mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-05-17 19:02:52

Jerzy Engel: Nie jest to ta wielka Wisła


Jerzy Engel- Wisła wzięła ciekawych piłkarzy, którzy nadają ton tej drużynie i teraz widzimy tego efekty. Nie jest to jednak zespół, który powala na kolana. Nie jest to też wielka Wisła sprzed laty, którą wszyscy się zachwycali i odnosi efektowne zwycięstwa. Dziś ta drużyna gra niezbyt przekonująco, ale skutecznie - mówi w rozmowie z serwisem zpierwszejpilki.com.pl Jerzy Engel, były szkoleniowiec Białej Gwiazdy. To z nim na ławce trenerskiej krakowianie byli najbliżsi awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale odpadli z Panathinaikosem Ateny. Czy ta sztuka uda się Robertowi Maaskantowi?

Piotr Tomasik: Wisła mistrzostwo zdobyła zasłużenie?

Jerzy Engel: Zdecydowanie tak. Krakowianie wygrali ligę z dużą przewagą, grając najrówniej i najsolidniej.


Sporo punktów im jednak uciekło.

- Wszyscy spodziewaliśmy się, że w tym sezonie rozgrywki będą wyrównane. Do Polski duże nazwiska nie przyjechały, a kilka gwiazd wyjechało. Te transfery sprawiły, że różnice między zespołami są coraz mniejsze. Wisła wzięła ciekawych piłkarzy, którzy nadają ton tej drużynie i teraz widzimy tego efekty. Nie jest to jednak zespół, który powala na kolana. Nie jest to też wielka Wisła sprzed laty, którą wszyscy się zachwycali i odnosi efektowne zwycięstwa. Dziś ta drużyna gra niezbyt przekonująco, ale skutecznie.

Już teraz, na trzy kolejki przed końcem sezonu, Wisła ma na swoim koncie sześć porażek. Trzy lata temu ligę wygrała z jedną przegraną.

- To pokazuje, że Bogusław Cupiał uczy się na własnych błędach. Po kilku porażkach nie wyrzucił trenera, a pozwolił pracować dalej. Wisła budowana jest systematycznie, krok po kroku, co dobrze wróży.

Biała Gwiazda mistrzostwo zdobyła z Holendrem na ławce. Robert Maaskant pokazał przewagę nad polską myślą szkoleniową? Jagiellonia Michała Probierza, Legia Macieja Skorży i Lech Jacka Zielińskiego, które miały powalczyć o tytuł, trochę rozczarowały.

- Pan chyba żartuje! Gdy Wisła zdobywała tytuł ze Skorżą, to nasi trenerzy byli lepsi od Holendrów? Byli lepsi, gdy po kilku kolejkach z Polonii wyrzucono Theo Bosa? Nie, to akurat o niczym nie świadczy. Trafił się trener, który dostał bardzo dobrych zawodników, miał wiele szczęścia. Wpływ na mistrzostwo miała nie tylko osoba Maaskanta, ale również świetne transfery. Wisła co roku walczy o tytuł, każde inne miejsce jest dla Cupiała porażką. W tym roku była zdecydowanie najlepsza.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat jest to jednak mistrz najsłabszy.

- Skąd pan to wie? Jedyne, co pokazuje tabela, to brak detronizacji ze strony Wisły. Może to jednak oznaczać, że pozostałe zespoły wskoczyły na wyższy poziom, zbliżyły się sportowo do mistrza. Nie ma więc już tak dużych dysproporcji pomiędzy pierwszym a przykładowo ósmym zespołem.

Biała Gwiazda jest gotowa, aby przystąpić do boju o Ligę Mistrzów?

- Trudno dziś powiedzieć. Trzeba zaufać temu, co mówi Maaskant. Po zdobyciu mistrzostwa powiedział, że potrzebuje dużych wzmocnień, aby osiągnąć coś w Europie. Skoro tak twierdzi trener, to trzeba go słuchać.

Wisła najbliżej awansu do fazy grupowej Champions League była, gdy odpadła w rywalizacji z Panathinaikosem Ateny. Wówczas to pan prowadził drużynę. Dziś krakowianie mają słabszy zespół?

- Na pewno mieliby słabszy, gdyby po sezonie sprzedali najlepszego piłkarza. Taki błąd zrobiono wtedy, gdy ja przychodziłem do Wisły, bo akurat sprzedano Macieja Żurawskiego, gwiazdę zespołu. Myślę, że teraz Cupiał też wyciągnął wnioski z poprzednich lekcji. Właściciel powinien więc nie tylko zatrzymać czołowych graczy, ale i wzmocnić skład. Tylko w ten sposób mistrz Polski może być mocniejszy, niż obecnie.

Kto dziś jest tym najlepszym zawodnikiem?

- Jest kilku świetnych piłkarzy. Patryk Małecki, Maor Melikson - to przede wszystkim na tej dwójce opiera się siła zespołu Maaskanta. Gdy któregoś z nich nie ma na boisku, to Wisła ma problem.

A tak być nie powinno, mistrz potrzebuje wzmocnień.

- Zgadzam się. Mam nadzieję, że duet Maaskant-Valckx ma już listę nazwisk zawodników, którzy wzmocnią zespół.


ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK
Fot.: sportowacracovia.wordpress.com



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama