Dziewczyny kochają złych chłopaków
Arkadiusz Onyszko, w wywiadzie dla "Polska The Times" mówi, że bramkarzem w polskiej bramce podczas Euro 2012 powinien być Artur Boruc, numer 2 powinien należeć do Wojtka Szczęsnego, a dopiero trzecim bramkarzem powinien zostać Łukasz Fabiański. Dlaczego? Jak stwierdza bramkarz Polonii Warszawa, Fabiański jest... zbyt grzeczny. Czy rzeczywiście nie tylko dziewczyny, ale i kibice i trenerzy, bardziej kochają niegrzecznych chłopaków?
Fabiański to grzeczny chłopak. Nigdy nie brał udziału w żadnym skandalu, podczas spotkań angielskiej Premiership rzadko kiedy można zobaczyć go w roli wydzierającego się przywódcy w stronę swoich partnerów z zespołu. Cichy, spokojny, no jak aniołek. Co innego Boruc. Charakter: przywódczy, bez dwóch zdań. Pyskaty, cwaniak, nie dający w kaszę sobie dmuchać. Bramkarz, mający respect wśród partnerów z drużyny. I ten trzeci - Wojtek Szczęsny. Najmłodszy z całego grona, bramkarz Arsenalu Londyn, który po swoim ojcu odziedziczył nie tylko świetne geny bramkarskie, ale także pewność siebie i mocny charakter.
Onyszko sugeruje, aby w polskiej bramce podczas Euro stał Boruc. Dla Onyszki nie jest ważne jak ktoś zachowuje się poza boiskiem i jak się wypowiada. O tym czy dany bramkarz gra w reprezentacji, powinny decydować tylko i wyłącznie sprawy sportowe. Nie zgodzę się w tym miejscu z byłym bramkarzem Odry Wodzisław. Dla mnie miejsca dla Boruca w polskiej kadrze po prostu nie ma. Zadecydowały o tym nie tyle skandale alkoholowe z polskim bramkarzem w roli głównej, ale słynny już wywiad dla nSport. Ktoś, kto nazywa selekcjonera polskiej kadry (jakim by on nie był) Dyzmą, nie powinien nigdy przywdziewać koszulki reprezentacji. Cwaniakiem być można, ale trzeba przestrzegać też pewnych granic. Boruc się pogubił... Kilka osób starało się mu pomóc. Odrzucił tę pomoc. Teraz niech ponosi konsekwencje.
Dla mnie bramkarzem numer 1 powinien być Wojtek Szczęsny. Ameryki pewnie nie odkryłem, ale mam wrażenie, że Smuda nie do końca ma przekonanie do młodego polskiego bramkarza. Selekcjoner większym zaufaniem darzy Łukasza Fabiańskiego. Nie twierdzę, że "Fabian" jest bramkarzem słabym. Broni przecież barw słynnego Arsenalu Londyn. Nie trafiają tam przypadkowi ludzie. Uważam jednak, że Szczęsny w jednej kwestii wyprzedza Fabiańskiego o lata świetlne. Ma charakter... Nie bał się skrytykować tak wielkiego trenera, jakim jest Wenger. Kiedy przyszło mu wskoczyć w ostatniej chwili do bramki "Kanonierów" na mecz z Manchesterem United, nie spanikował, wręcz przeciwnie, popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, zbierając po meczu bardzo dobre oceny. Przez kibiców Arsenalu został wybrany najlepszym piłkarzem "Kanonierów"!
Dziewczyny lubią złych chłopaków... Nie tak złych jednak jak Boruc. Szczęsny jest w sam raz. Gdyby zdrowie dopisywało Arkowi Onyszcze i młodszy byłby o 6 lat, to dziś nie zastanawialibyśmy się kto stanie w bramce na Euro, bo Pan od "Fucking Polak" miałby w niej miejsce zarezerwowane. Niestety tak nie jest. Na polu bitwy zostało dwóch bramkarzy - Fabiański i Szczęsny. Jeżeli Smuda się nie odkocha, bronił będzie Fabiański. Liczę jednak na to, że się odkocha. Może to tylko zauroczenie?
Sebastian Czapliński
Fot.: gnashingofteeth.wordpress.com / images.teamtalk.com
Zapraszamy na: sebastianczaplinski.blogspot.com
oraz zachęcamy do głosowania na blog Sebastiana w konkursie Blog Roku 2010
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama











