mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Tomasz Szatański

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-03-02 11:49:34

Możesz poczekać, ale nie musisz...


euro2012

Od 1 marca można się rejestrować na portalu biletowym UEFA.com, co jest warunkiem koniecznym zakupu biletów na mecze EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie. Trzeba założyć sobie tam konto, o czym już pisaliśmy na FootballBlogu. Kolejność zapisania się na portalu i założenia konta nie ma znaczenia przy losowaniu biletów. Ale to nie ma żadnego znaczenia dla kibiców, którzy i tak wiedzą swoje. Dlatego od samego rana (piszę te słowa właśnie 1 marca) na portal biletowy dostać się nie można. Fani szturmują serwis w nieprzytomnym amoku. A UEFA raczy nas przecudownym komunikatem.

Zaczyna się od informacji: "W tej chwili zbyt wiele osób próbuje wejść na portal biletowy UEFA EURO 2012". No i dobrze, to jakoś mieści się w standardach komunikacji internetowej. To nic, że od rana na portal wejść nie można. Ale im dalej, tym gorzej. Kolejne zdanie głosi: "Poniższa grafika pokazuje szacunkowy czas oczekiwania na wejście". O, a to niespodzianka. Szukam tej grafiki i szukam, ale... jej nie ma! Pod zdaniem widzę jakiś pasek. Pusty, zero grafiki, nie mówiąc o czasie oczekiwania. A to pech. Ale może to pasek postępu? Póki co nic się na nim nie dzieje. Od dwóch godzin!

No ale następne zdanie powaliło mnie już totalnie na kolana. Przyznam, że jeszcze z czymś takim się nie spotkałem. I jakkolwiek rozumiem sens i przesłanie tej sentencji, to za każdym razem, kiedy na nią zerkam, skręcają mnie spazmy rozbawienia. "Możesz poczekać, ale nie musisz". Na dodatek sentencja owa została wyboldowana (pogrubiona w sensie) i podkreślona. Żeby broń Boże jej nie przegapić:) Być może ja jeszcze za młody jestem, albo może brakuje mi wyobraźni, może doświadczenia. Ale powiem wprost - już dawno tak się nie śmiałem jak po przeczytaniu tego komunikatu.

Generalnie nie ma się z czego śmiać. Nie można wejść na serwis, nie można się zarejestrować. Trzeba polować na swoją szansę, próbować następnym razem. Jeśli się nie uda - jeszcze następnym. I jeszcze. Im bliżej 31 marca, tym szybciej uśmiech z naszej twarzy zniknie. Bo co będzie, jak się zarejestrować nie uda i ciągle trzeba będzie oglądać komunikat: "Możesz poczekać, ale nie musisz"...? UEFA wystosuje wyrazy ubolewania?

W sumie "musi to na Rusi, w Polsce jak kto chce". Zdaje się, że władze UEFA świetnie znają to polskie powiedzenie. Ale trzeba dopisać ciąg dalszy: "Musi to na Rusi, w Polsce jak kto chce zdobyć bilet na EURO 2012, 24 godziny na dobę ma klikać w portal biletowy". A co. W końcu UEFA serwuje nam tak przeuroczą stronę z komunikatem, że warto poświęcić na próbę rejestracji nawet cały miesiąc.

Niestety, mnie to zmęczyło. I zniechęciło. Nie rozumiem, jak można było nie przewidzieć, że od 1 marca na ten serwis będą się próbowały dostać tysiące ludzi? Nie można było zadbać o odpowiednią infrastrukturę? Póki co UEFA udało się doprowadzić masę internautów do stanu spazmatycznego śmiechu i totalnej frustracji. Czy o to chodzi tej szacownej instytucji?

Jeden wielki skandal. Kolesie z UEFA jeżdżą i oceniają postępy prac nad stadionami w Polsce i Ukrainie, grożą palcem za opóźnienia, kręcą głowami z niesmakiem, grają lepszych niż są w rzeczywistości. A nie potrafią zapewnić sprawnego podstawowego procesu dystrybucji biletów. Ich też wypadałoby ocenić. Niestety, nie ma jak.

Swoją drogą jeśli całe EURO 2012 będzie tak przygotowane, jak ta strona oraz tak, jak gala inaugurująca sprzedaż biletów na turniej, to ja dziękuję już teraz. Zresztą wystarczy popatrzeć, jakie wpadki zanotowali organizatorzy ceremonii w Centrum Nauki "Kopernik", żeby sobie uświadomić, że póki co to wszystko jest jedną wielką improwizacją i prowizorką.

Wpadki podczas ceremonii rozpoczęcia sprzedaży biletów na Euro 2012

 

EDIT: No ale nie byłbym sobą, gdybym spasował. Poświęciłem się dla nauki i wyższego dobra, wysiedziałem przed komputerem, wymęczyłem tę stronę portalu biletowego na maksa. W końcu UDAŁO SIĘ! Wszedłem, wpisałem swoje dane. Sukces? O nie, nie ma tak łatwo... System poinformował mnie, że wysłał na mój mail link aktywacyjny. Faktycznie, jest. Otwieram maila, jest link. Klikam. Czekam. Czekam. Czekam. No ile można czekać? Teraz, gdy już jestem tak blisko? W końcu pojawia się komunikat, że nie można się połączyć (błąd wczytywania strony, przekroczono limit czasu połączenia, serwer nie odpowiada). Kliknij ponownie. Klikam. To samo. Zamykam stronę, klikam ponownie link z maila. To samo. Znów klikam, i znów, i znów. Ciągle to samo. Odpuszczam. Kilka minut później klikam ponownie. Coś się dzieje. No nareszcie, działa! Wchodzę na jakąś stronę. Ładuje się powoli, ale górka w porządku - ticketing.uefa.com. Radość okazuje się przedwczesna.

Komunikat:

PRZEPRASZAMY! SESJA WYGASŁA. PROSZĘ WRÓCIĆ NA PORTAL SPRZEDAŻY BILETÓW UEFA EURO 2012 I ZACZĄĆ OD POCZĄTKU.

O nie. Do widzenia. Żegnam.



Zapraszamy na: www.footballblog.pl.



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama