mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-07-25 13:34:55

Stefan Białas: W Legii są same potulne baranki


Stefan Białas - zdjęcie profilowe- Transfer Ljuboji wiąże się z pewnym ryzykiem. To piłkarz, który często zmienia kluby i to nieprzypadkowo - uważa Stefan Białas, były trener Legii.

Piotr Tomasik: W nadchodzącym sezonie polska Ekstraklasa będzie słabsza czy silniejsza?

Stefan Białas: Silniejsza. Chociażby dlatego, że ciągle powstają nowe stadiony, które przyciągną większą widownię. Jeśli chodzi o poziom sportowy, to nasze kluby specjalnie się nie osłabiły, nie straciły czołowych piłkarzy. Wyjątkiem jest jedynie Artur Sobiech. Ebi Smolarek też nie będzie grał, ma problemy w Polonii, ale w Polsce zostaje. W dodatku, większość zespołów poczyniła wzmocnienia, również z zagranicy. Trzeba tylko poczekać na ich efekt.

Liga niby silniejsza, ale kilkanaście dni temu wszyscy zostaliśmy sprowadzeni na ziemię przez Jagiellonię Białystok.

- Zastanawiam się, czy był to jedynie wypadek przy pracy, czy to kontynuacja tego kryzysu, w jaki wpadła drużyna wiosną. Tego, w którym miejscu znajduje się ten zespół, dowiemy się w trakcie rozgrywek. Latem Jaga dokonała paru transferów, teoretycznie się wzmocniła. Cały czas widać jednak brak Kamila Grosickiego, którego odejście okazało się poważniejsze w skutkach, niż ktokolwiek się spodziewał.

Czesław Michniewicz zastąpił na stanowisku trenera Jagiellonii Michała Probierza. Wcześniej Probierz swojej posady trzymał się kurczowo, nie chciał odchodzić, nie myślał o dymisji.

- Chciał odejść, ale przed końcem sezonu. To było niefortunne z jego strony, zwłaszcza, że mówiło się, iż pójdzie do innego klubu. Moim zdaniem, w Białymstoku zaczęło brakować harmonii, która widoczna była w rundzie jesiennej. Brakowało chemii na trzech płaszczyznach: piłkarze-zarząd-trenerzy. Siadła tam atmosfera.

Jeśli chodzi o zmianę trenera, to sporo w tym temacie mówi się o Legii. Legii, w której zresztą pan pracował. Presja związana z pracą w tym klubie jest chyba ogromna?

- Presja jest duża, bardzo duża. Sytuacja Maćka Skorży była jednak bardziej komfortowa od mojej. Niektórym moim podopiecznym, jeszcze przed końcem sezonu, powiedziano, żeby szukali sobie nowych klubów. Skorża natomiast dostał pełną kadrę i kilku nowych piłkarzy. Od władz klubu dostał drugą szansę i kto wie, czy nie ostatnią. W Warszawie mają spory niedosyt, że Legia nie została mistrzem kraju, ale przynajmniej wygrała Puchar Polski. Ten triumf i lepsza wiosna, niż jesień, sprawiły, że Skorża nadal pracuje w stolicy.

Mariusz Walter, właściciel Legii, chciał po sezonie trenera zmienić, bo rozmawiał z Vladimirem Weissem. To pokazuje, że nad głową Skorżą wisi topór.

- Od momentu, gdy trener podpisuje kontrakt z klubem, to jego zegar idzie do tyłu. W polskiej piłce szkoleniowiec walczy o to, żeby mógł w spokoju położyć się spać. Niekiedy dzieje się tyle, taka jest presja, że jest to niemożliwe. Myślę, że Skorża zdaje sobie sprawę, iż jego pozycja w Warszawie nie jest zbyt mocna. To może go jednak nakręcać i motywować do dalszych działań. Moim zdaniem, w tym sezonie Legia będzie silniejsza.

Pan dobrze zna realia francuskie i Danijela Ljuboję. Kiedy kłótliwy Serb po raz pierwszy pokłóci się ze Skorżą?

- (śmiech) Tego nie wie nikt. Ja się zastanawiam, czy ten transfer był dokonany za zgodą trenera, czy znów za jego plecami. Bo transfer Ljuboji wiąże się z pewnym ryzykiem. Jest to piłkarz, który często zmienia kluby i to nieprzypadkowo.

To znaczy?

- Bardzo często podpisuje kontrakty tylko na jeden rok, nigdzie nie może zagrzać miejsca na dłużej. Zobaczymy, jak spisze się w Legii.

Z tak wybuchowym charakterem może poradzić sobie polski trener?

- Polscy szkoleniowcy nie są przecież gorsi od tych z zagranicy. Ale żeby Legia osiągnęła sukces, to potrzebuje zawodników z charakterem. Tylko i wyłącznie tacy piłkarze są w stanie wygrać coś w Warszawie ze Skorżą. Nie może być tak, że w takim klubie trener ma do dyspozycji same potulne baranki.

Na dzień dzisiejszy tak właśnie jest.

- Tych potulnych baranków w Legii jest zdecydowanie zbyt wielu.

 

ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK
Fot.: wikipasy.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik



DO BIAŁASA, 2011-07-26 14:33:02

BIAŁAS CO TY WIESZ O PIŁCE ?!

Dodaj komentarz

Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik


Reklama