mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Tomasz Szatański

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-01-08 12:39:39

Fergusson podbija wartość Kuszczaka


KuszczakTomasz Kuszczak bronił z powodzeniem w dwóch ostatnich zwycięskich meczach swojego Manchesteru United - przeciwko West Bromwich Albion (2:1) oraz Stoke City (również 2:1). Alex Fergusson wychwala go pod niebiosa, pomimo że polski bramkarz nie miał specjalnie wielu okazji do wykazania się swoim kunsztem. Owszem, bronił pewnie i zdecydowanie, ale przeciwnicy byli z niższej półki i nie zmusili go do większego wysiłku. Teraz przed "Czerwonymi Diabłami" potyczka z Liverpoolem w FA Cup i Fergusson zapowiada, że między słupkami znów stanie Kuszczak. Czyżby Polak go przekonał do siebie?

Moim zdaniem raczej nie. Fergusson raczej chce pozbyć się Kuszczaka, któremu wciąż naiwnie się wydaje, że zagrzeje na dłużej miejsce w bramce United. Coach ma swoich faworytów, jednego już kupił (Duńczyka Lindegaarda), głośno mówi się o zainteresowaniu kilkoma innymi golkiperami (np. młodym Davidem de Geą z Atletico Madryt). Co prawda deklaracje Szkota są takie, że Kuszczak jest obecnie numerem dwa (po Edwinie van der Sarze), ale tak naprawdę chodzi o to, żeby sprzedać polskiego bramkarza za jak największe możliwie pieniądze. Oficjalnie mówi się, że Lindegaard nie gra, bo nie otrzaskał się jeszcze z angielskim stylem gry, ale ja w to nie wierzę.

Fergusson cieszy się w wysokiej formy Kuszczaka i z tego, że Polak gra w zwycięskich meczach. Ale głównie dlatego, że dzięki temu wartość naszego bramkarza rośnie i będzie można zażądać za niego większych pieniędzy. I z pewnością Kuszczak zagra w meczu z Liverpoolem. Naturalnie Kuszczak bierze te decyzje za dobrą monetę i - jak sam mówi - najgłośniej śpiewał "Happy Birthday" Fergussonowi po meczu z West Bromwich Albion. Chciałbym podzielać jego wiarę, ale jakoś nie umiem. Sir Alex ma już swoją wizję obsady pozycji bramkarza w Manchester United i raczej bluza z numerem jeden jest w tej wizji zarezerwowana dla kogoś innego. No bo czy można stawiać na kogoś, kto nie umiał do siebie przekonać przez ponad 4 lata?

Cieszy mnie dobra forma i regularne występy każdego polskiego piłkarza za granicą, zwłaszcza tych, którzy grają w tak klasowych zespołach, jak Manchester United. Dlatego raduje me serce ostatnia świetna passa Tomasza Kuszczaka. Jednak obawiam się, że Polakowi znów w dłuższej perspektywie przyjdzie grzać ławę swoim kształtnym, jakże męskim tyłkiem.

Chyba że pójdzie po rozum do głowy. Albo mu się poszczęści. Fajnie by było, żeby w końcu zaczął regularnie grać.


Autor: Tomasz Szatański
Fot.: www.pressing-sport.pl


Zapraszamy na: www.footballblog.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama