mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-07-03 20:58:44

Mączyński: Jestem pod ścianą


Mączyński Krzysztof- Przez cały okres wypożyczenia nikt się ze mną nie kontaktował. O motywach decyzji nie wiem nic - mówi portalowi zpierwszejpilki.pl jeden z architektów awansu ŁKS-u do Ekstraklasy, obecnie trenujący z Młodą Ekstraklasą Wisły Kraków, Krzysztof Mączyński. Zawodnik bez żadnej przyczyny i wyraźnego powodu, a nawet bez sprawdzenia go przez trenera Maaskanta został pozbawiony możliwości treningu z pierwszą drużyną.

Pierwsze i najważniejsze pytanie - z kim i gdzie jutro wybiegnie pan na trening?

- Cóż… Od piątku trenuję z zespołem Młodej Ekstraklasy, tutaj w Zakopanem. Przygotowuję się z tą drużyną. Przyjechałem do klubu w piątek o 11, wróciłem oficjalnie z wypożyczenia i dostałem informację, iż zostaję przesunięty. O treningach z pierwszą drużyną mogę zapomnieć, a grę w ogóle wybić sobie z głowy. Niestety nie podano mi żadnej konkretnej przyczyny, żadnego powodu. Uważam w sumie, że to troszkę dziwne, rezygnować z gracza jeden dzień po powrocie z wypożyczenia.

Kto o tym zadecydował?

- Tak naprawdę nie wiadomo czyja to była decyzja. Nie miał mnie okazji obejrzeć trener Maaskant, nikt ze sztabu się ze mną nie kontaktował, a decyzję przekazała mi osoba, co do której nie wiadomo czy w ogóle zna się na piłce. No trudno, takie jest życie piłkarza, na szczęście jestem na takim etapie, że jeszcze sporo lat gry przede mną i miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.

Czy sztab szkoleniowy tłumaczył, czemu nie otrzyma pan szansy w pierwszym zespole?

- Powiem szczerze, że przez cały rok pobytu w ŁKS-ie nie kontaktował się ze mną nikt. Przez cały okres wypożyczenia! Także po zakończeniu sezonu, gdy media spekulowały na temat mojej osoby nie było żadnych prób kontaktu ze mną. Ja zdawałem sobie już wtedy sprawę, że jestem „na odstrzał”, co nie zmienia faktu, że jest to bardzo dziwna sytuacja.

Tym bardziej, że w ŁKS-ie był pan kluczowym zawodnikiem i wygrał całą I ligę…

- Tak, trafiłem do Łodzi po to, by się pokazać. Rozegrałem niemalże wszystkie mecze, większość w pełnym wymiarze czasowym, trener miał do mnie zaufanie, a my zrobiliśmy awans. Dlatego dziwię się, że nie dostałem jakiegokolwiek cienia szansy, ale liczę na to że wkrótce ta sytuacja się wyjaśni.

Wraca wobec tego temat powrotu do ŁKS-u? A może jeszcze inny kierunek?

- Ze mną nikt raczej się nie kontaktuje. Mam swojego menadżera, który załatwia dla mnie tego typu sprawy, więc tym zupełnie się nie przejmuję. Zainteresowanie pewnie jakieś się pojawia, ale tutaj problemem jest Wisła, z którą mam podpisany ważny kontrakt. Trzeba niestety za mnie zapłacić, w związku z czym wiele klubów po prostu rezygnuje. Dla mnie liczy się teraz tylko to, by jak najlepiej przygotować się do sezonu – trenuję w Zakopanem z trenerem Kulawikiem, któremu zresztą bardzo dużo zawdzięczam. Będę czekał na rozwój wydarzeń, choć będę to powtarzał do znudzenia – jest to dla mnie bardzo dziwna sytuacja i jestem zawiedziony, że nikt nawet do mnie nie zadzwonił, by ostrzec jak będzie wyglądać mój okres przygotowawczy.

Po sezonie przyznawał pan, że absolutne pierwszeństwo ma ŁKS – Kłos i Wieszczycki długo o pana zabiegali. Barierę stanowił krakowski klub?

- Właściwie nie, choć... z drugiej strony tak. Ja sam przecież otwarcie powiedziałem w jednym z wywiadów, że chcę zostać w ŁKS-ie. Dla mnie byłby to bardzo korzystny ruch i nie ukrywam, że liczyłem na to, że właśnie tak ostatecznie się stanie. Wisła podyktowała jednak twarde warunki finansowe, których łódzki klub na chwilę obecną nie mógł spełnić. To jedyny powód tego, iż nie jestem teraz na zgrupowaniu z ŁKS-em, czego zresztą bardzo żałuję. Jestem niestety pod ścianą, nie ja decyduję, a władze klubu, które w tym momencie z premedytacją zablokowały mój rozwój sportowy. Przyszedłem tutaj grać, a nie trenuję nawet z pierwszą drużyną – inaczej tego niestety nie da się nazwać.

O motywach decyzji nie wie pan zupełnie nic?

- Tak jest. Jedyne co możecie zrobić to zadzwonić do klubu i tam dopytać się o przyczyny takiego postępowania wobec mnie. Sam zresztą chętnie dowiedziałbym się kto i dlaczego zadecydował tak, a nie inaczej.

Wisła zachowała się jak przysłowiowy „pies ogrodnika”?

- Mam swoje zdanie na ten temat, ale myślę, że jest jeszcze zbyt wcześnie by o tym mówić. Nie chcę działać na szkodę klubu, mam ważny kontrakt i grożą mi różnego rodzaju kary za krzewienie negatywnego wizerunku. Wiśle zresztą zawdzięczam naprawdę bardzo dużo. Robię swoje – czekam na rozwój wydarzeń i trenuję ze świetnym szkoleniowcem, trenerem Kulawikiem, do którego mam ogromne zaufanie. Mam nadzieję, że praca z nim przyniesie efekty w nadchodzącym sezonie.

 

Rozmawiał Jakub Olkiewicz
Fot.: CyfraSport



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik



Łysy z Woli, 2012-03-23 20:37:00

Powodzenia Mara!

Matek, 2011-07-08 14:49:09

Krzysiu w ŁKSie jesteś mile widziany, obyś wrócił. Wspaniały rozgrywający.

WRW, 2011-07-04 05:47:20

Mąka wracaj do Łodzi tutaj wiedzą ile jesteś wart! Jesteś częścią tego zespołu!

wislak, 2011-07-04 00:57:52

Szkoda Maki na ME, dobry jest

ełkaesiak, 2011-07-03 22:03:20

Władze Wisły to skurwiele, łamią karierę takiego zawodnika :/

Dodaj komentarz

Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik


Reklama