mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Tomasz Szatański

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-12-23 18:45:39

Głupi jak Lech?


lech_poznan.jpgDo tej pory w języku polskim funkcjonowało powiedzenie "głupi jak but". Mam wrażenie, że niedługo urodzi się parafraza tego powiedzenia. Mistrz Polski, Lech Poznań, zaczyna działać na rynku transferowym tak, jakby jego działacze nie mieli umiejętności logicznego myślenia, analizowania i wyciągania sensownych wniosków. Większość polskich kibiców wie, że Lech (jako jedyna polska drużyna) awansował do fazy grupowej Ligi Europejskiej i na wiosnę będzie walczył z Bragą o awans do kolejnej rundy. Mądre kluby w takiej sytuacji wykorzystują okres transferowy na wzmocnienia. Głupie kluby się osłabiają. Jak Lech.

O przypadku Peszki pisaliśmy już co nieco na FootballBlogu. Lech podpisał z nim fatalny kontrakt z naprawdę minimalną kwotą odstępnego (mówi się maksymalnie o maksymalnie 700 tysiącach euro). Biorąc pod uwagę klasę zawodnika oraz rolę, jaką ten piłkarz odgrywa w drużynie "Kolejorza", są to pieniądze śmieszne. Tragifarsą jest również historia z FC Koeln. Pomijam już ambicje polskiego zawodnika, który tak cholernie chce przejść z mistrza Polski, klubu, który gra w europejskich pucharach, do jednego z najsłabszych zespołów Bundesligi, który po bardzo prawdopodobnym odejściu swojej jedynej gwiazdy (Lukasa Podolskiego) spadnie do niższej klasy rozgrywkowej. Pomijam te ambicje, bo wygląda na to, że Peszko żadnych ambicji nie ma. On chce po prostu więcej zarabiać - jednak zdaje się nie rozumieć, że jeśli pokaże się wiosną w pucharach, to jego wartość wzrośnie kilkukrotnie i będzie mógł wybierać wśród klubów znacznie lepszych od FC Koeln. No ale w Polsce piłkarze łapią pierwsze lepsze oferty z Zachodu, żeby czasem tamci nie zmienili zdania. Bo nasi piłkarze są po prostu słabi i boją się, że nie utrzymają formy w dłuższym okresie.

A kontrakt, jaki zawodnik ma podpisany z Lechem, to już farsa totalna. Przypomnę, że Robert Lewandowski kosztował oficjalnie 4,5 miliona euro, kiedy przechodził z Lecha do Borussii Dortmund. Dlatego uważam, że umowa z Peszką to dowód na głupotę Lecha. Drugą głupotą związaną z tym zawodnikiem jest w ogóle dopuszczenie do sytuacji, kiedy piłkarz wyjeżdża negocjować z innym klubem. Mistrz Polski teraz musi się wzmacniać - czyli utrzymać kluczowych graczy i dokupić klasowych zawodników na słabiej obsadzone pozycje. Bo w Polsce do tej pory było odwrotnie - ktoś się pokazał, sprzedawano go za psie pieniądze, a później klub szybciutko odpadał z rozgrywek europejskich.

W ostatnich dniach Lech dał dowód, że z głupotą pieści się coraz konkretniej. Niczego nie nauczyła go sytuacja z transferem Artura Wichniarka - czyli napastnika, który nie strzela goli. "Kolejorz" kupił bowiem z Cracovii Bartosza Ślusarskiego. Napastnika, który właśnie nie umie strzelać goli. Dowód? Nie trzeba szukać daleko, wystarczy zerknąć do statystyk. Ostatnie sezony to gra w Cracovii, gdzie w 37 meczach zdobył... 8 bramek (średnia 0,22 gola na spotkanie)! Jeszcze wcześniej Ślusarski próbował sił na Wyspach Brytyjskich. Efekt jeszcze bardziej żałosny: 21 meczów w 3 różnych klubach niższych lig i... 3 gole (średnia 0,14 bramki na spotkanie)! Najlepszy sezon tego gracza to 2004/2005, kiedy w Dyskobolii trafił 10 razy w 21 meczach. Ale to pieśń przeszłości i raczej nic nie wskazuje na to, żeby Ślusarski miał się stać nagle jakimś wzmocnieniem czy tym bardziej alternatywą dla Rudnevsa.

Nie wiem, w co zaczyna grać Lech. Zachowując się w ten sposób nie dość, że osłabia skład, to jeszcze daje powody do tego, żeby kibice zaczęli tracić szacunek do zespołu. Tak się nie buduje wizerunku profesjonalnego, inteligentnie zarządzanego klubu. Mam tylko nadzieję, że "Kolejorz" szczęśliwie trafi w okienku transferowym na kilku "Rudnevsów", którzy wniosą coś wartościowego do gry Lecha.

No tak, tylko znów wracamy do tytułowej głupoty. Bo przecież nadzieja to matka głupich, a głupi ma zawsze szczęście.

EDIT: No i jeszcze Borussia Dortmund chce wyciągnąć wspomnianego Rudnevsa. Znając Lecha, pozwolą mu odejść, a co tam. Pal licho obronę tytułu mistrzowskiego, pal licho Ligę Europejską. W ten sposób nigdy w Polsce nie powstanie żadna silna drużyna klubowa.




Zapraszamy na: www.footballblog.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama