mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-04-18 18:03:37

Rafał Grodzicki: Europejskie puchary trochę nam odjeżdżają


Grodzicki Rafał- Każdy gra o trzy punkty i chce zwyciężać, a my po trzech wygranych z rzędu akurat byliśmy na fali. Tym bardziej szkoda, że nie udało się tego potwierdzić również w poprzednim tygodniu. Takie spotkania, jak to u siebie z Polonią Bytom, musimy wygrywać. Jeżeli będziemy zwyciężali, to możemy zakończyć sezon na wysokim miejscu. Może nawet takim, które da awans do europejskich pucharów - mówi w wywiadzie dla zpierwszejpilki.com.pl Rafał Grodzicki, kapitan Ruchu Chorzów.

Piotr Tomasik: Sobotni mecz z Widzewem nie był zbyt udany w wykonaniu Ruchu Chorzów.

Rafał Grodzicki: Nie, na pewno nie. O pierwszej połowie powinniśmy jak najszybciej zapomnieć, bo popełniliśmy wiele błędów. W naszych szeregach było mnóstwo niedokładności, nie potrafiliśmy sobie stworzyć żadnej klarownej sytuacji, to Widzew atakował. Po przerwie nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy się bronić, bo wcześniej za czerwoną kartkę boisko opuścił Wojtek Grzyb. W końcówce spotkania graliśmy już w dziewiątkę, a tym razem wyleciał Żeljko Dokić, który niepotrzebnie złapał drugie „żółtko”. Piłkę meczową dla Ruchu miał Łukasz Janoszka, ale zmarnował wyśmienitą okazję. Gdyby tylko trafił... Biorąc pod uwagę, że kończyliśmy spotkanie bez dwóch piłkarzy, to remis na trudnym terenie w Łodzi jest powodem do zadowolenia.

Jest sporo kontrowersji dotyczących pracy sędziego Marcina Borskiego. Te dwie czerwone kartki były pokazane słusznie?

- Ich źródłem jest jedna, ta sama sytuacja, gdy Grzyb padł na murawę po wejściu Macieja Mielcarza. Wojtek dostał drugie „żółtko” za symulowanie, a Dokić pierwsze - za dyskusję z sędzią. W tym przypadku Grzyb nie był faulowany, ale piłkarz po ostrym ataku ma chyba prawo się przewrócić. Przez tę decyzję arbitra straciliśmy w konsekwencji aż dwóch zawodników. Szkoda, bo ucierpiało na tym widowisko.

Błąd sędziego miał na was bardzo duży wpływ?

- Zdecydowanie tak. Przecież przez dłuższy czas, ponad godzinę graliśmy w dziesiątkę, bez naszego czołowego piłkarza.

To wasz drugi z kolei słaby mecz.

- Rzeczywiście, nie wyglądało to najlepiej. Z Polonią Bytom też nam nie poszło i zawiedliśmy na całej linii. Ciekaw jestem, jak przebiegałoby spotkanie z Widzewem, gdybyśmy mieli możliwość gry w pełnym składzie. Bez jednego piłkarza ciężko jest stwarzać sobie sytuację za sytuacją. W Łodzi mieliśmy jedną znakomitą, ale ją zmarnowaliśmy.

Wcześniej, wygrywając trzy mecze z rzędu, znacząco rozbudziliście nadzieje kibiców.

- Nie tylko ich, ale również i swoje. Każdy gra przecież o trzy punkty i chce zwyciężać, a my akurat byliśmy na fali. Tym bardziej szkoda, że nie udało się tego potwierdzić również w poprzednim tygodniu. Takie spotkania, jak to u siebie z Polonią Bytom, musimy wygrywać. Remis w Łodzi jest OK., ale trzeba odrobić punkty w najbliższy weekend. Korona u siebie jest mocna, ale można ją zatrzymać.

Te nadzieje to na co dokładnie rozbudziliście?

- Na co? Na to, że w każdym kolejnym meczu będziemy grać o trzy punkty.

A tak poważnie? Prezesi klubu po zwycięstwie nad Legią zaczęli głośno mówić o europejskich pucharach.

- Jeżeli będziemy wygrywali mecz za meczem, to możemy na wysokim miejscu zakończyć ten sezon. Może i nawet na pozycji, która zagwarantuje nam występy na międzynarodowej arenie.

Ale powiedzmy sobie szczerze - w chwili obecnej te puchary odjeżdżają.

- Może i odjeżdżają, ale jeszcze nic nie jest przesądzone. O europejskie puchary dziś może walczyć ponad połowa zespołów, a żaden nie może być pewny swego. To, że Ruch traci punkty, wcale nie oznacza, że inni to wykorzystają.

W szatni o pucharach też już głośno rozmawiacie? To jest ten główny cel Niebieskich?

- Nie, staramy się o tym nie myśleć. Jak już wspominałem, interesuje nas tylko najbliższy mecz. Nie chcemy na siłę się nakręcać i pompować dużego balonu. Po prostu do nikąd to nie prowadzi. Nie patrzymy w tabelę, a jeśli już komuś się zdarzy, to nie analizujemy, nie kalkulujemy.

To, że Ruch nie najlepiej wygląda pod kątem organizacyjnym i finansowym ma na was duży wpływ?

- Nie najlepiej? A to dlaczego? My jesteśmy zadowoleni, na nic nie narzekamy. Jedyne, czego nam w tej chwili brakuje, to kilka punktów.


ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK
Fot.: PressFocus



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama