Tak rodzi się historia
"Barcelona pokonała Real 5:0, rządzą :)". Takiej treści sms-a otrzymałem wczoraj od swojej ukochanej dziewczyny, dziewczyny która piłką nożną nie interesuje się prawie wcale, a jeżeli w sms-ie zawarte są zwroty odnośnie futbolu, to znaczy, że musiało wydarzyć się coś nadzwyczajnego. Barcelona "rozjechała" w dniu wczorajszym zespół, który uchodzi za najbogatszy na świecie, który ma niezliczoną ilość fanów na kuli ziemskiej i który ma najpopularniejszego szkoleniowca w ostatnich latach światowego futbolu. Barcelona - zespół, który dziś, na oczach nas wszystkich, tworzy nową historię piłki nożnej.

Wiele osób zastanawiało się, jaki zespół w całej historii światowego futbolu był najlepszą jedenastką wszech czasów?
Mówiło się o Manchesterze United za czasów Georga Besta, FC Liverpoolu z "magicznym" Kevinem Keeganem, czy też AC Milanie z początku lat 90'. Wczorajszy wieczór na Camp Nou dał do zrozumienia każdemu kibicowi piłkarskiemu na świecie, że właśnie wczoraj mieli możliwość oglądania w akcji najlepszej "11" w całej historii piłki nożnej. 5:0 z wielkim Realem Madryt... Takie zwycięstwa nie przychodzą z łatwością, a Barcelona w dniu wczorajszym wyglądała na zespół, który w tym spotkaniu wcale nie wyglądał na zmęczony. Jednym słowem - "piłkarskie cyborgi".
Szybkość w wymienianiu podań, pressing, technika, gra bez piłki, waleczność... To składniki, które potrzebne są do stworzenia "super drużyny", a którą już dziś można nazwać FC Barcelonę. W meczu z Realem Madryt wyglądali jak profesorzy uczący grać w piłkę pierwszoklasistów, a to przecież sam Real Madryt! Szkoda było mi piłkarzy Realu. Dla nich mecz z Barceloną to tak naprawdę jedyny mecz sezonu, kiedy motywują się na 100%. W Hiszpanii już przed rozpoczęciem ligi wiadome jest kto zajmie pierwsze dwa miejsca, tylko kolejność na szczycie owiana jest tajemnicą. Po takim meczu, przegrywając 0:5, ciężko będzie im się pozbierać. Patrząc na zachowanie Sergio Ramosa, pod koniec spotkania, może się to okazać trudniejsze niż się spodziewamy. Jose Mourinho odniósł najbardziej dotkliwą porażkę w całej swojej dotychczasowej trenerskiej karierze. Może powinien w tym wypadku nabrać trochę wody w usta i być choć odrobinę pokornym? Może wzorem powinien okazać się dla niego Guardiola? Bo trener Realu i trener Barcy, to dwa różne światy... A kto jest tym lepszym, niech świadczy chociażby ten wczorajszy wynik.
Na naszych oczach tworzy się historia światowej piłki. Już za parę lat będziemy opowiadać wnukom o tym jak piłkę czarował Messi, jak niesamowite zagrania serwował Xavi, jak fantastycznym przeglądem pola dysponował Iniesta, jak niepowtarzalnym "profesorem" w defensywie Barcy był Puyol. Jeszcze może nie jesteśmy do końca świadomi, ale właśnie mamy możliwość oglądania w akcji najlepszej drużyny piłkarskiej w dziejach futbolu. Trudno będzie jej dorównać w przyszłości. Przeszłość już przegrała...
Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com
Fot.: eurorivals.net
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










