Telichowski: Nie boimy się nikogo!
- Mamy na tyle mocny zespół, że nie boimy się nikogo – mówi w rozmowie z serwisem zpierwszejpilki.com.pl zawodnik Zagłębia Lubin, Błażej Telichowski. 
Cztery spotkania ligowe już za Zagłębiem Lubin, a Pan nie zdołał zadebiutować w barwach „Miedziowych”. Jak tam samopoczucie?
- Chciałoby się grać, no ale trener jak na razie stawia na innych. Cierpliwie jednak czekam na swoją szansę. Jestem do dyspozycji szkoleniowca i nie ukrywam, że w najbliższych spotkaniach chciałbym już wystąpić.
Trener Urban konsekwentnie stawia na Costę Nhamoinesu. Defensor z Zimbabwe rzeczywiście pokazuje się z lepszej strony na treningach czy raczej szkoleniowiec tak to sobie zaplanował jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek?
- To już pytanie do trenera. Z Costą, poza boiskiem dogaduję się bardzo dobrze. Na nim, rywalizujemy i mam nadzieję, że taka zdrowa rywalizacja wyjdzie nam obu na dobre. Nie obrażam się, że to Costa gra co tydzień. Jeśli w najbliższym czy najbliższych meczach to ja dostanę swoją szansę, to mam nadzieję, że on będzie uważał tak samo. Pozostaje mi tylko czekać.
Czyli żadnych nazwijmy to małych konfliktów nie ma?
- Broń Boże, w drużynie wbrew pozorom panuje świetna atmosfera. Koledzy, którzy grali tutaj już wcześniej mówią, że dawno tak zgranego kolektywu w Lubinie już nie było. Naprawdę fajnie to wygląda, szkoda tylko, że rozpoczęliśmy sezon dwoma remisami i porażką.
Pewnie ma Pan dobry kontakt z samym trenerem Urbanem, w końcu znacie się z Bytomia.
- Trener stara się mieć dobry kontakt z każdym zawodnikiem. Atmosfera w końcu buduje wyniki. U nas niepokoju związanego z nimi jak na razie nie ma. Jesteśmy spokojni, to jest początek sezonu. Gry sparingowe pokazywały, że jesteśmy w dobrej dyspozycji, tak więc to, że zaczniemy punktować jest tylko kwestią czasu.
Przejście do Lubina wiązało się z ryzykiem. Można było przypuszczać, że będzie Panu ciężko przedrzeć się do pierwszej jedenastki.
- W każdym zespole na jedną pozycję powinno być co najmniej dwóch zawodników z podobnymi umiejętnościami. Wiadomo, jest kilka gwiazd, które mają pewne miejsce w składzie, ale na większości pozycji ta rywalizacja jest. Wiedziałem, że tak będzie, trener mi to od początku uświadamiał. Jestem tutaj dopiero od półtora miesiąca. Sam jestem spokojny, mam tutaj kontrakt i jestem przekonany, że w końcu będę miał szansę by udowodnić to, że klub sprowadzając mnie nie popełnił błędu.
Oferta z Lubina była Panu na rękę. Sam Pan mówił, że będzie miał Pan blisko rodzinę, ale to oczywiście głównym powodem do przyjęcia jej nie było?
- Nie ukrywam, że miałem jeszcze inne propozycje. Zdecydowałem się na Zagłębie i z perspektywy czasu cieszę się z tego coraz bardziej. Jest to bardzo poukładany klub, niczego tutaj nie brakuje. Musimy teraz zacząć osiągać dobre wyniki, ja muszę zacząć grać, wtedy już w pełni będzie wszystko w porządku.
Zdradzi Pan z jakich klubów miał Pan jeszcze oferty?
- Były to zespoły z Ekstraklasy, ale nic więcej nie powiem, to już jest dla mnie temat zamknięty. Koncentruję się tylko na Zagłębiu.
A były jakieś propozycje z zagranicy?
- Wiadomo, z zagranicy pojawiają się co jakiś czas jakieś sygnały, ale żadnych konkretów. Każdy z menedżerów zadzwoni, mówi, że coś tam ma, ale tak naprawdę to jest tylko zawracanie głowy.
Wróćmy jeszcze do tych meczów, które są już za Zagłębiem. Fatalnie ułożył się dla Was terminarz: Legia, Lech, Wisła. Co Pan powie o spotkaniach z „Białą Gwiazdą” i „Kolejorzem”? Patrząc na te mecze drużyna naprawdę nie ma się czego wstydzić. Co innego można powiedzieć o spotkaniu z Podbeskidziem.
- W spotkaniach z Lechem i Wisłą zrobiliśmy dobre wrażenie, szkoda tylko, że nie zdobyliśmy tych punktów więcej. Co do Podbeskidzia, ciężko się gra, gdy przyjeżdża do nas zespół, który praktycznie cały czas się broni. Na pewno każdy przed meczem z Podbeskidziem liczył, że łatwo zdobędziemy trzy punkty, ale niestety się tak nie stało. Zdajemy sobie jednak sprawę, że w żadnym spotkaniu łatwo nie będzie. Musimy cały czas być odpowiednio skoncentrowani. Polska liga jest tak wyrównana, że z każdym można te punkty zdobyć jak i stracić. Mamy jednak na tyle mocny zespół, że nie boimy się nikogo.
W piątej kolejce zagracie na własnym stadionie z Cracovią. Jak Pan ocenia drużynę „Pasów”?
- Cracovia, tak jak my nie rozpoczęła tego sezonu zbyt dobrze. Czeka ich w niedzielę bardzo trudny mecz w Białymstoku. Myślę, że da on nam odpowiedź na kilka pytań. Po świetnej końcówce zeszłego sezonu klub z Krakowa z pewnością był przekonany, że lepiej wystartuje w nowych rozgrywkach. Przed nami więc bardzo ciekawy mecz.
Z Cracovią być może w końcu Pan zadebiutuje w barwach „Miedziowych”, a Darvydas Sernas być może w końcu strzeli swoją premierową bramkę dla Zagłębia. Po to został sprowadzony...
- Darvydas jest dla nas niezwykle pożyteczny, robi dla zespołu bardzo wiele. Biega po całym boisku, nie jest więc takim typowym snajperem. Jestem o niego spokojny, bo grać w piłkę potrafi i w końcu tę pierwszą bramkę strzeli.
Śledzi Pan jak w 1. lidze wiedzie się Polonii Bytom? Najpierw trzy porażki, potem niespodziewane zwycięstwo z Sandecją. Teraz czeka ich niezwykle ciężki mecz z Termaliką.
- Nie ukrywam, że obserwuję wyniki Polonii. Szkoda, że na początku nie działo się u nich zbyt dobrze, teraz jednak jest już nieco lepiej. Najprawdopodobniej trafią do klubu pieniądze z miasta. Wierzę, że w końcu Polonia zacznie regularnie grać na dobrym poziomie.
W zeszłym tygodniu był Pan na meczu Polska- Gruzja w Lubinie, jak Pan oceni grę podopiecznych Franciszka Smudy?
- Każdy ma inne zdanie na ten temat, ja uważam, że Gruzja zawiesiła wysoko poprzeczkę. Skończyło się na 1-0, choć wszyscy liczyli pewnie, że strzelimy tych bramek więcej. Porównałbym to do naszego meczu z Podbeskidziem. Liczy się jednak każde zwycięstwo, Polacy Gruzinów pokonali i należy im się za to szacunek. Teraz przed „Biało-Czerwonymi” ciężkie mecze z Meksykiem i Niemcami, zobaczymy jak zespół będzie się prezentował z bardziej wymagającymi rywalami.
ROZMAWIAŁ: MATEUSZ MICHAŁEK
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










