Polska inwazja na Turcję
W 1683 roku Jan III Sobieski, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, rozbił wojska tureckie pod wodzą Kara Mustafy. Piękne zwycięstwo polskiej myśli militarnej oraz pokaz siły naszego oręża. Jednak król popełnił jeden zasadniczy błąd - nie ruszył na podbój Imperium Osmańskiego. To historyczne zaniedbanie naprawiają dziś polscy piłkarze. W ilościach niemal hurtowych przenoszą się z Ekstraklasy do tureckiej Super Lig. Czyżby włodarze niezłych klubów znad Bosforu zakochali się w potomkach husarzy?
Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne - polscy piłkarze (choć nie w takich ilościach) grywali w Turcji i to nieraz z sukcesami. Wystarczy wspomnieć na przykład Romana Koseckiego, który w latach 1990-92 robił furorę w Galatasaray Stambuł. Pamiętam anegdotę o tym, jak "Kosa" odszedł z tureckiego klubu - pretensje kibiców, którzy w dowód wdzięczności za dobrą grę kupili mu brylantowe kolczyki, a on najpierw je przyjął, a potem zaraz przeniósł się do hiszpańskiej Osasuny Pampeluna. Sukcesy w Turcji święcili również Jarosław Bako, Adam Zejer czy... Kaan Dobra (czyli Roman Dąbrowski), którzy zdobywali tytuły mistrzowskie.
Tureckie kluby są bogate i mogą sobie pozwolić na gwiazdy, choć z reguły na te, które już myślą o zakończeniu kariery lub są na jej ewidentnym zakręcie. Swego czasu grali tam np. Hagi, Roberto Carlos czy Nicolas Anelka. Teraz najgłośniejszym nazwiskiem jest bez wątpienia były gwiazdor Realu Madryt, Guti. Oprócz tego warto wspomnieć o Milanie Barosu albo Mamadou Niangu. Co charakteryzuje oprócz tego kluby tureckie? Wysokie gaże dla piłkarzy oraz luksusowe wille i samochody do dyspozycji na czas podpisanego kontraktu. Warto jeszcze wspomnieć o przyjemnej pogodzie oraz pełnych stadionach.
Ale paradoksalnie właśnie te pełne stadiony to największe przekleństwo dla słabiej dysponowanych zawodników. Presja kibiców jest bowiem przeogromna. Kochają swoich idoli, ale potrafią z dnia na dzień zacząć ich nienawidzić i na dodatek wyrażać tę nienawiść nie tylko werbalnie. Dlatego polscy piłkarze będą mieli naprawdę trudne zadanie do wykonania. Przekonanie do siebie trenerów, działaczy oraz fanatycznych kibiców. Niby wszędzie tak jest, że trzeba do siebie przekonywać tych ludzi, ale w Turcji wydaje się to być niemal "mission impossible".
Kogóż Rzeczpospolita wysłała już na podbój kraju spod znaku półksiężyca? Teraz grają tam już Arkadiusz Głowacki (Trabzonspor), Marcin Kuś (Istambuł BB) oraz Michał Żewłakow (Ankaragucu). Zbierają całkiem niezłe recenzje i póki co nie słychać, by mieli swoje kontrakty stracić. W ostatnich dniach umowy z klubami tureckimi podpisali:
- Paweł Brożek (Trabzonspor)
- Piotr Brożek (Trabzonspor)
- Kamil Grosicki (Sivasspor)
- Marcin Robak (Konyaspor)
- Mariusz Pawełek (Konyaspor)
- Maciej Iwański (Manisaspor).
Ten ostatni poleciał właśnie na badania do tureckiego klubu - i jeśli przejdzie je pozytywnie, dołączy do swoich nowych kolegów i zacznie przygotowania do sezonu już w Turcji.
Czas naturalnie zweryfikuje przydatność polskich graczy, to oczywiste. Teoretycznie największe szanse na wykreowanie się na gwiazdę ma Paweł Brożek, bo Trabzonspor to naprawdę wielki klub, na dodatek grający ofensywnie - czyli tak, jak Polak lubi najbardziej. Ale oczekiwania są ogromne, presja niemniejsza. Dodatkowo trzeba się jeszcze zaaklimatyzować w nowym otoczeniu - co dla Brożka, który ostatnie 12 lat spędził sobie w Krakowie, może być niełatwe. Ale mam wrażenie, że zdaje on sobie doskonale sprawę z tego, że dla niego to już absolutnie ostatni dzwonek. Jeśli zmarnuje i tę szansę, my będziemy mieli zmarnowany kolejny wielki talent.
Z uwagą będę również śledził tureckie losy Grosickiego i Robaka, bo to dobrzy piłkarze z zadatkami na etatowych reprezentantów Polski. Piotr Brożek pojechał do Trabzonu chyba tylko jako dodatek do brata, Pawełek nie ma szans w kontekście reprezentacji z Borucem, Fabiańskim, Kuszczakiem czy Szczęsnym, a Iwański... Iwański jedzie zarobić na dobre życie na emeryturze.
Ale dobrze, niech Polacy wyjeżdżają do lepszych lig, niech weryfikują swoje umiejętności i ambicje. Może będzie z tego jakiś pożytek.
Zapraszamy na: www.footballblog.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










