Ebi Smolarek, Felix Magath i Polonia Bytom - słabo, coraz słabiej...
Czarne chmury zebrały się nad niektórymi piłkarzami, trenerami i klubami. Ostatni dzień przyniósł kilka fatalnych informacji. Przede wszystkim dla Euzebiusza Smolarka, Feliksa Magatha i Polonii Bytom.
Choć w zasadzie wszyscy wymienieni mogli spodziewać się, że te czarne chmury w końcu nad nich nadciągną. No i stało się. Ebi Smolarek wylądował w "Młodej Ekstraklasie", Felix Magath pożegnał się z ławką trenerską w Schalke 04 Gelsenkirchen, a Polonia Bytom najprawdopodobniej zostanie ukarana ujemnymi punktami przez Komisję Ekstraklasy za uchylanie się od płacenia zawodnikom.
Odsunięcie Ebiego od pierwszego składu Polonii Warszawa było pierwszą decyzją nowego trenera "Czarnych Koszul", Piotra Stokowca. Decyzja ta oczywiście nie została przez szkoleniowca podjęta samodzielnie, z pewnością wydatnie pomógł tu właściciel Polonii, Józef Wojciechowski. Oficjalnie chodzi o to, że Ebi nie spełnia pokładanych w nim nadziei i musi dać pole do popisu innym zawodnikom. Oraz odbudować formę wśród juniorów - czego jeszcze chyba nikt nie dokonał. W rzeczywistości chodzi o to, żeby młody Smolarek zgodził się na obniżenie swojego kontraktu (400 tys. euro za sezon), bo Wojciechowskiemu aż gul chodzi, że musi tyle płacić za tak słabą grę. W sumie mu się nie dziwię, ale pamiętam, z jakim entuzjazmem witał Ebiego w klubie i jak w niego patrzył, jak w obrazek. Tymczasem wszyscy wiedzieli, że z formą u Smolarka kiepsko, że ma zaległości treningowe, że się obija na treningach. No i wyszło. Moim zdaniem Ebi musi zacząć szukać sobie nowego klubu i pogodzić się z zarobkami przynajmniej o połowę niższymi. Szkoda, że tak kończy jeden z największych talentów ostatnich lat w polskiej piłce.
Feliksowi Magathowi nie pomogły ani awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, ani zakwalifikowanie się do finału Pucharu Niemiec. Miarą jakości pracy trenera miało być zdobycie przez Schalke tytułu mistrza Niemiec po raz pierwszy od ponad pół wieku (ostatni tytuł przypadł na rok 1958!). Wydawało się, że po wicemistrzostwie z poprzedniego sezonu w tym drużyna Magatha przystąpi do szturmu i zrobi wszystko, by usatysfakcjonować zarząd i kibiców klubu na Veltins Arenie. Ale nie - obecny sezon to klasyczna tragedia. Pomimo tak znakomitych zawodników w składzie, jak Neuer, Raul, Farfan, Metzelder czy Huntelaar Schalke jest obecnie na dziesiątej pozycji w tabeli i traci do liderującej Borussii Dortmund 28 punktów! Nic dziwnego, że zarząd Schalke w końcu się zirytował. Zawód jest tym większy, że wcześniej Magath potrafił zdobyć mistrzostwo Niemiec (2009) z bardzo przeciętną ekipą Wolfsburga. Następcą zwolnionego właśnie trenera będzie Ralf Rangnick - facet, który w ostatnim czasie doprowadził do bardzo przyzwoitego poziomu klub Hoffenheim (z maleńkiego miasta Sinsheim). Warto przypomnieć, że Schalke to kolejny klub (po Bayernie Monachium), w którym zarządowi puściły nerwy. Magath wyleciał pomimo kontraktu do 2013 roku, a z Bawarią już powoli żegna się Louis van Gaal (ten miał z kolei kontrakt do roku 2012). Niemcy mają jednak niezły temperament:)
I na koniec informacja bardzo zła dla kibiców Polonii Bytom. Choć akurat oni powinni się tego spodziewać. Klub nie płacił i nie płaci swoim piłkarzom. Zadłużenie wobec zawodników przekroczyło już 1,5 miliona złotych. Polonia nie płaci pensji od 3 miesięcy. No i chyba trzeba będzie się pożegnać z Ekstraklasą. Komisja Ligi najprawdopodobniej nałoży na klub karę w postaci ujemnych punktów - kary finansowe w obecnej sytuacji nie miałyby większego sensu. Patrząc na mecze bytomian w tym sezonie widać, że zespół ma mimo wszystko serce do gry i wielkie ambicje (co na przykład widać było w meczu z Koroną na wyjeździe, gdzie kielecki potentat ledwo uratował remis 3:3), ale jedyne, o co może walczyć, to utrzymanie się w Ekstraklasie. Odjęcie punktów (maksymalnie 30) w zasadzie taką walkę wykluczy. Za mało czasu, za dużo zamieszania w i wokól klubu. Mam wrażenie, że nawet oferta Warty Poznań, która chciała wykupić miejsce w Ekstraklasie od zadłużonej po uszy Polonii, będzie w tej sytuacji nieaktualna.
No i tak... Futbol to nie tylko piękne gole, sukcesy i uwielbienie milionów. Czasem trzeba przełknąć gorzką pigułkę, ale życie toczy się dalej. Mam wrażenie, że najłatwiej z trudną sytuacją poradzi sobie Magath - facet wyrobił sobie nazwisko, ma sukcesy, jego zawsze ktoś zatrudni za dużą kasę. W przypadku Smolarka i Polonii Bytom jestem jednak pesymistą.
Zapraszamy na: www.footballblog.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










