Co dwóch ''Franków'' to nie jeden...
Franciszek Smuda zażyczył sobie, aby rolę trenera napastników w jego kadrze pełnił Tomasz Frankowski. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż "Franek" nadal jest czynnym zawodnikiem, reprezentuje przecież barwy Jagiellonii Białystok. Smuda niejednokrotnie zapewniał w wielu wywiadach, że wszystko jest już ustalone i "Franek" pojedzie z reprezentacją na najbliższe zgrupowanie do Turcji, jako trener polskich napastników. No i się zaczęło...
Do głosu doszedł Cezary Kulesza, prezes klubu z Białegostoku. "Kto pytał, czy Jagiellonia się zgadza?! Nikt z PZPN się do nas nie pofatygował, żeby o tym porozmawiać. Nie było ani selekcjonera Smudy, ani nikogo z jego współpracowników. A przecież sprawa jest poważna. Tomek pojedzie na zgrupowanie kadry, złamie tam nogę na treningu i kto za to będzie płacił? Zawodnika wiąże z nami ważny kontrakt. Co innego gdyby sam był reprezentantem kraju. Ale posada w sztabie szkoleniowym drużyny narodowej to dla niego nowa praca. To zupełnie zmienia postać rzeczy..." - grzmi prezes Jagiellonii. Trudno mu się dziwić... Od początku sytuacja z Frankowskim nie była do końca zrozumiałą. Bo jakim prawem piłkarz, którego wiąże profesjonalny kontrakt z zespołem, który walczy o tytuł mistrza Polski, może pełnić także i drugą funkcję - trenera napastników polskiej reprezentacji ? Pewnie od razu posypią się głosy, że przecież występują przypadki grającego trenera... Owszem, ale to zawsze dotyczy jednego klubu, jednego pracodawcy ! Tutaj sytuacja jest zgoła odmienna. To tak jakby kucharz w jednej z restauracji pracował przez cały dzień przy daniu z rekina, a następnie "po godzinach" pakował się w łódź, wypływał w morze i owe rekiny łowił. Tylko kto zagwarantuje właścicielowi restauracji, że w tym czasie nie pojawi się jeden z przedstawicieli filmu "Szczęki" i nie upier**** biednemu kucharzowi nogi ?

Pamiętam jak sam rozmawiałem na ten temat z Tomaszem Frankowskim, jeszcze przed tym jak Smuda zaproponował mu współpracę. "Jeżeli ktoś z PZPN-u zgłosi się do mnie z propozycją, abym trenował polskich napastników, to na pewno ją rozważę. W roli zawodnika nie mam planów związanych z powrotem do reprezentacji" - mówił mi wtedy napastnik Jagi. Nie wiem, czy zdawał sobie wtedy sprawę jak to wszystko się potoczy... A może myślał, że Jagiellonia nie przedłuży z nim kontraktu i od grudnia nie będzie już bronił jej barw ? Najśmieszniejsza w całej sytuacji jest wypowiedź trenera reprezentacji Polski - Franciszka Smudy i komentarz Grzegorza Laty. "Prezes związku o wszystkim wie i załatwi sprawę jak należy. Tomek jedzie z nami do Turcji i tam zacznie pracę w moim sztabie" - mówi selekcjoner. Co na to prezes Lato ? - "Nic mi na ten temat nie wiadomo...". Wolna amerykanka...
Zapraszamy na http://sebastianczaplinski.blogspot.com/
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










