Biskup: Nie żałuję, że jestem w Niecieczy
- Bardzo wielu graczy chciało teraz przejść do Niecieczy i wydaje mi się, że z każdym kolejnym okienkiem będą tutaj przychodzili coraz to lepsi piłkarze. Trzeba szanować to, co tutaj zrobiono - mówi w wywiadzie dla serwisu zpierwszejpilki.pl Jakub Biskup, pomocnik Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.
W sobotę, w spotkaniu z Piastem ponieśliście pierwszą w tym sezonie porażkę. Graliście na własnym stadionie, uzna Pan taki wynik za niespodziankę?
Jest to z pewnością dla nas rozczarowanie. Gdy było jeszcze 0-0 mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje i niestety ich nie wykorzystaliśmy. Później Piast strzelił bramkę i mecz się diametralnie zmienił. Był to dla nas zimny prysznic.
Wasza seria bez porażki w końcu się skończyła…
Bardzo chcieliśmy jak najdłużej nie przegrać tego meczu. Szkoda, że nasza dobra passa się skończyła, ale nie ma co się nad tym roztrząsać. Najważniejsze jest to, co przed nami. Dobrze, że najbliższa kolejka jest już w środę. Zdobywając trzy punkty na trudnym terenie w Nowym Sączu będziemy mogli niezwykle szybko zrehabilitować się za tę porażkę.
Po raz drugi z rzędu pokazaliście, że gracie do końca i, że jesteście w stanie odwrócić losy spotkania. Z Wartą się udało, tym razem jednak nie...
...ale naprawdę niewiele brakowało, żeby się tak stało. Mieliśmy dobrą sytuację na 3-3. Jesteśmy drużyną, która tych okazji stwarza sobie dużo, problem leży po stronie skuteczności. Ja sam powinienem mieć już cztery czy pięć bramek na koncie, a jak na razie mam tylko same asysty. Trochę mnie to irytuję, ale myślę, że jak się przełamię i trafię do bramki po raz pierwszy, to później będzie już łatwiej.
Dlaczego Pana zdaniem jest tak, że dochodzicie do głosu dopiero w dalszej fazie meczu, gdy już przegrywacie?
W ostatnich dwóch meczach rzeczywiście tak było, ale wcześniej przeważnie to my pierwsi strzelaliśmy bramki. Mecz z Piastem bardzo chcieliśmy wygrać, bylibyśmy wtedy w samym czubie tabeli. Nie udało się to nam, ale za nami dopiero osiem spotkań, w tym roku będzie ich jeszcze dwanaście, a co za tym idzie jest jeszcze mnóstwo punktów do zdobycia.
Czyli uważa Pan, że z Piastem zabrakło Wam najbardziej skuteczności?
Tak mi się wydaje, nie ma co szukać innych przyczyn, jak już powiedziałem sytuacje sobie stwarzamy. Gdybyśmy wykorzystali którąś z tych z początku spotkania, to wyglądałoby to zupełnie inaczej. W I lidze bardzo często tak jest, że drużyna, która pierwsza zdobywa bramkę, wygrywa cały mecz.
Bramki dla Termaliki padły, gdy Pana na boisku już nie było. Wygląda to tak, jakby nie chciał Pan zrobić krzywdy swojemu byłemu klubowi.
Ja właśnie bardzo chciałem strzelić w tym meczu bramkę. Miałem ku temu okazję, nie udało się. Trener zrobił zmiany i coś ruszyło, a dla mnie najważniejsze jest dobro zespołu. Szkoda jednak, że nie doprowadziliśmy do tego remisu.
Po ośmiu spotkaniach macie trzynaście punktów, jak Pan oceni ten dorobek?
Jeśli przed sezonem ktoś powiedziałby o takiej liczbie punktów po ośmiu meczach, to nie byłoby to takie złe. Już po tych spotkaniach wydaje mi się jednak, że jest ich o cztery za mało. Chodzi mi tutaj o mecze z Polonią Bytom, nad którą mieliśmy miażdżącą przewagę i Pogonią Szczecin, z którą spokojnie mogliśmy prowadzić 4-0. Czasu jednak już nie cofniemy...
Kolejny mecz z Sandecją jest dla Was szalenie ważny. Jeśli stracicie punkty, to czołówka, mimo tego, że jest to dopiero początek sezonu, może Wam nieco odskoczyć...
Zgadza się. W tym roku mamy dwadzieścia kolejek i drużyna, która odjedzie już teraz, w tej rundzie będzie miała później dużo łatwiej. My gramy naprawdę nieźle, prezentujemy ciekawą piłkę. Przegraliśmy tylko jeden mecz, nie ma więc w drużynie jakiegoś większego poruszenia.
Jest Pan w Niecieczy od czerwca, jak się Pan tam czuje?
Czuję się bardzo dobrze. Mieszkam w Tarnowie, moja córeczka zaczęła chodzić do tamtejszego przedszkola. Wszystko jest w porządku, można więc powiedzieć, że z rodziną się tutaj zaaklimatyzowaliśmy. W klubie też nie mam na co narzekać, mamy świetne warunki, wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Nie pozostało mi nic innego tylko grać.
Nie żałuje więc Pan, że wybrał właśnie Niecieczę, a nie inny zespół powiedzmy z Ekstraklasy?
To była moja bardzo dokładnie przemyślana decyzja. Wybrałem Termalikę i z perspektywy czasu uważam, że zrobiłem bardzo dobrze. Na pewno tego nie żałuję.
A jak Pan odbiera docinki kibiców innych drużyn kierowane w stronę Termaliki? Wie Pan, że to klub ze wsi, do którego dla pieniędzy trafiają doświadczeni zawodnicy.
Wszyscy mają prawo wypowiadać się na każdy temat, tak jak tylko chcą. Taka jest opinia kibiców, ale my się nią nie przejmujemy. Do Termaliki nie trafiają przypadkowi zawodnicy, tylko tacy, którzy gdzieś się wyróżniali. Bardzo wielu graczy chciało teraz przejść do Niecieczy i wydaje mi się, że z każdym kolejnym okienkiem będą tutaj przychodzili coraz to lepsi piłkarze. Trzeba szanować to, co tutaj zrobiono. Wydaje mi się, że Termalika jest w tej chwili najlepiej poukładanym pierwszoligowym zespołem i nie mówię tego bezpodstawnie. Nie mamy wielu kibiców, no ale wiadomo, nasz stadion może pomieścić 2,5 tysiąca fanów, na każdym spotkaniu jest co najmniej 1,5 tysiąca. Nieciecza nie jest przecież dużym miastem, to jasne, przyjeżdżają jednak też kibice z Tarnowa. Nie jest więc tak, że nie mamy dla kogo grać.
Dziwnie to zabrzmi, ale czy Niecieczy awans do Ekstraklasy jest w ogóle potrzebny? Cały czas chodzi mi tutaj o tę przepaść w stosunku do innych klubów, jaka wystąpiłaby w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Dla nas awans byłby czymś wspaniałym. Bardzo wielu ludzi, teraz nieprzychylnie nastawionych mogłoby się wtedy ugryźć w język. W tej chwili na ten temat nie ma jednak co rozmawiać, bo tak naprawdę sami jeszcze nie wiemy na co tak dokładnie nas stać. Moim zdaniem możemy wygrać z każdym w tej lidze, ale tak jak powiedziałem, poczekajmy przynajmniej do końca tej rundy. Jeśli będziemy w czubie tabeli, to pani prezes oraz trener podejmą kolejne ruchy transferowe, które wprowadzą jeszcze większe ożywienie.
W drużynie macie wielu doświadczonych graczy, nie ma zgrzytów w szatni?
Nie, atmosfera jest bardzo dobra. Jest wielu zawodników z doświadczeniem, którzy grali w wielu przeróżnych zespołach, ale w szatni nie ma żadnych podziałów.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Redakcjo!, 2011-09-14 14:45:50
Interpunkcja ważna jest! Proponuję zwracać na nią baczniejsza uwagę :)
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Reklama










