mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Sebastian Czapliński

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-06-17 22:22:09

Warszawa robi transfery...


Nie lubię "warszafiaków". Zresztą mało kto chyba lubi. A już na Śląsku, to chyba nikt. Ale jedno trzeba im przyznać - transfery tam robią wyśmienite. Ljuboja - moim zdaniem będzie to strzał w "10", czy to ze względu sportowego, ale przede wszystkim ze względu marketingowego. Wiem, wiem... czas pokaże. Wczorajszy transfer Mierzejewskiego - majstersztyk Józefa Wojciechowskiego. Zaraz oburzą się kibice Wisły, bo znowu wychwalam klub inny niż ich. Niestety, ale oddać trzeba to tym "warszafiakom", a na transfery Stana Valckxa musimy jeszcze poczekać. Pewnie będzie co chwalić.

Sprzedać polskiego piłkarza za 6 mln zł, to duża sztuka. Sprzedać polskiego piłkarza za 12 mln zł, to wielki wyczyn. Sprzedać polskiego piłkarza za 21 mln zł, to już chyba cud. I takim właśnie transferowym cudem, od wczorajszego dnia, pochwalić może się Józef  Wojciechowski. Transfer Adriana Mierzejewskiego do Trabzonsporu, to wydarzenie na skalę sportową całej Polski, bo pokazuje, że można. Być może właśnie dzięki temu wczorajszemu transferowi, oraz temu który przeprowadziła Legia Warszawa 2 dni temu, polska piłka klubowa wkracza w nową epokę- lepszą epokę. Ta lepsza epoka rozpoczęła się, kiedy Polska i Ukraina otrzymały prawo do organizacji piłkarskich Mistrzostw Europy, teraz następuje powolne, ale jednak, zbieranie plonów - nowe stadiony, lepsi piłkarze, ważniejsze transfery. Poczekać trzeba na wkroczenie pełną parą na europejskie salony, ale spokojnie - to też przyjdzie.

Warszawa robi transfery. Teraz pora na Kraków. Mam nadzieję, że już za niedługo pod Wawel zawitają niegorsi piłkarze, jakich do tej pory sprowadził duet Valckx- Maaskant. Oczywiście nie chodzi mi o piłkarzy typu: Branco, Boukhari, czy Siwakow, ale o gwiazdy już nie tylko Białej Gwiazdy, ale całej polskiej ligi  - Melikson, Genkow, czy Pareiko. Ile się nasłuchałem uwag, że wychwalam transfer Ljuboji, a całkowicie olałem sprowadzenie Iliewa. Ja, jak i pewnie 99% polskiego społeczeństwa piłkarskiego o Ljuboji jako piłkarzu wcześniej słyszałem, o Iliewie niestety nie. Jeszcze jakieś pytania?  Co poniektórzy sami chyba powinni przemyśleć sprawę na spokojnie i chłodno ocenić oba transfery. Kto wie, być może pod względem sportowym transfer Iliewa przyniesie zdecydowanie więcej korzyści, niż sprowadzenie Ljuboji, jednak na ten moment, z marketingowego punktu widzenia, jeden - drugiemu nie dorównuje wcale.

Mam nadzieję, że kiedy transferowe okienko otworzy się na dobre, będziemy świadkami transferów, jakich Polska jeszcze nie widziała - jestem wręcz tego pewny. Mam nadzieję, że od lipca będziemy świadkami najlepszego sezonu piłkarskiego w Polsce, w całej historii polskiej piłki. Piękne stadiony już są, piłkarze powoli się pojawiają. Sukcesy? Na nie nigdy nie jest za późno...


Sebastian Czapliński


Zapraszamy na:  sebastianczaplinski.blogspot.com

 



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama