Garguła: Każda kolejka przynosi kontrowersje
- Postaramy się w 100% zrealizować program zwycięskiego października – powiedział w rozmowie po spotkaniu z ŁKS-em pomocnik Wisły Kraków, Łukasz Garguła.
Po meczu z ŁKS-em więcej mówi się o postawie sędziów niż faktycznej dyspozycji Wisły w tym spotkaniu.
- Dla nas najważniejsze jest, że zdobyliśmy trzy punkty i nie ma co na drobne czynniki rozbierać tego spotkania. Każda kolejka ligowa przynosi jakieś kontrowersje. Taki już jest sport.
Z ŁKS-em mecz zaczęliście nieco ospale, trochę Wam zajęło zanim zmobilizowaliście się do lepszej gry.
- Myślę, że zagraliśmy troszkę zbyt sennie na początku, zaś w końcówce zbyt nerwowo. O tym trzeba porozmawiać, wyciągnąć wnioski i w kolejnych meczach nie dopuszczać do podobnych sytuacji.
Popracować musicie chyba także nad skutecznością. Przy lepszej celności spotkanie z łódzką drużyną mogliście rozstrzygnąć znacznie wcześniej.
- Być może zabrakło nam trochę szczęścia, w każdym razie cieszymy się z ostatecznego rezultatu.
W końcówce meczu w Łodzi trochę opadliście z sił. Dało znać o sobie czwartkowe pucharowe spotkanie z Fulham?
Przy stanie 2:1 każdy z nas miał świadomość, że prowadzimy i sądził, że dociągniemy ten wynik do końca. Być może to właśnie spowodowało, że cofnęliśmy się. Poza tym, czwartkowy wygrany mecz faktycznie kosztował nas dużo zdrowia i to też wpłynęło na naszą postawę w końcówce.
W kolejnym meczu wyszedłeś na boisko w podstawowym składzie. Myślisz, że to już tak na stałe pozostanie w tej rundzie?
Czas pokaże, na pewno życzyłbym sobie tego.
ŁKS zaskoczyliście dobrze wykonywanymi kornerami. Po jednym z rogów padła bramka wyrównująca.
Mamy różne warianty rozgrywania rzutów rożnych. Niekiedy gramy krótko, czasem zagrywamy dłuższe piłki, wszystko zależy od sytuacji. Najważniejsze są trzy punkty.
Pod koniec spotkania Robert Maaskant głośno wydarł się na Ciebie.
Cóż, trener musi cały czas trzymać rękę na pulsie i pomagać nam, żeby się nam głowa nie zagrzała. Chociaż przyznam szczerze, że sam tej sytuacji nie pamiętam.
Program zwycięskiego października, który trener Maaskant nakreślił po porażce z Legią jest niezwykle bliski realizacji.
Faktycznie, zostały jeszcze dwa mecze i postaramy się zrobić wszystko, by osiągnąć ten cel.
BARTOSZ BURSKI
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










