mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-07-08 10:30:55

Miłosz Przybecki: Sodówka mi nie odbije


Przybecki MiłoszJego transfer do Polonii to dla wielu osób duże zaskoczenie. Dotychczas zespół z Warszawy pozyskiwał znanych zawodników, byłych bądź aktualnych reprezentantów Polski, tymczasem on przyszedł do Polonii z Ruchu Radzionków, zespołu, który nawet w 1. lidze do potentatów nie należał. Z Miłoszem Przybeckim rozmawiamy o kulisach transferu do drużyny Czarnych Koszul oraz aklimatyzacji w stolicy.

Kiedy nastąpił pierwszy kontakt z panem ze strony Polonii? Docierały do pana sygnały w trakcie sezonu, że Polonia jest zainteresowana pana transferem?

- Polonia zgłosiła się do mnie ostatnia, jeśli mówimy o wszystkich propozycjach, które się pojawiły. Miałem bowiem również oferty z innych klubów ekstraklasy oraz drużyn zagranicznych.

Zdradzi pan, które z klubów zagranicznych były zainteresowane pana zatrudnieniem?

- Był to jeden z klubów ukraińskich oraz FC Augsburg, beniaminek 1. Bundesligi.

Dlaczego zatem zdecydował się pan właśnie na Polonię?

- Chciałem grać o coś więcej niż tylko utrzymanie w ekstraklasie, a Polonia – w co nie wątpię – będzie walczyć o mistrza. Ja chcę jej w tym pomóc.

We wtorek Polonia rozegrała mecz sparingowy z Wartą Poznań, a pan znalazł się w wyjściowym składzie. Uważa pan, że to sygnał, iż trener Zieliński widzi dla pana miejsce w podstawowej jedenastce?

- Myślę, że to był tylko taki znak od trenera, że chce on zobaczyć, jak sobie teraz radzę, w jakiej jestem aktualnie dyspozycji. Meczu z Wartą nie mogę zaliczyć do specjalnie udanych, ale mam nadzieję, że moje następne spotkania w barwach Polonii będą lepsze.

Po sparingu trener Zieliński stwierdził, że Przybecki ma duże możliwości, ale w meczu z Wartą był trochę zagubiony. Co pana zdaniem musi pan przede wszystkim poprawić w swojej grze, by trener był całkowicie zadowolony?

- Zgodzę się z trenerem, nie byłem sobą w tym meczu. Powinienem po prostu grać tak, jak zawsze grałem wcześniej, chociażby w Radzionkowie. Popracować jeszcze muszę przede wszystkim nad grą w defensywie.

A jakie są silne strony Miłosza Przybeckiego?

- Na pewno odznaczam się dużą szybkością i ogólnie do plusów należy zaliczyć moją postawę w ofensywie.

Jakie są pana pierwsze wrażenia z pobytu w nowym klubie? Nie było tremy, gdy wchodził pan do szatni pełnej zawodników z reprezentacyjnym doświadczeniem?

- Na początku na pewno jakaś trema się pojawiła, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej i myślę, że już tak pozostanie. Przyznam, że na razie trzymam się tutaj z młodszymi zawodnikami, jak Paweł Wszołek czy Łukasz Teodorczyk. Atmosfera w zespole jest naprawdę dobra i nie można na nic narzekać.

A co powie pan na temat samej Warszawy? Życie tutaj chyba wygląda trochę inaczej niż w kameralnym Radzionkowie?

- Zgadza się, życie jest tutaj zupełnie inne. Śląska nie można porównać do Warszawy. Na razie jestem zmuszony jeździć z nawigacją, bo miasto jest dla mnie jeszcze zbyt duże, ale myślę, że po dwóch tygodniach będę już poruszał się bez większych problemów, przynajmniej jeśli chodzi o dojazd na treningi Polonii. Jednocześnie informuję, że nie pójdę w ślady Artura Sobiecha, bowiem posiadam prawo jazdy i mogę legalnie jeździć samochodem.

Sodówka nie uderzy do głowy po przeprowadzce do stolicy?

- Zapewniam, że nie!

 

Rozmawiał: Bartosz Burski
Fot.: PressFocus
Fot. flesz: ksppolonia.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik



jano, 2012-03-12 11:41:19

ty szeler chyba się mylisz bo on nie gra do kasy.Wiem bo to mój kuzyn

Szeler, 2011-07-08 17:14:47

już odbiła skoro wybrał pieniądze nad rozwojem (o ile faktycznie dostał propozycje z Augsburga) Obawiam się, że u JW może sobie nie pograć i zmarnować rok

Dodaj komentarz

Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik


Reklama