mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Sebastian Czapliński

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-12-06 01:21:15

Wasyl - tak wracają najwięksi!


Wczorajszy tekst był dosyć ostry. Być może niektórzy poczuli się urażeni, więc ich teraz przepraszam. Niestety czasami ma się gorsze dni i trzeba odreagować. Czy w taki sposób? Może tak, może nie... Po burzy, często pojawia się tęcza i właśnie taką tęczą, okazał się dla mnie powrót na boisko, po niesłychanie ciężkiej kontuzji - Marcina Wasilewskiego.

wasilewski_marcin_flesz.jpg
Fot.: polandsoccer.blogspot.com

We wczorajszym meczu belgijskiej ekstraklasy, w meczu przeciwko Zulte Waregem, wyprowadził Anderlecht na prowadzenie 1:0. Ostatecznie "Fiołki" wygrały mecz 2:1, a "Wasyl" udowodnił, że z silną wolą i samozaparciem nie ma rzeczy niemożliwych.

Kiedy w sierpniu 2009 r, Wasilewski na noszach, z koszmarnie złamaną nogą opuszczał murawę, co poniektórzy powątpiewali, że kiedykolwiek będzie w stanie wrócić do futbolu. Dziś można już to stwierdzić - Wasilewski powrócił do życia. Ilu piłkarzy potrafiłoby się pozbierać po tak koszmarnej kontuzji? Pewnie niewielu... "Wasyl" zawsze był silny, czy to na boisku, czy poza nim. To człowiek z z niezwykle silną osobowością. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych, mógłby góry przenosić. Trzeba jednak stwierdzić, iż gdyby nie wsparcie ze strony najbliższych, a także fanów, powrót do zdrowia mógłby trwać jeszcze dłużej. Fani Anderlechtu Bruksela, podczas każdego meczu, w 27 minucie (w tej minucie miał miejsce fatalny faul na Wasilewskim) przerywali doping, a następnie przez minutę skandowali nazwisko reprezentanta Polski. Nie ukrywam - piękna sprawa.

Defensor Anderlechtu Bruksela już marzy o powrocie do reprezentacji Polski, a patrząc co wyczyniają w obronie nasi reprezentanci, wcale nie wydaje się to niemożliwe. Najpierw jednak "Wasyl" musi maksymalnie przepracować przerwę zimową, aby na stałe wywalczyć sobie miejsce w podstawowej "11" klubu ze stolicy Belgii. Widząc, jak walczył o powrót do futbolu, powrót do podstawowego składu wydaje się więc tylko formalnością. Dodatkowo Wasilewski jest jednym z ulubieńców miejscowej publiczności, więc można się spodziewać niemałego wpływu, ze strony fanów na trenera "Fiołków", aby ten postawił na zadziornego Polaka.

Czy Wasilewski, po tak koszmarnej kontuzji, a przecież znany z ostrej gry, zmieni swój sposób poruszania się po boisku? "Grałem twardo, ale nie brutalnie. Nikomu nie złamałem kariery, nie wysłałem do szpitala. Teraz też nie cofnę nogi. W innym wypadku, to wszystko nie miałoby sensu..." Nic dodać, nic ująć.



Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama