Ebi Smolarek błyszczy, asystuje i strzela gole
Ebi Smolarek gra wreszcie tak, jak powinien. Strzelił trzy gole, miał kilka asyst, świetnie prezentował się na tle swoich partnerów z drużyny. Ręce same składały się do oklasków, kiedy oglądało się rajdy byłego reprezentanta Polski, jego przegląd pola, koleżeńskie zachowanie na boisku. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia - toż to nie ten sam zawodnik, który jeszcze niedawno temu zawodził na całego w meczach Polonii Warszawa. Wygląda na to, że jeszcze kilka takich treningowych spotkań sparingowych w drużynie Młodej Ekstraklasy i Józef Wojciechowski da Smolarkowi podwyżkę.
No dobrze, wystarczy tych żartów. Po prostu rozbawiła mnie relacja z wewnętrznej gierki "młodoektraklasowej" ekipy Polonii Warszawa. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, że poważny portal, jeden z największych w Polsce, ekscytuje się golami zdobywanymi na treningu. Kiedy sobie przypomnę, jakie ja gole strzelałem na treningach (i jakie!), to zaczynam żałować, że w tamtych czasach nie było internetu:)
Wracając do Ebiego. Sam już nie wiem, czego po nim oczekuję. Kiedyś rozbudził ogromnie nadzieje wszystkich polskich kibiców, strzelał ważne gole, był idolem. Teraz upadł bardzo nisko. Naturalnie życzę mu, żeby się podniósł i udowodnił, że jest naprawdę wybitnym piłkarzem. Niestety, mam coraz mniej złudzeń w tej kwestii.
Mam nadzieję, że gra w Młodej Ekstraklasie pozwoli mu się odbudować, może przede wszystkim psychicznie. Gra w klubie, gdzie szefem jest Józef Wojciechowski, to ciężki kawałek chleba. To wie chyba każdy. Tym bardziej, że "Boss" wierzył bardzo w Smolarka, dał mu najwyższą gażę w zespole. Ale miał wobec niego również największe oczekiwania. A oczekiwania kogoś takiego jak Wojciechowski jest bardzo łatwo zawieść. I Ebi zrobił to wzorowo. Teraz musiałby chyba strzelać gole w każdym meczu, żeby ponownie wkraść się w łaski JW. Jeśli by mu się to udało, miałby u prezesa krainę mlekiem i miodem płynącą.
Jednak myślę, że wątpię. Bardziej realnym scenariuszem jest gra w drużynie Młodej Ekstraklasy i wystawienie na listę transferową. Tylko kto weźmie Smolarka z taką pensją? Bo on na drastyczne jej zmniejszenie się na pewno nie zgodzi. Zatem mamy chyba najpoważniejszego kandydata do "Klubu Kokosa"...
Cholerka, kolejny talent poszedł się... zmarnował się.
Zapraszamy na: www.footballblog.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










