mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

« Przejdź do działu 'Wywiady'


Data dodania: 2011-08-12 16:03:07

Kłus: Nie możemy pochylać głów i czekać na wyrok


- Na chwilę obecną ŁKS nie wygląda tak, jakbym sobie tego życzył. I chyba wszyscy mają takie samo zdanie - mówi Dariusz Kłus, piłkarz łódzkiego beniaminka, w rozmowie z serwisem zpierwszejpilki.com.pl.


Piotr Tomasik: Co na dzień dzisiejszy jest największym problemem ŁKS?

',LEFT,VAUTO,WIDTH,195);" onmouseout="return nd();">

Dariusz Kłus: Gra defensywna. Popełniamy zdecydowanie zbyt wiele błędów w obronihttp://www.zpierwszejpilki.com.pl/cms/cms/zalaczone_pliki/klus_dariusz.jpge. Każdą straconą bramkę łatwo jednak przeanalizować. Albo ktoś indywidualnie zawalił, albo mamy trzy, cztery osoby, które popełniły błędy.


Brzmi to tak, jakby połowa drużyny nie nadawała się na Ekstraklasę.

- Tego nie powiedziałem. Chodzi o to, żebyśmy zmienili podejście do gry, zaczęli prezentować się znacznie lepiej. Większość piłkarzy, których mamy w kadrze, grała w Ekstraklasie. Nie mam tu na myśli tylko zawodników ofensywnych, ale również i broniących, chociażby siebie. Na chwilę obecną ŁKS nie wygląda tak, jakbym sobie tego życzył. I chyba wszyscy mają takie samo zdanie.


Zgadzasz się z opinią, że problem jest w sferze mentalnej? Że nie wierzycie w swoje umiejętności i brak wam pewności siebie?

- Nie wiem. Ja mogę odpowiadać tylko za siebie - przed meczem nie odczuwam strachu przed rywalem, chcę po prostu wypaść jak najlepiej. Różnie to jednak wygląda. Jako zespół, zwłaszcza w defensywie, wyglądamy kiepsko. Najpierw musimy nauczyć się bronić, odbierać piłkę, a dopiero wtedy możemy zacząć myśleć o konstruowaniu akcji.


Ciężko będzie się odbić, bo macie bardzo trudny terminarz.

- Zdajemy sobie z tego sprawę. Nie przekreśla to jednak naszych szans, nie tracimy wiary. Dobrze byłoby któreś z tych trudnych spotkań zagrać na zero z tyłu. To jest dzisiaj najważniejsze. Z czasem przyjdą też i słabsze zespoły.


Brakuje wam Kuby Koseckiego i Krzysztofa Mączyńskiego, którzy odeszli z drużyny latem?

- Ciężko stwierdzić, jak poradziliby sobie w Ekstraklasie. Byli to zawodnicy kreatywni, grający do przodu, ale nie wiadomo, czy odnaleźliby się na wyższym poziomie. Wcześniej w Legii czy Wiśle grali przecież tylko ogony, nie byli wiodącymi postaciami. Jeśli byliby dziś w drużynie, trenerzy mieliby na pewno szersze pole do manewru.


Kilku piłkarzy ŁKS pokazało, że między pierwszą ligą a Ekstraklasą jest przepaść.

- Jest różnica, i to spora. Każdy minimalny błąd jest wykorzystywany przez przeciwników. W Ekstraklasie więcej gra się głową, częściej myśli o taktyce. Nie może być tak, że wychodzimy na boisku, pochylamy głowę i czekamy na wyrok.


Tak chyba ostatnio było.

- Nie wydaje mi się. Z Lechem szybko straciliśmy trzy gole. Ciężko się wtedy podnieść. Ze Śląskiem mieliśmy zagrać na zero z tyłu, a w czwartej minucie rywale mieli rzut karny.


Jesteście źle przygotowani do sezonu?

- Ja tego nie czuję. Jak nie idzie, to szuka się dziury w całym. To zrozumiałe. Gdybyśmy grali bardziej konsekwentnie, zdobyli jakieś punkty, to wszyscy mówiliby, że jesteśmy dobrze przygotowani.


A taktyka?

- Większość drużyn Ekstraklasy gra jednym napastnikiem. Nas w tej chwili raczej nie stać na to, aby ustawiać dwójkę z przodu i tylko czwórkę w pomocy. Tak było przecież w pierwszym meczu z Lechem. Myślę, że to był błąd.

 

ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama