mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-06-16 20:23:45

Radosław Pruchnik: ŁKS ma więcej kibiców


Radosław Pruchnik - zdjęcie profilowe- Flota będzie walczyć o górną połowę tabeli, ja o miejsce w podstawowym składzie ŁKS-u. – mówi serwisowi zpierwszejpilki.pl nowy nabytek Łódzkiego Klubu Sportowego, Radosław Pruchnik. Oto premierowy wywiad z byłym graczem Floty Świnoujście.

Strzelając w sobotę bramkę Łódzkiemu Klubowi Sportowemu przypuszczał pan, że zagości przy al. Unii 2 na dłużej?

- Nie, nie spodziewałem się takiej propozycji. Wszystkie rozmowy zaczęły się po weekendzie.

Ale wielką fetę kibiców ŁKS-u pan widział, niektórzy złośliwi mówili nawet, że Flota niepotrzebnie przyjeżdżała i zmuszała sympatyków do oderwania się od kufli z napojami chłodzącymi. Czuje się pan podekscytowany grą dla takich fanatyków?

- Oczywiście, że tak! Ja jeszcze nigdy nie miałem możliwości grania dla klubu mającego takich kibiców. Wiadomo, że ŁKS jest tym pierwszym klubem Łodzi, ma w mieście więcej sympatyków. Jestem dumny, że będę mógł grać dla tak licznej i tak dobrze zorganizowanej publiczności.

Negocjacje z klubem nie trwały długo?

- Moim celem była gra w Ekstraklasie, więc gdy tylko pojawiła się oferta od razu się zgodziłem. Bardzo szybko nam poszło, nie było sensu rozwlekać pertraktacji, skoro moim priorytetem pozostawał przede wszystkim awans sportowy. Mam nadzieję, że gra w Ekstraklasie wyzwoli we mnie kolejne pokłady umiejętności, a do swojego plecaka doświadczeń będę mógł dołożyć sporo meczów, tym razem na boiskach ekstraklasowych.

Czyli odejście trenera Nemeca nie miało wpływu na pańską decyzję?

- Ja przede wszystkim pragnąłem grać w Ekstraklasie. Etap pierwszoligowy zamknąłem już definitywnie, mój czas na tym poziomie już minął. Wybrałem propozycję ŁKS-u, bo byłoby to zwyczajnie niepoważne odpuścić grę na najwyższym poziomie na rzecz występów w I lidze. Flotę zawsze będę szanował, bardzo dużo jej zawdzięczam, ale trzeba iść do przodu i walczyć o coraz wyższe cele. Muszę dalej się rozwijać i szukać nowych źródeł motywacji.

Sporo mówiło się także o tym, że transfery zostaną domknięte po ogłoszeniu decyzji o przyznaniu licencji, czy pan zwlekał z podpisaniem kontraktu, aż Komisja Licencyjna ogłosi swój werdykt?

- Szczerze powiedziawszy zupełnie nie śledziłem tego tematu. Telefon od Tomka Wieszczyckiego otrzymałem w poniedziałek, od razu zdecydowałem się przyjść do ŁKS-u, nie patrzyłem zupełnie na takie szczegóły. Wszystko trwało dwa, czy trzy dni, nie było więc nawet szczególnie czasu na podobne przemyślenia.

Pańska kariera rozwija się bardzo miarowo – najpierw runda na ławce w II-ligowym Turze Turek, potem sezon jako podstawowy gracz, we Flocie, jeden szczebel rozgrywkowy wyżej sytuacja identyczna. Tutaj będzie podobnie?

- Mam nadzieję i liczę na to, że nie! Chciałbym by to się odmieniło, że pierwsze pół roku zawsze spędzam na ławce. Przyszedłem tu grać, walczyć o pierwszy skład i wydaje mi się, że jest na to szansa. Zamierzam swoją boiskową postawą przekonać trenerów, że warto na mnie stawiać.

Jest pan trochę wędrownikiem, rodowity warszawiak, potem przez długi okres w Wielkopolsce, następnie Świnoujście i teraz samo centrum Polski…

- To prawda, jestem trochę takim globetrotterem. Zacząłem w stolicy, w małej szkółce SMP Warszawa, potem poprzez dobre występy w reprezentacji regionu udało się wyjechać do Amiki Wronki, następnie była fuzja z Lechem Poznań, więc trafiłem do tamtejszej Młodej Ekstraklasy. Tutaj moja kariera troszeczkę przystopowała, a to z powodu dwuletniej, bolesnej kontuzji, jednakże sporo mnie ona nauczyła i sprawiła, że stałem się silniejszy. Flota z kolei była miejscem gdzie zaliczyłem spory progres, nadmorski klimat świetnie mi służył. W dużej aglomeracji jednak też sobie poradzę.

A jeśli chodzi o Flotę - jak pan się zapatruje na sytuację w Świnoujściu? Niektórzy wieszczą ciężką grę o utrzymanie…

- Mam nadzieję, że Flota nie będzie miała problemów z utrzymaniem takiej formy jak w tym sezonie. Chciałbym, żeby walczyła o jak najwyższe cele i życzę jej wszystkiego najlepszego, bowiem naprawdę jest to świetnie zorganizowany klub, grono ludzi oddanych sprawie, prawdziwych pasjonatów. Ja obstawiam, że Flota spokojnie się utrzyma i będzie walczyć nawet o miejsce w górnej połowie tabeli, choć oczywiście ciężko będzie załatać luki, przede wszystkim tą największą – po odejściu trenera Nemeca.


ROZMAWIAŁ JAKUB OLKIEWICZ

Fot.: www.lksfans.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik



piterlks, 2011-07-08 18:48:53

Każdy o tym dobrze wie że widzew rządzi w Koluszkach itp, A W ŁODZI TYLKO ŁKS!!

beppe, 2011-06-20 19:06:05

Cieszę się, ze co do meritum, czyli potencjału obu klubów się zgadzasz ze mną. Ja w części też się zgodzę z Tobą masz rację co do rejestracji aut. Oczywiście, że przed stadionem Widzewa jest sporo pozałódzkich rejestracji (oczywiście gdybyś naprawdę tu kiedyś przyszedł, a nie pisał z daleka, zobaczyłbyś, ze oczywiście nie wszystkie). Parking pod stadionem Widzewa jest po prostu stosunkowo nieduży - i Widzewiacy z Łodzi wiedzą, ze nie ma sensu jechac samochodem, prościej komunikacją miejską, niż szukać miejsca do zatrzymania samochodu. Stąd spora część tych samochodów ma rejestracje inne.
Oczywiście, że Widzew ma sporo fanklubów i sporo kibiców poza Łodzią (bez sukcesów ta liczba pewnie powoli spada, nadal łączna liczba kibiców jest po prostu inną skalą niż to na ŁKS-ie), ale nawet jak przyjedzie pod stadion 200 samochodów i 10 autokarów - i nawet jak będą maksymalnie wypełnione (co jest oczywistą bzdurą - ludze często przyjeżdżają np we dwójkę) i nawet gdyby wszystkie te samochody były spoza Łodzi (co też jest bzdurą - oceniam tak pół na pół) - to dałoby 1500 Widzewiaków spoza Łodzi.
To przy prawie średniej 9 tys na mecz w ostatnim sezonie (co oznacza, ze często był max) nadal 7,5 tysiąca jest z Łodzi. Co przy waszej sredniej ok 3 tys nadal wygląda wyraźnie sympatyczniej :)

Miło pogadać było jednak z kimś z Al. Unii, kto nie chce podważać oczywistych faktów i zgadza się z tym, ze jednak Widzew ma znacznie więcej kibiców niż ŁKS :)

do beppe, 2011-06-17 05:32:51

wszystko fajnie wszystko cacy tylko u was dla polowy stadionu trzeba bylo robic mapke gdzie jest plac wolnosci bo jest przyjezdna. Zreszta przechodzilem kolo waszego stadionu jak byl mecz patrzylem na rejestracje aut i myslalem ze tu sie odbywa jakis jarmark wojewodzki.

beppe, 2011-06-16 21:58:29

Kibicująca ŁKS-owi prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (ona sympatyzuje, jej syn jest kibicem) zleciła przygotowanie potencjału obu łódzkich klubów, ŁKS-u i Widzewa, w celu zaplanowania budowy optymalnej wielkości stadionów. Niezależna ekspertyza wskazała, ze ŁKS ma potencjał na poziomie 7 tysięcy i stadion na 16 tys (minimalny wymagany mniej więcej przez licencję) raczej nigdy się nie zapełni, zaś dla Widzewa stadion 16,5 tysiąca jest zdecydowanie za mały bo jego potencjał przy nowym obiekcie to ponad 30 tysięcy kibiców
I jak się to ma do owej większości kibiców ŁKS-u :) Mit pielęgnowany przez nich przez lata, bo niczym innym jednoznacznie sprawdzalnym nie mogą się pochwalić. A piłkarz już wiedząc, że w ŁKS-ie formą nie błyśnie, a ŁKS wynikami się nie pochwali, więc trzeba punkty zdobyć inaczej wśród blokowisk Kozin :)
I frekwencja na stadionach, i frekwencja na fetach świętowania awansu do ekstraklasy jednoznacznie mówią, że jednak kibiców Widzewa w Łodzi jest więcej :)

Dodaj komentarz

Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik


Reklama