Inter Mediolan wygrał najmniej istotne mistrzostwa świata
Po co FIFA organizuje Klubowe Mistrzostwa Świata? Imprezę o zerowym znaczeniu dla piłkarzy, klubów i kibiców. Imprezę, o której transmitowanie nie biją się żadne poważne stacje telewizyjne. Imprezę, której prestiż ma się tak do prestiżu PRAWDZIWYCH Mistrzostw Świata, jak nibynóżka ameby do kaszalota. Jakiś czas temu najlepsza drużyna Europy walczyła z najlepszą drużyną Ameryki Południowej w Pucharze Interkontynentalnym. Jeden mecz, całkiem zgrabna idea, sporo emocji. Plus fajne zajęcie dla statystków, którzy liczyli, ile razy wygrali pierwsi, ile razy drudzy. Teraz mamy KMŚ. Upierdliwą rzęsę w oku.

Fot.: www.fifa.com
Ta rzęsa uwiera nieprzerwanie od sześciu lat. W tym roku, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wygrał Inter Mediolan. Rozegrał dwa mecze - najpierw odprawił południowokoreańskie Seongnam, w finale demokratycznorepublikokongijskie TP Mazembe, oba w identycznym stosunku 3:0. I już. Szybka impreza przeszła do historii.
Być może jestem niesprawiedliwy dla Klubowych Mistrzostw Świata. Ale uważam, że jest to turniej najzupełniej zbędny w obecnej formule. Być może sama idea nie jest zła - ale w kalendarzu najlepszych drużyn świata (mam na myśli te z Europy i Ameryki Południowej) nie ma najzwyczajniej w świecie czasu na takiego potworka. Co z tego, że po raz pierwszy w historii do finału awansował zespół z Afryki (TP Mazembe pokonało w półfinale brazylijski Internacional)? Najwyraźniej Latynosi zlekceważyli totalnie imprezę - albo nie mieli sił i ambicji, żeby się postarać bardziej. A na Inter po prostu nie było silnych, przerastał wszystkich o głowę.
Tak czy owak kolejne Klubowe Mistrzostwa Świata przeszły do historii. Oto wyniki:
- 8.12: Al-Wahda - Hekari United (mecz o awanś do ćwierćfinału) 3:0
- 10.12: TP Mazembe - Pachuca CF (ćwierćfinał) 1:0
- 11.12: Seongnam Ilhwa - Al-Wahda (ćwierćfinał) 4:1
- 14.12: SC Internacional - TP Mazembe (półfinał) 0:2
- 15.12: (mecz o piąte miejsce) Al-Wahda - Pachuca 2:2 (karne 2:3)
- 15.12: Inter Mediolan - Seongnam Ilhwa (półfinał) 3:0
- 18.12: (mecz o trzecie miejsce) Seongnam Ilhwa - SC Internacional 2:4
- 18.12: (finał) TP Mazembe - Inter Mediolan 0:3
Kolejność:
- Inter Mediolan (Włochy, UEFA - Europa)
- TP Mazembe (Demokratyczna Republika Konga, CAF - Afryka)
- Sport Club Internacional (Brazylia, CONMEBOL - Ameryka Południowa)
- Seongnam Ilhwa (Korea Południowa, AFC - Azja)
Włosi dodali sobie kolejne trofeum do swojej przebogatej kolekcji. Afrykanie wrócą do domu i zostaną z pewnością przywitani jak bohaterowie - w końcu wygrali dwa mecze z wyżej notowanymi przeciwnikami (meksykańską Pachuką i wspomnianym już Internacionalem). Brazylijczycy pewnie udadzą, że w ogóle ich w Abu Dabi nie było, a Koreańczycy... nie mam pojęcia, co zrobią Koreańczycy. Chyba będą chcieli jak najszybciej zapomnieć o całej imprezie.
Tak naprawdę widzę w tym wszystkim jeden plus. Niewątpliwe szczęście zawodników drużyn typu TP Mazembe, Al-Wahda czy Seongnam Ilhwa, którzy pewnie po raz pierwszy (i być może ostatni) mogli zagrać z klubami, które znali tylko z telewizji. I zmierzyć się na murawie ze swoimi idolami. A potem - jak jeden z bohaterów serialu "Dom", który chodził i chwalił się "Wiesz, kto ściskał tę rękę?" - będą opowiadać swoim dzieciom, że zagrali kiedyś przeciwko Interowi Mediolan. Dobre choć tyle.
I tyle. Za rok pewnie znów będę narzekał. Bo FIFA z pewnością odtrąbi kolejny sukces - więc nie ma co liczyć na likwidację Klubowych Mistrzostw Świata.
Bramki z finału TP Mazembe - Inter Mediolan
Zapraszamy na: www.footballblog.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










