Wisła po mistrza, czy Lech po puchary?
Dzisiejszy mecz pomiędzy Wisłą Kraków, a Lechem Poznań powinien zadecydować o przyszłości obydwu zespołów. W przypadku zwycięstwa Wisły, zespół z Krakowa praktycznie zapewni sobie mistrzostwo Polski, Jeżeli zaś po 3 pkt. sięgnie zespół z Poznania, to znacznie przybliży się do gry w europejskich pucharach. Komu przeciętny kibic powinien kibicować w tym spotkaniu. Odpowiedź wydaje się banalna...
Zespołem, który powinien wygrać to spotkanie i któremu akurat w tym meczu z pewnością będę kibicował, to Lech Poznań. Dlaczego? Ponieważ Lech, jak żaden inny zespół z polskiej Ekstraklasy, w przyszłym sezonie byłby rozstawiony nawet w IV rundzie eliminacji Ligii Europejskiej, a więc co za tym idzie, ma zdecydowanie większe szanse na powodzenie na arenie międzynarodowej, niż chociażby Legia Warszawa, czy wspomniana już Wisła Kraków. Drugim powodem jest to, że Wisła i tak... zostanie mistrzem Polski. Nie ma zespołu, który mógłby jej zagrozić. Forma jaką ostatnio prezentuje Jagiellonia Białystok, może nie starczyć nawet do zakwalifikowania się do Ligii Europejskiej, a co dopiero do walki o mistrzostwo Polski. Inne zespoły już także się nie liczą. Legia wczorajszym remisem w Zabrzu może co najwyżej powalczyć o 2 miejsce w tabeli, to samo tyczy się Śląska Wrocław.
Lech, aby zakwalifikować się do europejskich pucharów wcale nie musi znaleźć się na "pudle" obecnego sezonu. Wystarczyć może mu nawet 4 lokata, ale pod jednym warunkiem - Legia musi zająć miejsce drugie, lub trzecie. W innym wypadku Poznaniakom nie pozostaje nic innego jak tylko walczyć o najlepszą trójkę obecnego sezonu. W przypadku dzisiejszego zwycięstwa w Krakowie, podopieczni Jose Marii Bakero będą mieć na swoim koncie 39 pkt. i wskoczą na 4 miejsce w ligowej tabeli, ze stratą punktu do Śląska Wrocław i 2-óch oczek do drugiej Jagiellonii Białystok. Sytuacja w lidze byłaby więc naprawdę nie najgorsza.
Czarny scenariusz, to oczywiście porażka Lecha w dzisiejszym spotkaniu z Wisłą. Wtedy strata do 3 miejsca w tabeli, na 4 kolejki przed końcem, wynosiłaby 4 pkt. Niby niewiele, a jednak ciężko byłoby to odrobić. Decydujące, w walce o europejskie puchary mecze, to właśnie ten dzisiejszy z Wisłą Kraków, a także z Lechią Gdańsk, który odbędzie się 22 maja. To właśnie te spotkania powinny zadecydować o tym, czy Lech uratuje ten sezon, a przede wszystkim uratuje sam siebie przed całkowitą wyprzedażą najlepszych piłkarzy.
Kibic polskiego futbolu powinien ściskać dziś kciuki za Lecha... Wisła i tak będzie mistrzem Polski. Lech walkę o swojego "mistrza" zaczyna właśnie dziś.
Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










