Messi? What?
"Ostatnio podobne zażenowanie czułem w 2007 roku w noc rozdania filmowych Oskarów. Statuetkę dla najlepszego reżysera zdobył wówczas Martin Scorsese, jeden z niewielu prawdziwych magów kina, który na tę nagrodę zasługiwał od wielu lat, niemal każdym filmem jaki robił" - napisał na swoim blogu, mój serdeczny przyjaciel - Michał Pol. Trudno się z nim jednak nie zgodzić. Messi zasługiwał na tę nagrodę 2 lata temu i rok temu, ale w tym roku? Jaja jakieś...

Fot.: www.topnews.in
Moim faworytem, od samego początku był Andres Iniesta. Pomocnik FC Barcelony był w tym roku niesamowity. Jego wspaniała gra przyczyniła się nie tylko do zdobycia przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii, ale przede wszystkim wywalczenia przez Hiszpanów mistrzostwa Świata. Wszyscy zachwycają się grą Messiego w katalońskim klubie, jednak nikt nie zauważa, że prawdziwym mózgiem tej drużyny jest właśnie Iniesta. To jego nieszablonowe zagrania i zwinność, oraz gracja z jaką porusza się po boisku, gwarantują tę przewagę, której nie może zagwarantować nawet sam Leo Messi. Kto wie, czy Hiszpan nie jest jeszcze bardziej skromniejszy niż sam Argentyńczyk. W telewizji nie słychać o nim praktycznie wcale... Ciągle tylko Messi, Messi, Messi... Czy naprawdę Argentyńczyk jest tylko godny uwagi?
MŚ w RPA udowodniły, że Messi, bez wsparcia pozostałych członków drużyny, nie wyróżnia się niczym specjalnym od innych gwiazd futbolowego świata. Co tu dużo mówić... Messi podczas ostatniego Mundialu był cieniem piłkarza, który szaleje na boiskach hiszpańskiej La Liga. Mundial udowodnił w jakimś stopniu, że tak naprawdę "król jest nagi", a porównywanie Messiego do Maradony jest bardzo słabym żartem. A przecież nie były to pierwsze MŚ w wykonaniu napastnika Barcy. W reprezentacji "Albicelestes", Messi występuje od 2005 r. i strzelił do tej pory (UWAGA) ... 15 bramek. Lepszy bilans ma już nawet Maciej Żurawski, mimo iż rozegrali podobną ilość spotkań, a reprezentacji Argentyny nijak nie można porównać do ekipy "Biało- czerwonych".
Messi w tym roku Złotej Piłki dostać nie powinien. FIFA zamiast sugerować się grą przede wszystkim podczas Mundialu w RPA, brała pod uwagę dokonania klubowe. Niestety... w FC Barcelonie, przy sprzyjających warunkach, nawet Adrian Mierzejewski byłby gwiazdą. Barca to samograj, dobrze prowadzony przez niesamowitego trenera jakim jest Pep Guardiola. Grając w niej, Leo Messi ma zdecydowanie łatwiej udowodnić światu swój niesamowity talent, niż w innym piłkarskim klubie na świecie. W reprezentacji nie zachwyca, w przeciwieństwie do wcześniej już wspomnianego Iniesty. To on poprowadził Hiszpanów do MŚ, on był całym mózgiem drużyny prowadzonej przez Vicente del Bosque. Gdyby w meczu towarzyskim przeciwko Polsce, nie opuścił murawy jeszcze przed przerwą, pewnie dziś nie mówilibyśmy o sromotnym 0:6, a raczej jakimś dwucyfrowym wyniku... Bolesna prawda....
W tym roku Messi na nagrodę dla najlepszego piłkarza 2010 r, nie zasłużył. Być może nie wszyscy się z tym zgodzą, ale jest grupa ludzi, która myśli podobnie jak ja. Po wczorajszym ogłoszeniu wyników, napisałem do Michała Pola sms-a - "Messi? Przecież miał być Iniesta". Odpisał - "Skandal..."
Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com
oraz zachęcamy do głosowania na blog Sebastiana w konkursie Blog Roku 2010
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










