mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-04-20 14:45:25

Paweł Wojciechowski: Tylko tej ekipy żal...


Wojciechowski Paweł- Klubu nie stać na dalszą grę na tym poziomie rozgrywkowym. Co najgorsze - znikąd nie widać żadnej pomocy. Miasto robi problemy z uruchomieniem dotacji… Nie wygląda to dobrze. - komentuje dla serwisu zpierwszejpilki.pl Paweł Wojciechowski, jeden z najbardziej doświadczonych i najlepszych graczy GKP Gorzów Wielkopolski.

Jak doszło do tej dramatycznej decyzji by spotkanie z ŁKS-em oddać walkowerem?

Cóż, nie była to do końca decyzja piłkarzy, w przeciwieństwie do tego co słychać w prasie. To tak naprawdę decyzja klubu, którego po prostu nie stać na podobny wyjazd. Tych pieniędzy brakuje na wszystko i doszło nawet do paradoksalnej sytuacji, że nie mamy zwracanych dojazdów na treningi, co dopiero mecze czy jakieś środki na życie. Nadchodzi okres świąt, a my jesteśmy bez żadnego finansowego wsparcia. Klub pozostaje bez żadnych perspektyw.

Nie pomaga także miasto…

Rzeczywiście, właściwie nikt nie przejmuje się GKP. Są pieniądze wydzielone na nasz klub, dotacja, która pozwoliła by przeżyć najbliższe tygodnie, ale Gorzów wciąż robi jakieś problemy, byleby nie wypłacić tych należących się nam funduszy. Tak jak mówiłem – my mamy tego dość jako piłkarze, ale decyzja należy przede wszystkim do klubu, który na dzień dzisiejszy nie jest w stanie zorganizować wyjazdu do Łodzi.

Pan ma wyjątkowego pecha - grał pan w firmach takich jak Górnik Zabrze, Polonia Bytom, teraz GKP – to nie są finansowi potentaci.

No niestety tak się właśnie złożyło, że w swojej przygodzie nie miałem okazji grać w ustabilizowanym finansowo klubie. W Cracovii wszystko było w miarę poukładane, tak że grzechem byłoby narzekać, ale w pozostałych klubach… Nie przelewało się.

Obiecano Wam pieniądze z biletów – dotrzymano słowa?

Słowa dotrzymano, pojawiły się pieniądze z biletów, ale to po pierwsze nie była kwota jaką nam obiecano, a po drugie nie była to kwota, która byłaby w stanie pokryć czyjekolwiek potrzeby. Dziesięć procent, albo nawet jeszcze mniej tego, co powinniśmy miesięcznie otrzymywać – nie oszukujmy się, starczyło na pokrycie jakiegoś pojedynczego rachunku albo zakupienie jedzenia na jeden, czy dwa dni. Wobec 6-miesięcznych zaległości to naprawdę śmieszne pieniądze.

Co dalej z Wami, piłkarzami?

Liczymy na to, że uda się wyprowadzić GKP na prostą, albo chociaż rozwiązać kontrakty z winy klubu. To jest fenomenalna ekipa, rzadko się zdarza by bez bodźców finansowych, bez motywacji pieniężnej osiągać wyniki całkiem niezłe, bo w środku tabeli pierwszoligowej. Walczyliśmy przecież nawet na początku sezonu o bardzo wysokie miejsca. Naprawdę szkoda i zwyczajnie żal patrzeć na rozpad takiego zespołu, ale tak źle jak jest w tym momencie, jeszcze nie było.

Czyli bierzecie pod uwagę wycofanie drużyny z rozgrywek?

Aktualnie chyba ciężko brać pod uwagę jakiekolwiek inne rozwiązanie. Ani miasto, ani klub nie mają pieniędzy niezbędnych by grać na tym poziomie rozgrywkowym. W piątek odbędzie się kolejne walne zebranie i na nim muszę zapaść już wiążące decyzje – albo znajdą się pieniądze i gramy, albo rozwiązujemy kontrakty z winy klubu, wycofujemy się z rozgrywek i każdy idzie w swoją stronę.

Kontaktowały się już z Wami inne kluby? Drozdowicz czy Łuszkiewicz byliby łakomymi kąskami na rynku transferowym…

Na pewno Emil, czy Adrian nie mieliby żadnych problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy znajdującego się nawet wyżej od nas. Reszta będzie pewnie chciała podpisać jakieś dwumiesięczne kontrakty gdzieś w II, czy nawet III lidze, byleby wreszcie przynieść do domu jakieś pieniądze. Trochę pomógł wszystkim ten udany początek rundy – większość jest  w niezłej formie i zdążyła się pokazać od dobrej strony. Ci, którzy grali mniej będą jednak mieli spore problemy. Szkoda, że tak to się kończy, ale chyba już nie ma innego wyjścia.

A sytuacja Mikołajczaka? Pierwszy, który się postawił?

Tego tematu nie chciałbym komentować, gdyż nawet nie znam dokładnie sprawy. Wiem, że Radek rozmawiał z trenerem, zapadły jakieś decyzje… Nie jest to moja sprawa, nie chcę się wtrącać w interesy Radka.

Aż serce boli, patrząc jak wycofuje się tak sympatyczna, waleczna i bezinteresowna ekipa…

Dostajemy dużo pochlebnych komentarzy, ta nasza gra jakoś wygląda, trzymamy się jak możemy, staramy… Naprawdę przykro, że zostaliśmy postawieni w takiej sytuacji. Jest tu mnóstwo młodych, perspektywicznych graczy, dla których taki cios może być nokautem. Szkoda takiej ekipy…


Rozmawiał Jakub Olkiewicz
Fot.: CyfraSport
Fot. flesz: www.egorzowska.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik



ON, 2012-04-24 15:46:26

mega pussy !

ja, 2012-04-24 15:18:11

pussy!

Dodaj komentarz

Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik


Reklama