mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Viola Bocian

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-01-04 16:08:50

Przemijają


Przychodzi taki czas w życiu kibiców, że bardziej niż tym co na boisku interesują się tym co w biurach zarządu. Jest to możliwe tylko dlatego, że na boisku wtedy nie dzieje się zupełnie nic, a w biurach toczy się batalia o wszystko. A dokładniej o to kto? Za ile? Na jak długo? Dokąd? Skąd?

Szumnie nazywa się to okienkiem transferowym, ale tak naprawdę w naszym kraju jest raczej uciekaniem byle gdzie byle dali więcej. Irracjonalność niektórych transferów powala pewnie najwytrwalszych. Nie wiadomo co kierowało zarządem Lecha, że sprowadził Bartosza Ślusarskiego, którego przecież bez najmniejszego żalu parę lat wcześniej pożegnano w Poznaniu, i od tamtej pory raczej światowej kariery piłkarz ów nie zrobił.

Tak samo nie do końca wiadomo, dlaczego Sławomir Peszko wybrał walkę o utrzymanie w Bundeslidze zamiast grać na wiosnę w Lidze Europy i powalczyć o transfer do lepszego klubu. No i tutaj dochodzimy do sedna. Bo chociaż oczywiście, z punktu widzenia człowieka rozumnego ten transfer nie powala na kolana, to już z punktu widzenia ekonomicznego ma to sens. W Kolonii Peszko będzie pewnie zarabiał przynajmniej dwa razy tyle co w Poznaniu, nie ma więc znaczenia cel o jaki będzie grał. Tak to już jest, że 1 na 100 piłkarzy rodzi się z ambicją, pozostałych 99 rodzi się z chęcią zrobienia jak największej kasy, jak najmniejszym kosztem.

Najlepszy przykład to zalegający od lat na ławce Realu Madryt Jerzy Dudek – były propozycje, mógł zmienić klub na słabszy, ale wolał siedzieć na ławce by wpływały kwoty z kontraktu, facet ma łeb do interesu – nie narobi się, nawet specjalnie nie spoci a kasa większa niż w Liverpoolu o Feyenordzie nie wspominając. I siedzi tak chłopina, rozmieniając talent na drobne, póki się kontrakt nie skończy a prezesi nie zaśpiewają mu „Ta ostatnia niedziela”

To samo przydarzyło się Euzebiuszowi Smolarkowi jak tylko podłapał fuchę w Racingu Santander, to mimo, że szanse na gre malały wprost proporcjonalnie do czasu spędzonego w Hiszpanii rękami i nogami zapierał się by nie odejść… tak  ambitne to było, że teraz nie łapie się do podstawowego składu Polonii Warszawa.

Coś jest zdecydowanie nie tak z głowami naszych zawodników. Ni to gwiazdy, ni to talenty. Im się wydaje, że mają 25 lat i są młodzi, tymczasem w krajach takich jak Anglia, Hiszpania, Włochy czy Niemcy mając 25 lat, nie jest się już dawno ani młodym, ani perspektywicznym tylko doświadczonym zawodnikiem. Dlatego póki w głowach naszych gwiazdek się nie poprzestawia, nie tylko nie wróżę im wielkich karier… ale jestem pewna, że będą spadać z wielkim hukiem jak Żurawski do Wisły, Wichniarek do Lecha czy w końcu Smolarek do Polonii. Pieniądze, to nie wszystko.


Viola Bocian



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama