Wiecha na Stadionie Narodowym - wiocha w telewizji publicznej
We wrześniu 2011 roku na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski rozegra mecz z reprezentacją Niemiec. Spotkanie to, jakkolwiek jedynie rangi towarzyskiej, otworzy pewną epokę w polskim futbolu. Bo to właśnie 6 września "biało-czerwoni" zagrają na najnowocześniejszym obiekcie piłkarskim w naszym kraju. Stadion Narodowy pięknieje z każdym dniem, właśnie zawieszono na nim symboliczną wiechę przy asyście najważniejszych polityków Polski i Warszawy. Jednak nie obyło się bez obciachu, jaki zafundowała telewidzom pani reporter z telewizji publicznej.

Fot.: www.stadionnarodowy.org.pl
Ale zanim o obciachu, słów kilka na temat samego Stadionu Narodowego. 15 grudnia 2010 roku rozpoczęto na nim bardzo skomplikowaną operację zwaną "Big Lift". Chodziło o ustawienie linowej konstrukcji dachu wraz z iglicą (o wadze około 1800 ton) na wysokości 34 metrów nad płytą boiska. Zakończenie tego procesu nastąpiło zaraz na początku roku 2011, dzięki czemu można było ogłosić zakończenie ostatniego kluczowego etapu budowy samego Stadionu Narodowego. Teraz nastąpi w zasadzie wykańczanie konstrukcji obiektu, porządkowanie płyty boiska oraz budowanie ciągów komunikacyjnych wokół Stadionu - tak, aby w lipcu został oddany do użytku.
Póki co nikt nie chwali się infrastrukturą okołostadionową - słychać jedynie informacje, że kibice dojadą sobie do stadionu klimatyzowanymi tramwajami, a na metro trzeba będzie poczekać do 2014 roku. W bezpośredniej bliskości Stadionu Narodowego mamy linie tramwajowe i autobusowe oraz stację kolejki podmiejskiej, zatem teoretycznie wygląda to w porządku. Władze stolicy obiecują również, że budowa Stadionu to również jeden z etapów zwracania się miasta ku Wiśle - i oby faktycznie tak się stało.
Cicho na razie również o wykorzystaniu Stadionu Narodowego poza kilkoma okazjami w roku na mecze reprezentacji. Sam obiekt musi przecież jakoś zarabiać, choć jestem realistą i nie wierzę, żeby koszty jego budowy (niemal 2 miliardy złotych) kiedykolwiek miały się zwrócić. No ale czasem trzeba postawić coś reprezentacyjnego bez względu na to, że rachunek ekonomiczny przekonuje nas o bezsensowności tego przedsięwzięcia. Większość bowiem zdaje sobie sprawę z tego, że wybudowanie takiego stadionu to wyłącznie sprawa prestiżowa, na dodatek wsparta założeniem "zastaw się, a postaw się". Obym się mylił.
Teraz o obciachu pani z telewizji. Szlag mnie trafia, jak słyszę, że coś, co w Polsce uda się wybudować, jest efektem wiary. A pani z telewizji powiedziała to właśnie - że wybudowanie takiego wspaniałego obiektu, jakim będzie Stadion Narodowy, to efekt wiary. Gówno prawda - to efekt pieniędzy, dobrego projektu, sprawnej realizacji i woli politycznej. Od razu przypomniało mi się powiedzenie autora, którego nazwiska już niestety nie pamiętam - "wiara góry przenosi - na plecach wiernych". Kiedy wreszcie w naszym pięknym kraju przestanie się traktować wybudowanie czegoś fajnego, stworzenie czegoś dobrego, w kategoriach wiary? Dla mnie tego typu relacja mogłaby się pojawić na antenie telewizji "Trwam", a nie publicznej "Jedynki".
I już na zakończenie - sceptycy wciąż zgłaszają masę zastrzeżeń. Bo bez sensu budować taki obiekt w centrum miasta, na brzegu rzeki (podmokłe tereny). Bo gdzie podzieją się te tony żelastwa i betonu ze starego Stadionu X-lecia. Bo wywożenie tego wszystkiego sparaliżuje miasto. Bo dwa nowoczesne stadiony w odległości kilku kilometrów to za dużo. Bo tyle kasy na zbędny stadion. Bo to i tamto. Cóż - niektóre rzeczy powstają wyłącznie z powodów prestiżowych. I w ten sposób należy traktować budowę Stadionu Narodowego w Warszawie.
Jedno trzeba przyznać - obiekt prezentuje się naprawdę okazale. Wiem, bo codziennie go oglądam. Już teraz jest piękny, co dopiero kiedy zostanie całkowicie wykończony. Oby tylko koniec budowy nie oznaczał początku jego upadku.
Zapraszamy na: www.footballblog.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










