'Sokole oko' - kolejny blef Blattera?
Co prawda wrzawa związana z fatalnymi błędami sędziowskimi nieco ucichła, ale szef FIFA Joseph Blatter świetnie wie, że lada moment może znów wybuchnąć, i to ze zdwojoną siłą. Dlatego uruchomił swój dział PR, by wyprzedzić lamenty kolejnych kontestatorów i ustami Jerome'a Valcke'a, sekretarza generalnego FIFA, poinformował, iż rozważana jest ewentualność wykorzystania w następnym sezonie elektronicznego systemu "Hawk-eye" (sokole oko), który jednoznacznie rozstrzyga np. o tym, czy piłka pełnym obwodem przekroczyła linię bramkową.
"Hawk-eye" został już bodaj 10 lat temu opracowany przez angielskich inżynierów. Jego idea polega na tym, że na podstawie obrazu podawanego przez kamery usytuowane na stadionie, generuje się elektroniczny obraz (powtórkę) kontrowersyjnej sytuacji. System ten jest z powodzeniem wykorzystywany w kilku dyscyplinach - najszybciej można zweryfikować jego skuteczność oglądając relacje z meczów tenisowych. Tam zawodnik może zażądać powtórki sytuacji, co do której ma wątpliwości, na wielkim ekranie. To, co pokaże ekran, jest niepodważalne i gra się dalej. Ciekawostką jest to, że wszyscy - gracze, sędziowie, dzieci podające piłki i kibice - mogą sobie zobaczyć, czy konkretna decyzja sędziego była prawidłowa czy też nie.
Tutaj można zobaczyć, jak to działa w praktyce - w tenisie ziemnym:
Co jednak powiedział pan Valcke? Otóż tyle, że:
- System "Hawk-eye" być może zostanie przetestowany w przyszłym sezonie w wybranych meczach ligi angielskiej. Powiedzmy, że do tego punktu nie mam wątpliwości, niech sobie testują gdzie chcą, byle szybko i z efektami.
- Jest to rzekomo system drogi i nie wiadomo, czy FIFA da radę udźwignąć finansowo całe to przedsięwzięcie. I tu już mnie pan sekretarz generalny rozbawił, bo FIFA to najbogatsza federacja sportowa świata, dysponująca miliardami dolarów. Dlatego stać ją zarówno na takie eksperymenty, jak i na np. wykorzystanie tego systemu na turniejach, których jest organizatorem (choćby na mundialu). A koszty wdrożenia systemu w poszczególnych krajach to już kwestia lokalnych federacji piłkarskich, które ewentualnie FIFA wsparłaby finansowo. Moim zdaniem problemem może tu być raczej ustalenie, gdzie i kiedy system "Hawk-eye" miałby być wykorzystywany.
- I to jest hit! Według FIFA taki system mógłby zostać wprowadzony (uwaga) "pod warunkiem, że wynik konsultacji człowieka z komputerem nie zostanie publicznie ujawniony"!!! No teraz odpadłem maksymalnie. Czyli co? Wprowadzają system, jest sytuacja kontrowersyjna i np. sędzia odgwizduje spalonego. Trener pokrzywdzonej drużyny prosi o konsultację z "sokolim okiem". Komisja weryfikuje sytuację na komputerze i... no właśnie, i co? Skoro nie może publicznie ujawnić efektów konsultacji, to może co prawda poinformować sędziego (poufnie) o tym, że np. popełnił błąd, ale zmiany decyzji już nie będzie. No bo przecież nikt nie może się dowiedzieć, a gdyby sędzia zmienił decyzję, to byłoby jasne, że komputer pokazał co innego niż zdecydował arbiter.
No ale w takiej sytuacji jaki ma sens w ogóle bawienie się w "sokole oko" na boiskach piłkarskich?
A może jest inaczej. Może chodzi tylko o to, żeby ludzie na stadionie nie widzieli tego, co pokazuje komputer? To też oczywiście bzdura, bo jeśli tylko komisja będzie miała wgląd we wskazania systemu, to kibice i tak będą węszyli podstęp lub pospolity układ. Dlaczego nie można zrobić tak, jak jest w tenisie? Autorytet sędziów tenisowych, daleko bardziej szanowanych w środowisku niż piłkarskich, jakoś nie zostaje nadszarpnięty tym, że raz czy drugi krzyknie "Out!" w momencie, kiedy autu nie ma. Niech te dziadki z FIFA zrozumieją, że jawność wszelkich decyzji tego typu wpłynie tylko pozytywnie na postrzeganie sędziów. Wszelkie mataczenia czy stwarzanie okazji do mataczenia niczego dobrego nie oznacza.
Ciekawe, jak dalej potoczą się losy systemu "Hawk-eye" w futbolu. Szczerze? Marnie to widzę...
Zapraszamy na: www.footballblog.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










