Dlaczego Smuda nie powołuje Mili?
Nigdy nie byłem specjalnym miłośnikiem talentu Sebastiana Mili. Zawsze uważałem go za miękkiego dzieciaka, który trochę przypadkiem trafił do tak męskiego (choć od jakiegoś czasu jakże niewieścionego) sportu, jakim jest piłka nożna. Owszem, strzelał trochę bramek, asystował, próbował coś rozgrywać, ale nie umiał wziąć na siebie ciężaru gry, nie potrafił decydować o obliczu drużyn, w których grał, szybko się poddawał. Ale od jakiegoś roku obserwuję niesamowity progres u tego zawodnika. I nie chodzi mi o jego umiejętności piłkarskie, ale o mentalność. Mila dorósł do poważnej piłki.
Foto: Mila w akcji
Sebastian Mila zmienił się diametralnie pod wpływem Oresta Lenczyka. Prowadzi grę Śląska Wrocław, został jego kapitanem, jest mózgiem tej drużyny. Jak to kapitan, potrafi kapitalnie rozprowadzić akcję, wszystko widzi, znakomicie podaje i precyzyjnie asystuje. Umie świetnie dośrodkować i strzelić z rzutu wolnego. W sezonie 2010/2011 zaliczył 9 asyst (najwięcej w Ekstraklasie, ex equo z Dudu) i strzelił 4 gole. W obecnym sezonie (2011/2012) ma na swoim koncie już zaliczone 3 asysty, w tym dwie w wygranym przez Śląsk meczu na Łazienkowskiej z Legią (tu gole z tego meczu). Mila jest również skuteczny w meczach pucharowych (asysta w dwumeczu z Dundee, gol w spotkaniu z Rapidem Bukareszt), nie boi się walki z przeciwnikami z zagranicy, prowadzi grę swojego zespołu.
Pierwszy mecz z Rapidem (1:3 u siebie) pokazał, jak ważną postacią dla Śląska jest Sebastian Mila. Niemiłosiernie poniewierany przez rywali (za milczącą zgodą arbitra, który zdawał się nie dostrzegać tych fauli) zagrał słabiej i był mniej widoczny. Strzelił co prawda gola i zaliczył znakomite podanie do Diaza, po którym ten zmarnował 200-procentową okazję, ale wrocławianie zaliczyli bardzo słaby mecz. Na dodatek zarobił głupią żółtą kartkę i nie zagra w rewanżu - czym wielce swój zespół osłabił.
Mimo to uważam, że Sebastian Mila powienien zostać jeszcze w tym roku wypróbowany przez Franciszka Smudę w reprezentacji Polski. Powiem wprost - zupełnie nie rozumiem, dlaczego ten zawodnik do tej pory takiej szansy u Smudy nie dostał. Zdaję sobie sprawę z tego, że Smuda nienawidzi Lenczyka (który nie dość, że krytykuje pomysły selekcjonera, to jeszcze jest typowany na jego następcę), ale w głowie mi się nie mieści, by te uprzedzenia i animozje w jakikolwiek sposób mogły wpływać na powołania (lub ich brak). Mila swój ostatni mecz w kadrze rozegrał 16 sierpnia 2006 roku (w sumie ma ich na koncie 28 i 6 strzelonych bramek), a reprezentacji Polski brakuje ewidentnie zawodnika o takich parametrach, jak kapitan Śląska Wrocław. Brakuje kogoś, kto widzi na boisku więcej od innych, kto potrafiłby pokierować grą, przytrzymać piłkę kiedy trzeba, kiedy trzeba przyspieszyć, dokładnie obsłużyć napastników. Brakuje playmakera, mózgu zespołu. Do takiej roli Sebastian Mila się nadaje jak nikt inny z polskich zawodników.
A Mila dorósł do tej roli, moim zdaniem również w reprezentacji Polski. Ma 29 lat, jest w świetnym wieku i gotowy do podjęcia takiego wyzwania (co zresztą sam w wywiadach podkreśla) - trzeba go sprawdzić. I to nie przez 2 minuty, wpuszczając go na koniec jakiegoś sparingu kadry, ale w kilku spotkaniach po przynajmniej godzinie. Nie trzeba szukać takiego zawodnika w Niemczech, skoro jest on u nas, w Polsce. Na dodatek z polskim paszportem, polskim obywatelstwem, polskim pochodzeniem i władającym językiem polskim w stopniu przynajmniej komunikatywnym.
Na co czeka Smuda?
PS. Wiem, że całkiem niedawno apelowałem do Smudy, żeby powołał Meliksona - ale ten temat jest już zamknięty, Maor zdecydowanie wybrał Izrael. Za to Mila jest pod ręką. Jak można być tak ślepym?!
Tomasz Szatański
Zapraszamy na: www.footballblog.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama











