Czesław Michniewicz: Celem Widzewa utrzymanie
- Robak był podstawowym zawodnikiem Widzewa, więc teoretycznie jego odejście jest dla nas osłabieniem. W kadrze jest jeszcze jednak kilku innych zawodników, którzy potrafią zdobywać bramki. Mowa choćby o Darvydasie Sernasie czy też Piotrku Grzelczaku - mówi Czesław Michniewicz, trener łódzkiej drużyny.
Piotr Tomasik: Zgrupowanie w Portugalii dobiegło już końca. Jest Pan zadowolony z drugiego obozu?
Czesław Michniewicz: Tak. Obóz w Portugalii był dla nas udany. Mieliśmy okazję pracować w dobrych warunkach, mając do dyspozycji odpowiednią bazę treningową. Zawodnicy ćwiczyli z dużym zaangażowaniem, co zawsze cieszy trenera.
Na dniach rozegracie sparing z Legią Warszawa. Pan traktuje to jako próbę generalną, ważny test przed ligą?
- Mecz z Legią będzie podsumowaniem okresu przygotowawczego. Nie będzie to łatwe spotkanie, tym bardziej, że jeszcze kilka dni temu trenowaliśmy i graliśmy w innych warunkach pogodowych, niż panują obecnie w Polsce.
Ma Pan już w głowie skład na mecz z Lechem Poznań?
- Skład powoli się krystalizuje i nie ukrywam, że mam go już w głowie, aczkolwiek są jeszcze pewne niewiadome. Wynika to z dużej konkurencji oraz zaangażowania zawodników. Do meczu z Lechem pozostał jeszcze ponad tydzień czasu, podczas którego wszystko się wyjaśni.
Atutem Lecha jest to, że zacznie on rozgrywki o wysoką stawkę kilkanaście dni wcześniej?
- Jest to pewien atut poznaniaków, którzy przystępując do meczu z nami będą mieli rozegrane trzy ważne spotkania. To dla Lecha duży plus.
Nie martwi Pana to, że rozgrywki wznawiacie spotkaniami z mistrzem i wicemistrzem Polski, a także obecnie czwartą drużyną, czyli zespołami z górnej półki?
- Analizując mecze innych drużyn, to chyba my mamy najtrudniejszy początek rundy wiosennej. W trakcie przygotowań trenowaliśmy naprawdę ciężko i solidnie, dlatego wierzę, że dobrze wystartujemy w lidze.
Widzew stracił zimą Marcina Robaka. Zespół jest słabszy, niż jesienią?
- Marcin był podstawowym zawodnikiem Widzewa, więc teoretycznie jego odejście jest dla nas osłabieniem. W kadrze jest jeszcze jednak kilku innych zawodników, którzy potrafią zdobywać bramki. Mowa choćby o Darvydasie Sernasie czy też Piotrku Grzelczaku.
Wiadomo, że na wszystkich piłkarzy, którzy trafili zimą do klubu, bardzo Pan liczy. Ale na kogo najbardziej i dlaczego?
- Liczę na każdego z tych zawodników. Mam nadzieję, że ich dobra gra i zaangażowanie jeszcze bardziej wzmocnią konkurencję na poszczególnych pozycjach. Będzie to z korzyścią dla całego zespołu.
Nie denerwuje Pana to, że miał Pan coś do powiedzenia tylko przy jednym transferze, Niki Dzalamidze, a pozostałe zostały załatwione za Pana plecami?
- Widzew ma wypracowany swój proces transferowy. Przychodząc do klubu, wiedziałem o nim. Tak jest w różnych klubach. Należy jednak pamiętać, że zawodnicy, którzy trafili do nas zimą, byli obserwowani dużo wcześniej, niż zostałem trenerem Widzewa.
Czy w obecnej sytuacji celem nadrzędnym Widzewa jest walka o utrzymanie?
- Celem podstawowym każdego zespołu jest zapewnienie utrzymania w lidze. Następnie zaczyna się myśleć o wyższych celach. Tak jest w naszym przypadku. Chcemy jak najlepiej rozpocząć rundę wiosenną, a następnie piąć się w górę tabeli. Jesteśmy dobrej myśli.
ROZMAWIAŁ PIOTR TOMASIK
Fot.: CyfraSport
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama











