mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Sebastian Czapliński

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-11-26 13:55:02

Jak się robi show na boisku?


Marek Citko, w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego stwierdza - "Skończyłem granie w drugoligowej Polonii, czyli na peryferiach wielkiej piłki. Niedawno popatrzyłem na te nowe, pełne stadiony i wpadł mi do głowy pomysł, by zagrać ostatni raz w fajnym meczu. Ale muszę zimę dobrze przepracować. Nie zapomniałem, jak się robi show na boisku". O co chodzi z tym show na boisku? Ściągnie spodenki? Zagra z opaską kapitana na głowie? Wykopie bramki i sprzeda na złomie?

Marek Citko

Marek Citko, nie oszukujmy się, to piłkarz jednego sezonu. To w sezonie 96/97 osiągał wszystko co najlepsze w swojej karierze (strzelał Anglikom na Wembley, grał w Lidze Mistrzów z Widzewem, zdobywał tytuł najlepszego sportowca Polski). Jeden sezon! A ile można pisać legend... Szanuję Marka, tak jak szanuję każdego piłkarza grającego na polskich, czy też światowych boiskach. Żeby grać w piłkę na międzynarodowym poziomie, trzeba włożyć w to naprawdę dużo pracy i serca. Ale ludzie... Nie dajmy się zwariować! Facet kończy piłkarską karierę w 2007 r. i po 3 latach przypomina mu się, że warto byłoby na nowiutkim stadionie rozegrać pożegnalny mecz. Za niedługo pożegnalne mecze zaczną grać Tomasz Łapiński, Jacek Zieliński, Marek Koniarek, Marek Koźmiński, a może i Grzesiu Lato walnął by sobie meczyk na stare lata?

Zagrać mecz, to jedno... Zrobić show, to drugie. Zastanawia mnie jedno... Jak blisko 37- letni zawodnik chce pokazać coś nietuzinkowego na boisku? Jeżeli chciałby nauczyć się robić show poza boiskiem, to nie ma problemu. Kilka lekcji u stylisty - Michała Żewłakowa i na balu przebierańców, widzimy go w stroju - Shaqa O'Neala... Jeżeli chodzi zaś o czysto sportową dawkę emocji, to że strzelił ktoś bramkę w Lidze Mistrzów, praktycznie z połowy boiska, o niczym nie świadczy. Kuszczak puścił, kiedyś bramkę od "Supermena" z Kolumbii, a dziś jest bramkarzem Manchesteru United...

Reasumując... Gdyby Marek Citko chciał rozegrać mecz pożegnalny w 2007 r., zapraszając przy tym znanych i mniej znanych kolegów, nikt nie widział by w tym problemu... Może nie byłoby 20 tys. na stadionie, ale zawsze kilku chętnych by się znalazło... Niestety, Citko okazał się ze swym pomysłem tak szybki, jak arabska policja - chłopaki jeżdżą tylko na wielbłądach...

 

Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama