mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-05-25 11:01:31

Pol: Barca nie zgniecie Manchesteru


Michał Pol zdjęcie profilowe

Kto najlepiej mógłby ocenić szansę FC Barcelony i Manchesteru United w walce o puchar Champions League, jeżeli nie najlepszy ekspert Ligi Mistrzów  w Polsce - Michał Pol? I to właśnie z Michałem uciąłem sobie krótką pogawędkę na temat tego, kto w najbliższą sobotę ma większą szansę na końcowy triumf. Po starej znajomości i ze względów, iż Michał mnie lubi(mam nadzieję, że tego nie czyta), zrobił wyjątek i wytypował wynik spotkania, chociaż jak sam przyznał, nigdy tego nie robi...

Jaki był Twój wymarzony finał LM, jeszcze przed jej startem?

- Tu nie chodzi o to co sobie sam wymarzyłem. Przed rozpoczęciem rozgrywek na pewno jednym z moich faworytów była Barcelona. Kto był drugą drużyną? Kiedy teraz sobie przypominam, to była to Chelsea. Pamiętajmy, że Chelsea pod wodzą Ancelottiego wygrała Mistrzostwo Anglii i Puchar Anglii, czyli coś co nie udało się nawet Jose Mourinho. Na pewno nie widziałem w gronie finalistów Manchesteru United, dziś mogę się do tego przyznać. Manchester przed sezonem sprowadził nieznanego piłkarza z reprezentacji bezdomnych, mało znanego Chicharito, czy też Valencię, który miał zastąpić Cristiano Ronaldo... Oprócz Chelsea, liczyłem także po cichu na Inter Mediolan. Włosi staliby się pierwszą drużyną, która obroniłaby puchar. Chelsea, Inter, no i oczywiście Real Madryt pod wodzą Jose Mourinho. Finał był w ich zasięgu. Gdyby nie trafili na Barcę w półfinale, to pewnie w tym finale by się znaleźli.

Kto rozczarował Cię najbardziej w tej edycji Champions League?

- Zdecydowanie Inter Mediolan. Ten mecz z Schalke, kiedy przegrali u siebie 2:5, to była kompromitacja. Ogólnie rzecz biorąc, cały ten sezon dla Interu był nieudany. Czy to w Champions League, czy też włoskiej Serie A. Sporym rozczarowaniem był także Arsenal Londyn, przede wszystkim w meczu z Barceloną na Camp Nou. Porzucili wtedy swoją filozofię gry, ofensywnego stylu gry, który nakreśla cały czas Arsen Wenger. Porzucając tą filozofię z Barceloną wygrać się po prostu nie da. Po tym meczu Arsenalu Londyn nie dało się chwalić. Ich gra wyglądała smętnie. Arsenal nie może zaliczyć tego sezonu do udanych.

Który mecz zapadł Ci w pamięci najbardziej?

- Na pewno były to mecze Realu z Barceloną. To była wielka zagadka jak te dwa wielkie zespoły zagrają. Każdy z tych meczów mógł wyglądać zupełnie inaczej. Real przystępował do tego dwumeczu po zwycięstwie w Pucharze Króla. Spodziewałem się po nich podobnej gry, zagęszczenia środka pola, jakiejś pokerowej zagrywki od Jose Mourinho... Pierwszy mecz na Santiago Bernabeu pozostanie w mojej pamięci na długo. Pep Guardiola znakomicie rozegrał to spotkanie z taktycznego punktu widzenia. Trener Barcy powstrzymał swoich ofensywnych zawodników, oddał piłkę Realowi, aby to on atakował. Nie popełnił tego błędu jaki popełnił z Interem Mediolan, czy chociażby w dwóch poprzednich spotkaniach z Realem. Nie pamiętam meczu, w którym Dani Alves tak rzadko włączałby się do akcji ofensywnych, jak właśnie w tym meczu przeciwko drużynie Mourinho.

Uważasz, że w sobotę zmierzą się ze sobą dwie najlepsze drużyny klubowe na świecie?

- Zdecydowanie tak. W przeciwieństwie do zeszłorocznego finału, kiedy były wątpliwości co do tego, czy wystąpiły w nim najlepsze drużyny klubowe w Europie, tak tegoroczny finał uważam za najbardziej uczciwe rozstrzygnięcie. Mam wrażenie, że w tym sezonie spotykają się najlepsze drużyny i nie tylko dlatego, że są to mistrzowie swoich lig, ale dlatego, że grają najlepszy futbol w tym sezonie.

Pamiętam, że kiedy spotkaliśmy się w Warszawie, miałeś na głowie czapeczkę MU. Czy to właśnie za „Czerwonymi diabłami” będziesz ściskał kciuki w sobotni wieczór?
- Za nikim nie będę ściskał kciuków, bo po prostu nie mogę sobie na to pozwolić. W tym dniu będę w studio Nsport i muszę zachować dystans do każdej z drużyn. Mam nadzieję, że ten mecz będzie inny niż ten sprzed dwóch lat. MU gra w tym sezonie niesamowicie w defensywie. Traci bardzo mało bramek. Dodatkowo po przerwie zawsze potrafi odmienić losy meczu, nawet w samych końcówkach spotkań... Ten mecz może przypominać mecz o Puchar Króla, kiedy Real w pierwszych 45 minutach zdominował Barcelonę, mimo że to Barcelona posiadała więcej piłkę w tym meczu, tyle tylko, że z tą piłką nie potrafiła nic zrobić.

Kiedyś powiedziałeś, że Barcelona w tym meczu na pewno będzie więcej przy piłce, ale czy i końcowy wynik, jeżeli chodzi o rozstrzygnięcie tego meczu, będzie dla nich korzystny?

- Wydaje mi się, że Barcelona wygra ten mecz. Na pewno nie zgniecie Manchesteru, czy też go nie zmiażdży. To są tak zgrani zawodnicy i tak doświadczeni piłkarze, że sobie poradzą. Barcelona ma większe indywidualności niż MU i to powinno zadecydować.

Nie boisz się, że mecze finałowe rządzą się swoimi prawami i ten sobotni może przypominać chociażby finał Ligi Europejskiej, czyli będzie po prostu słaby?

- Oczywiście istnieje takie zagrożenie. Chciałbym, aby to był ofensywny futbol, obfitujący w wiele bramek. Chciałbym, aby ten mecz zakończył się wynikiem np. 3:2, ale obawiam się, że przez długi czas może utrzymywać się wynik 0:0 i jedna przypadkowa akcja może rozstrzygnąć to spotkanie. To są drużyny, które znają się na wylot i tak naprawdę zadecydować może np. nieudana pułapka ofsajdowa.

Typ na sobotę?

- Zdecydowanie nie typuję wyników spotkań, jeżeli jednak już mam obstawić to stawiam 2:1 dla Barcy.


Rozmawiał Sebastian Czapliński


Zapraszamy na:  sebastianczaplinski.blogspot.com
Fot.: redlog.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama