mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Wiadomości Ekstraklasa

« Powrót do listy wiadomości


Data dodania: 2011-11-03 15:34:11

Kuzera: Wrócić na właściwe tory

Mecz z ŁKS-em był dla Kamila Kuzery okazją do powrotu na boisko po kontuzji kolana. Porażka sprawiła jednak, że kapitan żółto-czerwonych nie mógł być zadowolony z siebie i swoich kolegów. Przed meczem z Bełchatowem Kuzi nie ma jednak wątpliwości. – Zrobimy wszystko, aby Korona wróciła na właściwe tory – mówi.

Z powodu kontuzji kolana odniesionej w wyjazdowym meczu z Polonią Warszawa Kamila ominęły potyczki z Górnikiem, Lechem i Zagłębiem. – Po Polonii wydawało się, że szybko wrócę do gry, ale ból nie dawał mi normalnie trenować. Na szczęście obyło się bez poważniejszych zabiegów, jednak musiałem dużo czasu poświęcić na rehabilitację i indywidualne zajęcia. Do normalnego treningu powróciłem dopiero na kilka dni przed ŁKS-em – mówi.

Jego nieobecność na boisku zbiegła się z gorszymi wynikami zespołu. Korona pokonała wówczas zabrzan, ale w Poznaniu i Lubinie poniosła swoje pierwsze w sezonie porażki. Co według kapitana żółto-czerwonych było ich przyczyną? – Z Lechem wcale nie wyglądaliśmy źle. Udawało się długo realizować założenia taktyczne, mieliśmy swoje okazje na bramki. O porażce zadecydował w sumie jeden błąd w obronie i mimo dobrej postawy chłopaki musieli pogodzić się z porażką. Na Zagłębiu widać było, że drużynie nie idzie, trener nie mógł skorzystać z kilku zawodników i wyszliśmy zupełnie innym składem, niż w poprzednich meczach – ocenia Kuzi.

W minioną niedzielę Koroniarze mieli ogromną ochotę na rehabilitację. Niestety dość niespodziewanie lepszym zespołem okazał się ŁKS. Dlaczego? – Po dwóch porażkach z rzędu bardzo chcieliśmy wygrać. Wiedzieliśmy jednak, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie, bo ŁKS po słabym początku „odpalił” i spisuje się coraz lepiej. To był typowy mecz walki, który na pewno nie mógł porwać trybun – mówi Kamil. – Gdyby udało nam się wykorzystać sytuacje z pierwszej połowy, z pewnością rozstrzygnęlibyśmy spotkanie na swoją korzyść. Niestety w bardzo dobrych okazjach zabrakło nam zimnej krwi. ŁKS okazał się skuteczniejszy i skasował trzy punkty. W tym meczu dało się odczuć, że kto strzeli pierwszy bramkę, zgarnie całą pulę – ocenia Kuzera.


W pomeczowych komentarzach wielu kibicom i obserwatorom nie podobał się styl, w jakim Korona się zaprezentowała. – Paradoksalnie nie graliśmy niczego innego, niż w poprzednich dziewięciu meczach bez porażki. Była walka i zaangażowanie, były szanse na prowadzenie. Zabrakło tylko ich wykończenia – uważa wychowanek Korony.

Jak Kamil odpowiada na pytania o kryzys w zespole lub widoczną obniżkę formy? – Dochodzą do nas słuchy o różnych konfliktach w zespole. To jest niesamowite… Przez dziewięć kolejek byliśmy noszeni na rękach, a wystarczyły trzy gorsze mecze i wszyscy doszukują się konfliktów i problemów. Przecież to jest tylko sport, nie da się utrzymać identycznej formy przez cały sezon. Tym bardziej, że nasze założenia przed sezonem były jasne – walczymy w każdym meczu o jak największą liczbę punktów, tak żeby zapewnić sobie spokojny byt w rozgrywkach. A jeżeli będzie dodatkowo szansa osiągnąć coś fajnego, to zrobimy wszystko, aby to zdobyć. Do wszystkiego potrzeba jednak spokoju. Na pewno nie złożymy broni i dalej będziemy walczyć jako zespół – przekonuje Kuzera.
 
Okazja do rehabilitacji już w najbliższą sobotę w meczu z GKS-em Bełchatów. – To ciężki przeciwnik, ale jak widać po ostatnich wynikach w lidze, tu nie ma łatwych rywali. Gramy u siebie, jesteśmy podrażnieni trzema meczami bez punktów. Zrobimy wszystko, aby Korona wróciła na właściwe tory. Mam tylko nadzieję, że będziemy mogli liczyć na pomoc kibiców. Chciałbym, żeby na stadion przyszło ich jak najwięcej i żeby byli z nami do ostatniego gwizdka – kończy Kuzera.

Źródło: www.korona-kielce.pl


Zobacz także:
- Korona Kielce - GKS Bełchatów 2:2
- Alexandru Suvorov jednak pojedzie na kadrę
- Rafał Murawski: Kolejne trudne zadanie
- Cel GKS: Zdobyć wreszcie Arenę!


Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wiadomość

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrana wiadomość nie została jeszcze skomentowana.


Reklama