Proceente: Ljuboja? To strzał w dziesiątkę
Jasne, ma 33 lata, ale na naszą ligę powinien w zupełności wystarczyć. To strzał w dziesiątkę i mam nadzieję, że trafi te 15 bramek i kibice będą mogli często skandować jego nazwisko - mówi o transferze Daniela Ljuboja Michał Proceente Kosiorowski, jeden z najbardziej charakterystycznych wokali w polskim rapie.
Co sądzisz o świeżutkich transferach Legii?
Michał Proceente Kosiorowski: - Cóż, ściągnęliśmy doświadczonego środkowego obrońcę, Michała Żewłakowa, który jest co prawda warszawiakiem, ale odkąd pamiętam był związany raczej z drugim spośród stołecznych klubów, z Polonią. Głównie z tego powodu ten transfer nie wprawił mnie w jakiś przesadny entuzjazm, choć z drugiej strony jego doświadczenie przyda się drużynie Legii.
Tym bardziej, że pozycja środkowego obrońcy to klucz do zwycięstw w polskiej lidze.
- Mamy Astiza, który ostatnio raczej słabo się rozwija, ponadto Dickson Choto, którego bezustannie prześladują przeróżne kontuzje. Środkowy obrońca pokroju Żewłakowa, mającego za sobą występy w Olimpiakosie i kilku innych dobrych klubach, powinien być satysfakcjonujący, szczególnie uwzględniając poziom naszej ligi. Kogo tam jeszcze Legia kupiła?
Ljuboja.
- O, tym transferem się bardzo jaram. Śledzę co tydzień bramki z ligi francuskiej i wiem, że Daniel Ljuboja to nie jest jakiś kot w worku, tylko zawodnik gwarantujący pewien poziom. Jasne, ma 33 lata, ale na naszą ligę powinien w zupełności wystarczyć. To strzał w dziesiątkę i mam nadzieję, że trafi te 15 bramek i kibice będą mogli często skandować jego nazwisko.
Wrócił także Kosecki…
- W ŁKS-ie grał całkiem nieźle, pomógł drużynie awansować do Ekstraklasy… Wrócił do Legii i myślę, że ma szansę podjąć walkę z Manu na boku pomocy. Zobaczymy. Ja go pamiętam jeszcze z wcześniejszych występów na Łazienkowskiej – bardzo perspektywiczny, choć wówczas brakowało mu trochę zimnej krwi, miał trochę zbyt gorącą głowę. Przyrównałbym go tu do Radosława Wróblewskiego, który jest dla mnie takim symbolem owego „grzania się” w kluczowych momentach. Życzę mu dobrze i oczywiście bardzo lubię, gdy duże kluby stawiają na talenty. Na tym polega piłka nożna. Świetnie, że jest Ljuboja, Żewłakow i Kosecki, pozostaje czekać na mistrza Polski.
Jako warszawiak, lokalny patriota i zwolennik młodych gniewnych, pewnie jesteś zachwycony perspektywą utworzenia duetu Kucharczyk – Kosecki.
- Dwóch warszawiaków, zupełnie jak skład, który wydaję: Dwóch Warszawiaków. Na boisku więc mamy analogiczną sytuację jak w wytwórni – ma miejsce swoista tautologia i na pewno jest to bardzo ciesząca mnie sprawa.
A ludzie, którzy odchodzą z Legii? Mówi się o Szałachowski, nieoficjalnie również o Kiełbowiczu…
- Kiełbowicz zbliża się do końca kariery, albo chociaż do przejścia gdzieś niżej – mimo wszystko jest już dość wiekowym obrońcą. Możliwe, że schedę przejmie Jędrzejczyk, albo powoływany do kadry Jakub Wawrzyniak. Jeśli chodzi o Szałacha to bardzo go lubię, dobrze mu życzę, choć miał sporo kontuzji i na pewno jest bardzo niespełnionym piłkarzem, przynajmniej w Legii. Może w kolejnym zespole znajdzie swoje miejsce i wreszcie pokaże na co go stać. Ma duży potencjał, a w dodatku to gracz, przez kibiców bardzo lubiany.
Rozmawiał Jakub Olkiewicz
Fot.: www.hip-hop.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










