Jedna literka, a robi różnicę
Andrzej Iwan, niegdyś wielka gwiazda Wisły Kraków, a obecnie ekspert piłkarski w telewizji Orange Sport, w jednym z wywiadów powiedział, że Polonia lepszego trenera wybrać sobie nie mogła. Jeżeli dodamy w jego nazwisku literkę "S" powstanie ładne Boss, dodając jedną literkę w środku - dobra wóda. Swoją drogą zapraszam do lektury wywiadu, jaki przeprowadziłem z Panem Andrzejem. Wywiad już w środowym wydaniu "Tygodnika Kibica". Świetny facet. Ale dziś nie o tym... Co by się stało gdyby jakiś analfabeta pomylił się w plebiscycie na najlepszego piłkarza globu i głosy oddawane na Xaviego zapisywał na konto Xabiego? Niemożliwe? Oj możliwe, możliwe...
Xabi Alonso, piłkarz Realu Madryt w taki oto sposób "załatwił" swojego rywala z FC Barcelony w walce o tytuł najlepszego piłkarza świata. W sumie to nie pomocnik "Królewskich" jest winien takiej, a nie innej sytuacji, a jakiś analfabeta, zasiadający w komisji liczącej głosy. O całej sprawie poinformował dziś m.in. Cris Katongo, kapitan reprezentacji Zambii, który miał oddać głos na Xaviego, a zaliczono mu głos na... Xabiego. Podobne sytuacja spotkała także m.in. Gustavo Cabrerę, kapitana Gwatemali. Teraz zasadnicze pytanie - Czy w FIFA pracują analfabeci, czy też kapitanowie tak egzotycznych krajów nie do końca zapoznali się z alfabetem? Raczej trzeba postawić na ten pierwszy typ, a co za tym idzie zadać sobie kolejne pytanie - Czy tak szanowany plebiscyt, powinien zaliczyć, aż tak fatalną wpadkę? I kto poniesie konsekwencje?
Pomyłkowo zliczone głosy nie zmieniłyby podobno zwycięzcy plebiscytu, ale bardzo prawdopodobne, że Xavi wyprzedziłby Andresa Iniestę i ostatecznie zamiast trzeciego miejsca, zająłby miejsce czwarte. Swoją drogą, całe to głosowanie to jedna, wielka pomyłka. Jako reprezentant polskich dziennikarzy swoje typy oddawał niejaki Zbigniew Adamczyk. Skąd FIFA wzięła tego faceta? Nie mam pojęcia. Jeżeli ktoś będzie wiedział gdzie facet się udziela, bardzo proszę o info. Naprawdę męczy mnie to od momentu ujawnienia jego nazwiska. W poprzednich latach, w imieniu polskich dziennikarzy, głosy oddawał Czesław Ludwiczek, felietonista... Tygodnika Kibica i były już korespondent France Football. Pana Czesia przynajmniej znałem ;)
Kończąc moje dzisiejsze wypociny na temat tegorocznego, żenującego plebiscytu, dodam, iż trener reprezentacji Polski głosował podobno na Xaviego. Kiedy ujawniono głosy okazało się, że głosował na... Iniestę. Przynajmniej trzeci w klasyfikacji naszego selekcjonera - Samuel Eto'o nie był stratny. Warto było poświęcić koszulkę po meczu Polska- Kamerun.
Sebastian Czapliński
Fot.: www.as.com
Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com
oraz zachęcamy do głosowania na blog Sebastiana w konkursie Blog Roku 2010
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










