Nie mając wyboru
Minęła kolejka ligowa. Czy była zaskakująca? Niby nie, kto miał wygrać ten wygrał, kto nie ten nie, i niby wszystko byłoby ok. gdyby nie to, że na boiskach królował antyfutbol.

Lech w dramatycznym stylu wygrał z Polonią Bytom, warto podkreślić, że było to tak dramatyczne, że po końcowym gwizdku kibice wygwizdali swoich piłkarzy. Zresztą tylko dzięki opatrzności udało się gospodarzom dowieźć ten wynik do końca. To samo można powiedzieć o Wiśle, męczyli się chłopcy 88 minut, aż przypadkiem pod koniec udało im się uratować trzy punkty. Legia w swoim meczu prowadzenie objęła po karnym, którego nie było - sprawę uratował tylko fakt, że potem dorzucili jeszcze dwie bramki co złagodziło troszkę ten mizerny obraz.
Idzie zima, piłkarze chyba zapadają w sen zimowy bo gra jest tak bezbarwna jak maskotki na Euro 2012. Niby pozytywne tylko jakoś wzbudzają uśmiech politowania. I jeśli już nawet mielibyśmy przyjąć, że to, że Austria i Szwajcaria też miały bliźniaki, nie jest takie problematyczne, to problemem jest to, dlaczego maskotki mają mieć na imię jakoś tak dziwnie? Slavek i Slavko to prawie tak, jakbyśmy chcieli się przenieść z imprezą do Czech albo gdzieś na Bałkany, a to i tak najmniej durny pomysł. I tak samo z naszą ligą. Tutaj niby oficjalnie, że och, ach nie jest źle może pora ją rozszerzyć a przychodzi weekend i człowiek najchętniej zmniejszyłby ją do ośmiu drużyn. Tylko ciężko wybrać ośmiu wspaniałych spośród 16 beznadziejnych.
Zupełnie jak z imionami maskotek … jak wybrać z sześciu dwa skoro i tak jedno gorsze od drugiego? I właśnie przed takimi dylematami staje przeciętny polski kibic – nie wybieramy między dwoma dobrymi, co gorsza nie wybieramy nawet między lepszym a gorszym – wybieramy między złym i nienajgorszym i tak bez przerwy od lat. Co raz więcej kibiców woli zostać w domu i popatrzeć na Barcelonę niż pójść na ligowy stadion i oglądać kopaninę naszych. A pan prezes PZPN uważa, że standardowa kibicowska przyśpiewka to taki „hymn kibiców” pewnie trochę racji w tym jest tylko, nawet obrócenie tego w żart nie spowoduje, że będzie choćby odrobinkę śmieszniej. Do tego dochodzi traktowanie kibiców jako źródła wszelkiego zła, reprezentacja wygrywająca jak w znanym teleturnieju – jeden z dziesięciu i o to okazuje się, że to już jest koniec, i nie ma już nic…
Viola Bocian
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










