Bartosz Romańczuk: Tytuł mistrza 1. ligi bardzo cieszy
Bartosz Romańczuk był jednym z największych odkryć minionych rozgrywek 1. ligi. Pomocnik ŁKS-u w całym sezonie zdobył 4 bramki i zaliczył 7 asyst, czym wydatnie przyczynił się do powrotu łódzkiego klubu do najwyższej klasy rozgrywkowej. W rozmowie z serwisu www.zpierwszejpilki.com.pl ełkaesiak krótko podsumował zakończony sezon.
Gdy w czerwcu ubiegłego roku przychodził pan do ŁKS-u, zakładał pan, że już po 12 miesiącach gry na zapleczu ekstraklasy awansuje pan z łódzką drużyną do najwyższej klasy rozgrywkowej?
- Cel był jasno postawiony przez Tomków – Wieszczyckiego i Kłosa – obaj mówili, że gramy o awans. Kontrakty były podpisywane na rok, bo wiedzieliśmy, że ŁKS, aby dalej mógł egzystować, musi awansować. Osiągnęliśmy swoje założenia, myślę, że zdobycie 71 punktów jest bardzo dobrym wynikiem dla nas.
Były jakieś chwile zwątpienia na drodze do awansu, momenty, kiedy myślał pan, że może się jednak nie uda zrealizować tego celu?
- Przed rundą rewanżową zdawaliśmy sobie sprawę, że 1. liga na wiosnę jest strasznie ciężka i jest wiele trudnych spotkań, każdy może tutaj wygrać z każdym. Były momenty, że nam ta gra się nie układała, przynajmniej w tych pierwszych dziewięciu kolejkach, ale najważniejsze, że nie przegrywaliśmy, ciułaliśmy te punkty. Ostatecznie skończyliśmy na pierwszym miejscu i zdobyliśmy tytuł mistrza 1. ligi, co bardzo cieszy.
ŁKS powoli kompletuje kadrę na nowy sezon. Pan jest jednym z nielicznych zawodników, którzy już przedłużyli kontrakt z klubem. W których formacjach pana zdaniem ta drużyna potrzebuje jeszcze wzmocnień?
- Myślę, że we wszystkich formacjach potrzebujemy wzmocnień, bo ekstraklasa to nie jest 1. liga. Oprócz naszego bramkarza – Bodzia Wyparły – który miał naprawdę świetny sezon, nie zawalił żadnego w meczu, a w połowie innych spotkań wydatnie pomógł wygrać, to obrona, pomoc i atak muszą być wzmocnione. Jak wspomniałem – ekstraklasa to już wyższe progi i potrzeba nam wielu klasowych zawodników.
Teraz czas na krótki, aczkolwiek na pewno zasłużony urlop. Ma pan już jakieś wakacyjne plany?
- Na pewno wyjadę do domu, bo nie byłem już tam blisko pół roku. Odwiedzę rodziców, spędzę tam tydzień czasu, odpocznę trochę i wracam do Łodzi, bo trzeba brać się do pracy.
Czyli rozumiem, że Grecja, gdzie wcześniej pan występował, jako kurort wakacyjny w tym roku nie wchodzi w grę?
- Nie, przyjechałem do Polski, by zostać tu jak najdłużej. Jestem tutaj zadowolony, udało się awansować, przedłużyłem kontrakt i – tak jak wspomniałem – po tygodniowym wypoczynku wracam do pracy, by zająć się przygotowaniem do realizacji nowego celu, jakim będzie utrzymanie w ekstraklasie.
Rozmawiał Bartosz Burski
Fot.: CyfraSport
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
ks, 2011-06-19 15:01:15
Grecja odpada bo tam kryzys większy niż u nas...
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Reklama










