mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-04-12 12:14:03

Brychczy, Pisz i tort prezesa czyli piąta część wywiadu z Proceentem.


ProceenteProceente to jeden z najbardziej charakterystycznych wokali w polskim rapie, bezsprzeczna czołówka polskich freestyle’owców, a także wielki fan piłki. Trwający tyle co piłkarski mecz, dziewięćdziesięciominutowy wywiad został przez nas podzielony na kilka odcinków.
Tym razem Michał podzielił się z nami swoją refleksją na temat legend w polskim futbolu, transferów w Ekstraklasie oraz tego, co dzieje się w Legii Warszawa.

„Na Łazienkowskiej na Legii palą się światła
Cały blok drży w posadach, gdy pada bramka”

Proceente – Moklok

 

 

Myślisz, że legendy w dzisiejszych czasach jeszcze mają w ogóle prawo bytu? Mam na myśli postacie tego formatu co Brychczy, czy Deyna – na horyzoncie nie widać raczej następców. W Legii do głowy przychodzi mi tylko błyszczący lojalnością Jóźwiak, ale to chyba mimo wszystko inna klasa…

- Tak, tutaj od razu też mogę przytoczyć pewną anegdotę. Gdy Legia zdobywała mistrza ja jako młodociany kibic wybrałem się z koszulką zdobyć autografy. Wszyscy piłkarze wybrali dla siebie skrawek miejsca, złożyli podpisy. Marek Jóźwiak wziął koszulkę i na tych wszystkich autografach walnął wielki napis z ksywą „Beret”. Jedna anegdota, a ile mówi o człowieku. Co do Brychczego to on cały czas jest legendą, pracuje w Legii. Wiadomo co z Deyną... Taką ikoną dla mnie był Leszek Pisz, który z rzutu wolnego potrafił uderzać jakby był to rzut karny, to był niemal pewny gol. W meczu o ligę mistrzów z IFK Goeteberg strzelił nawet bramkę główką – a przecież miał 167 centymetrów wzrostu! Na treningach widywałem zresztą jego syna, ale niestety nie poszedł chyba w ślady ojca. Naprawdę ciekawe zagrania prezentował, typowy technik, ale widocznie gdy ojciec zaginął, zaginął także i syn. Jeśli zaś chodzi o obecnych zawodników to szczerze powiedziawszy nie widzę raczej materiału na legendy. Strasznie lubię Dicksona Choto, parę lat już u nas gra, szkoda tylko że przez swoje gabaryty jest wiecznie kontuzjowany. Kibice mogli by też stanąć murem za Tomaszem Kiełbowiczem. Najbardziej doświadczony, spokojny, wyważony - jestem jego wielkim fanem, ponieważ nie schodzi nigdy poniżej pewnego poziomu. Jest niewielu takich piłkarzy, którzy po prostu nie mają meczów fatalnych – nawet jak są w słabszej dyspozycji, to nie popełniają jakichś rażących błędów. Vdrjolak jest dobry, ale to obcokrajowiec, zarabia spore pieniądze, więc te wymagania wobec niego też są spore.

Na szacunek kibiców będzie musiał jeszcze długo pracować – na razie to tylko całkiem niezły najemnik.

- A wśród młodych też nie ma takich ciekawych postaci. No jeśli Rybus w wieku 19 lat dostaje czerwone kartki, pali papierosy, nie chce mu się biegać to coś jest nie tak. Nie inaczej jest z Borysiukiem, czy wcześniej z Korzymem, którego już w Legii nie ma.

A objawienie ubiegłej rundy czyli Kucharczyk?

- Nie wiadomo jak się rozwinie, czy nie odbije mu woda sodowa. Podobno nadal mieszka z rodzicami, a to na pewno jest duży plus, że po meczu wraca spokojnie do domu, do Milanówka, a nie szlaja się po mieście.

Ciekawą i dobrze rokującą na przyszłość postacią jest także młody Kosecki, aktualnie w ŁKS-ie, którego Legia chyba powolutku traci na rzecz łodzian – kontrakt kończy mu się w czerwcu, a u lidera pierwszej ligi jest prawdziwą gwiazdą.

- Widywałem go na meczach Młodej Ekstraklasy, niesamowity technicznie. W Legii troszeczkę się nie mógł odnaleźć na boisku, ale miał ten pech, że dostawał szansę w meczach, gdy cała drużyna była w kryzysie. W dodatku wchodził na końcówki do ataku… Inaczej tego ująć nie mogę: po prostu się miotał. Widać jednak tą bardzo dobrą technikę, bez trudu można dostrzec że ma ruchy ojca. Kosecki to zresztą przed Borucami i tym podobnymi ostatni z polskich graczy, który zrobił całkiem niezłą karierę na Zachodzie, także wielki szacunek dla niego. Pozostaje mi życzyć powodzenia. Czy coś z niego będzie to ciężko w tej chwili powiedzieć.

To zresztą kolejny z uroków futbolu, że pozornie fenomenalny talent może się rozmienić na drobne, podczas gdy z fajtłapy wyrasta prawdziwy gwiazdor.

- Ja pamiętam takiego gościa jak Kenneth Zeigbo, był nawet w rankingu najbardziej obiecujących zawodników świata, ale za dużo nie pograł po odejściu z Legii. Takim zmarnowanym talentem, którego kariera nie przebiegała zgodnie z przewidywaniami jest Maciek Terlecki. U niego zresztą chyba trochę zadecydowały te aspekty poza boiskowe.

Przyjmując Twój sposób opisywania ludzi anegdotami, powiem Ci tylko, że kibice ŁKS-u i nie tylko, zawodnika nazywali Maciuś „Ściecha” Terlecki. W każdym zimowym sparingu dostawał także spore porcje śniegu od obserwatorów. Ale w Canal+ chyba wyszedł na prostą.

- Wygląda to trochę, jakby wyciągnęli do niego rękę. Zdecydowanie narkotyki i sport, narkotyki i muzyka, nie powinny chodzić razem w parze, niezależnie od tego czy legendy o Maćku są prawdziwe.

Co zaś tyczy się nowych nabytków – jakieś przemyślenia w związku z transferami do naszej ekstraklasy? Wisłę dozbroił Jaliens, postać w naszej lidze nieszablonowa, do niedawna podstawowy zawodnik mistrza Holandii…

- Jeśli ten holenderski trener widzi w nim wzmocnienie to musi być dobry. Ciężko jest mi coś powiedzieć na jego temat, bo nie widziałem jeszcze żadnego jego meczu.

Bardziej niż temat tego konkretnego zawodnika chciałem poruszyć w ogóle wzmocnienia jakie poczyniła polska czołówka – ja jeszcze kilka lat temu nie mógłbym sobie wyobrazić, że przychodzi do nas ktoś z samego szczytu holenderskiej ligi, w dodatku ktoś kto tam raczej nie nosił ręczników, tylko odgrywał pierwszoplanową rolę.

- Pierwszy wniosek jaki się nasuwa jest taki, że nasza ekstraklasa może wcale nie jest taka słaba jak my sami ją widzimy. Może nie wyglądamy aż tak tragicznie na tle innych drugorzędowych lig – w sumie poza tymi trzema – czterema najlepszymi drużynami ligi belgijska czy holenderska nie są takie nieosiągalne. Z drugiej strony mówiliśmy już też o tym, że w Polsce całkiem sporo się zarabia. Dla tych piłkarzy jest może to być swoiste pójście na łatwiznę.

Coś w stylu bogatej sportowej emerytury Bąka w Katarze?

- Dokładnie tak, jeżeli tam mają problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie, a tu, na peryferiach – patrząc z ich perspektywy, z perspektywy zachodniej piłki - mogą liczyć na całkiem przyzwoite zarobki, trenerem jest uznany fachowiec… Czemu nie skorzystać z szansy?

W kontekście Legii padło nawet nazwisko Aladiere, który miał przecież całkiem niezłe występy w barwach Arsenalu.

- Jeśli chodzi o umiejętności przeprowadzania transferów przez klub Legia Warszawa to jestem od wielu już lat bardzo sfrustrowany. Od czasów kiedy potrafili zrobić pięć zajebistych transferów przed Ligą Mistrzów i każdy z nich się sprawdził, to ja co przerwę słyszę o planach transferowych, z których potem nic nie wynika. Kupują albo jakiegoś Chińczyka, albo trzech Brazylijczyków czy Hiszpanów, którzy potem nie mogą sobie w ogóle znaleźć miejsca w składzie. Mi w sumie bardzo się nie podoba w jaki sposób wizerunek mojego ukochanego klubu reprezentuje na przykład prezes Leszek Miklas. Mam nawet w jednym z tekstów „nie chciałbym dostać tortem jak pewien prezes”. Nigdy nie chciałbym mieć takiej relacji z otaczającymi mnie ludźmi, bo… No po prostu nikt go nie lubi, tego naszego dyrektora sportowego. (śmiech)

Przed nami już ostatnia część wywiadu z Proceentem. W szóstym odcinku o kibicach, nowych stadionach i pieniądzach w futbolu.



Zobacz także:
- Imprezowy sport oraz co łączy Kmicica z Borucem czyli pierwsza część wywiadu z Proceentem
- Rosyjska ruletka i freestyle’owa Barcelona czyli druga część wywiadu z Proceentem
- Sensible, Tsubasa i Euro 2012 czyli trzecia część wywiadu z Proceentem
- Łukasz P. i podobni oraz wspólne cechy Listkiewicza, Berlusconiego i Clintona czyli czwarta część wywiadu z Proceentem
- Stereotyp kibica, fury kasy oraz nadzieje na przyszłość - ostatnia część wywiadu z Proceentem

 

Rozmawiał Jakub Olkiewicz
Fot.: www.hip-hop.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama