Ten sezon może być dla Lecha katastrofą
- Zamożnych naszej ligi stać na wzmocnienia, mogą kupować piłkarzy. Pytanie tylko, czy tymi pieniędzmi mądrze zarządzają. Runda jesienna - na przykładach Legii czy Wisły - pokazała, że mimo dobrej kasy, nasze kluby nie potrafią dobrze kupować - uważa Jerzy Brzęczek, były reprezentant Polski, dziś trener Rakowa Częstochowa.
Piotr Tomasik: Stęsknił się pan trochę za Ekstraklasą?
Jerzy Brzęczek: Tak, jak chyba każdy kibic w Polsce, czekam na wznowienie rozgrywek. Ale jakoś specjalnie to nie tęskniłem. Mam sporo swoich zajęć na głowie, aktywnie też działam w Rakowie. To, że wraca Ekstraklasa, bardzo mi się podoba. Będzie czym się w kraju emocjonować.
Nie jest przypadkiem tak, że po zimowym okienku transferowym nasza liga jest i słabsza, i mniej atrakcyjna?
- Wszystko to, co powiedzielibyśmy dzisiaj, to zwykłe wróżenie z fusów. Ciężko bowiem przewidzieć, jak dokładnie będzie wyglądała Ekstraklasa za kilka tygodni. Nie wiadomo, jak bardzo Wisła odczuje brak Pawła Brożka, a Widzew - Marcina Robaka. Trudno też przewidzieć, jak zaprezentują się kolejni cudzoziemcy, którzy przyjechali do Polski. Pierwsze moje spostrzeżenie jest jednak takie, że tych zamożnych naszej ligi stać na wzmocnienia, mogą kupować piłkarzy. Pytanie tylko, czy tymi pieniędzmi mądrze zarządzają. Runda jesienna - na przykładach Legii czy Wisły - pokazała, że mimo dobrej kasy, nasze kluby nie potrafią dobrze kupować. Może i te dwie drużyny są w ligowej czołówce, ale latem zbyt dobrych inwestycji nie zrobiły.
Nie tylko one.
- Ale już taki Lech potrafił kupić Artjomsa Rudnevsa, który dla „Kolejorza” zdobywa bardzo ważne bramki. To bardzo ważna postać nie tylko w Poznaniu, ale w całej Ekstraklasie. Już dziś z ręką na sercu można powiedzieć, że ta inwestycja im się spłaciła.
Spośród tych, którzy trafili do Polski tej zimy, widzi pan zawodników, którzy mogą podobnie zaistnieć?
- Na podstawie samego CV ciężko jest to przewidzieć. Nie zapominajmy też, że nasza liga jest bardzo specyficzna. To, że piłkarz na treningach prezentuje bardzo wysokie umiejętności, wcale nie oznacza, że będzie grał dobrze w Ekstraklasie. Widać to zresztą często po zawodnikach z Ameryki Południowej, którzy nie są w stanie poradzić sobie z polską specyfiką. To też wpływa na to, że nasze kluby często mylą się przy transferach.
Ze sprzedawaniem piłkarzy akurat w naszym kraju problemów nikt nie ma. Jest pan zaskoczony tym, że największe gwiazdy Ekstraklasy wyjechały do Turcji?
- Nie, ani trochę. Popatrzmy na nazwiska zawodników, którzy grają w Turcji, jak w europejskich pucharach radzą sobie tamtejsze kluby. Wydaje mi się, że ciągle żyjemy przeszłością i myślimy, że - tak jak 20-30 lat temu - Turcy są daleko z tyłu. Nie, to się zmieniło. Dziś można tam zarobić kilka albo i kilkanaście razy więcej, niż w Polsce. Poziom sportowy również jest na wyższy, co zresztą widać na każdym kroku. Myślę, że dla naszych rodaków, którzy tam pojechali, będzie to ciekawa lekcja. Nikt miejsca w składzie im nie zagwarantuje, będą musieli walczyć o swoje.
Legia bez Macieja Iwańskiego, Wisła - braci Brożków i Mariusza Pawełka, Jagiellonia - Kamila Grosickiego. Kto zostanie mistrzem?
- Po słabszym starcie sezonu zarówno Wisła, jak i Legia dogoniły czołówkę. Natomiast Jagiellonia już ruszyła nieźle i utrzymywała dość równą formę. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że drużyna trenera Probierza była jesienią niespodzianką. Ale niespodzianką pozytywną, za którą ja trzymam kciuki. Jeżeli zespół wiosną będzie grał równie dobrze, co dotychczas, może nie stracić już pierwszego miejsca.
Daleko z tyłu jest Lech Poznań. Są w stanie zakwalifikować się chociaż do europejskich pucharów?
- Patrząc na to, jak zaczęli nowy rok, to potwierdzają dotychczasową opinię. Choć odpadli z Ligi Europejskiej, to zdążyli ograć u siebie portugalską Bragę i jeszcze przegrać z Polonią Warszawa w Pucharze Polski. W europejskich pucharach szło im rewelacyjnie, a na krajowym podwórku - słabo. Jeżeli ta tendencja się nie zmieni, ten sezon w Ekstraklasie może być dla Lecha katastrofą.
ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK
Fot.: Raków Częstochowa
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama











