreszcie Ci ufają - tego elementu zabrakło w rodzinnym mieście? ŁKS zawsze słynął ze szkolenia młodzieży, ostatnio także z oddawania tej utalentowanej rzeszy piłkarzy do swoich ligowych rywali...

Tak jak już wspominałem - gram regularnie, trener na mnie stawia, a to jest najważniejsze. Faktycznie w ŁKS-ie było zupełnie odwrotnie, ale już o tym nie myślę, trzeba się pozbierać i wykorzystać szansę.

A jak wyglądała sprawa z epizodem w Kielcach? ŁKS awansował do Ekstraklasy, a Ty chciałeś odejść?

Miałem dziewiętnaście lat, trenowałem z pierwszym zespołem już drugi sezon, jeździłem na juniorskie reprezentacje, ale każdy kolejny trener bał się dawać mi szansę gry. Nie dostawałem nawet jakichś epizodów, a przecież to byłaby niesamowita mobilizacja dla młodego piłkarza jak ja, zagrać obok takich graczy jak Wyparło, Leszczyński, Niżnik, czy Sypniewski. Na pewno dużo się nauczyłem, ale to nie to samo co gra. Odszedłem do rezerw Korony, byłem na jednym zgrupowaniu z pierwszym zespołem, jednak miałem tylko półroczne wypożyczenie. Wiosnę spędziłem już w biało-czerwonych barwach, w Ekstraklasie.

Pokusisz się o typ, kto awansuje do Ekstraklasy? :)

Faworytami są ŁKS i Podbeskidzie, ale zostało jeszcze sporo kolejek i wiele może się wydarzyć.


ROZMAWIAŁ JAKUB OLKIEWICZ
Fot.: www.flota.swinoujscie.com.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama