Wiosna za pasem, najwyższa pora na zmianę trenera
O tym, że posada trenera drużyny piłkarskiej jest jednym z najgorętszych miejsc pracy - wiadomo od dawna. Wiedzą o tym praktycznie wszyscy, nie tylko w środowisku futbolowym. Nierzadko w klubie zmienia się szkoleniowca 2-3 razy w czasie sezonu.

Fot.: imageshack.us
Naturalnie wszystko zależy od wyników, jakie osiąga zespół pod wodzą tego czy innego trenera, jednak z drugiej strony wyniki nie zależą wyłącznie od jego pracy. To właśnie mnogość czynników, od których zależy forma drużyny - plus szczęście lub jego brak - sprawiają, że trenerka to zawód podwyższonego ryzyka. Właśnie kilku panów się o tym przekonało.
Kiedyś śp. Kazimierz Górski wygłosił zdanie, które przeszło do historii i stało się dewizą właścicieli klubów: "To dobry trener, tylko wyników nie ma". Mam jednak wrażenie, że od czasów pana Kazimierza znacznie skrócił się okres weryfikacji pracy szkoleniowej. Dziś wyniki mają przyjść od razu. Jeśli nie - klub zatrudnia nowego "dobrego trenera" i oczekuje na błyskawiczne efekty. Ale, jak powiedział kolejny polski trenerski wieszcz, Wojciech Łazarek: "Z budowaniem drużyny jest jak z kopulacją słoni: dużo kurzu, hałasu, a efekt za dwa lata". Niestety, dziś nikt nie ma tyle czasu. I nie każdy ma taki komfort pracy, jak sir Alex Ferguson w Manchesterze United czy Arsene Wenger w Arsenalu. Nie wygrywasz meczów? Wylatujesz. I twoje wcześniejsze dokonania liczą się tak, jak zeszłoroczny śnieg.
O tej gorzkiej prawdzie przekonało się w ostatnich dniach kilku szkoleniowców. W Polsce - Michał Bajor. Trener Zagłębia Lubin stracił pracę w zasadzie planowo, bo doskonale wiedział, że władze klubu tylko czekają na jego potknięcie. Wiedzieli o tym również piłkarze, więc miłosiernie skrócili męki Bajora, przegrali gładko z Górnikiem Zabrze 1:5 i pożegnali się z trenerem. Podobno Bajor nie miał żadnego wpływu na zimowe transfery i głośno narzekał na zawodników, których klub zimą kupił. Bardzo się to nie spodobało władzom Zagłębia i praktycznie od stycznia trener był do zwolnienia. Czekano tylko na pretekst. Teraz "Miedziowych" ma objąć Jan Urban.
Ale nie tylko w Polsce trenerzy tracą robotę. Najgłośniej ostatnio jest o szkoleniowcu Bayernu Monachium, Louisie van Gaalu. Co prawda jego kontrakt wygasa dopiero w czerwcu 2012 roku, ale władze bawarskiego klubu już mają dość Holendra. I nie pomaga mu to, że w poprzednim sezonie zdobył z klubem mistrzostwo i Puchar Niemiec oraz że dotarł do finału Ligi Mistrzów. Nieważne są wceśniejsze dokonania (mistrzowstwa i puchary Holandii, Hiszpanii i Niemiec, triumf w Pucharze UEFA i Lidze Mistrzów). Liczy się tu i teraz. A tu i teraz w Bundeslidze Bayern jest piąty, ma 19 punktów straty do liderującej Borussii Dortmund i przegrał w ostatnim czasie trzy mecze z rzędu - w tym wielce prestiżowe starcie właśnie z dortmundczykami na własnym stadionie (1:3). Van Gaal odejdzie z Monachium w maju 2011 roku.
Wielce niezadowoleni z pracy trenera są też włodarze Sampdorii Genua. Czara goryczy przelała się po ostatniej porażce z ostatnią w tabeli Ceseną (2:3). Trener Domenico di Carlo został poinformowany o dymisji. Zresztą nic dziwnego - Sampdoria to klub z tradycjami i wielkimi ambicjami, których na pewno nie spełnia 14. miejsce w Serie A (strefa spadkowa) i strata 30 punktów do liderującego Milanu. Decyzję szefostwa klubu z pewnością przyspieszyły gwałtowne protesty miejscowych kibiców, którym nie w smak tak odległa pozycja oraz to, że lokalny rywal (Genoa) znajduje się o kilka miejsc wyżej. Kolejnym już w tym sezonie trenerem Sampdorii został Alberto Cavasin.
Na pewno to nie koniec zmian. Tylko w Ekstraklasie jest przynajmniej 3-4 trenerów, którzy nie znają dnia ani godziny. Jeszcze będzie ciekawie...
Zapraszamy na: www.footballblog.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










