Wisła sięga po Polaków. Czemu?

Wisła Kraków zdobyła obecne mistrzostwo, głównie dzięki piłkarzom z zagranicy - przede wszystkim Meliksonowi, Genkowowi, Kirmowi czy Pareice i wszystkie kadrowe ruchy okazały się strzałem w dziesiątkę - bo nareszcie zaczęła wygrywać. Chociaż wielu śmiało się z tego, że w jej podstawowym składzie znajdowało się w porywach do trzech Polaków, to jednak takie ustawienie przynosiło efekty. A może właśnie dlatego.
Nie wiem co teraz strzela do głowy zarządowi Wisły, że na nowo chce zacząć sprowadzać do klubu Polaków. W ostatnim czasie, przewinęły się plotki że Białą Gwiazda jest zainteresowana sprowadzeniem m.in:
- Michała Żewłakowa
- Rogera Guerreiro
- Marcina Wasilewskiego
- Jakuba Wawrzyniaka
- Marcina Baszczyńskiego
- Kamila Kosowskiego
Nie wiem, czy kogoś pominąłem, czy nie, ale należy mieć nadzieję, że większośc wymienionych przeze mnie nazwisk, to tylko bzdury wymyślane przez dziennikarzy, ewentualnie przez osoby w Wiśle, które jeszcze nie otrzeźwiały po wywalczeniu tytułu. Bo na co, do diabła, Wiśle emeryt Kosowski? Po doświadczeniu z Żurawskim, takie transfery należy omijać szerokim łukiem. Podobni jak powrót Marcina Baszczyńskiego, zamiast którego mozna znaleźć solidniejszego obrońcę. Żewłakow to już emeryt, który od kilku tygodni nie gra w piłkę, a Wawrzyniak może nadawać się co najwyżej do Legii. Jedynie Roger i Wasyl coś sobą prezentują, ale dla ich dobra lepiej byłoby, żeby pograli nadal za granicą - bo tam będzie i lepszy poziom sportowy i większe zarobki.
Czasy, gdy polscy piłkarze gwarantowali Wiśle dobre wyniki w lidze i w Europie, ostatnio miały miejsce, kiedy Henryk Kasperczak był dobrym trenerem. Teraz jest inaczej. Na naszym krajowym rynku jest taka bryndza, że za dobrego napastnika uważa się takiego, który w sezonie strzeli sześć goli. Tym chcemy podbijać świat? Nie, nie, nie. Nie tędy droga. Który transfer Polaka do Wisły okazał się w ostatnich latach dobrym pomysłem? Żurawski? Garguła? Jop? Łobodziński? Ćwielong? Juszczyk? Do głowy w zasadzie przychodzi mi tylko Kuba Błaszczykowski (nie liczę Małeckiego, którego można uważać za wychowanka). To za mało.
Owszem, polskich piłkarzy warto sprowadzać, pod warunkiem, że są młodzi i dobrzy. Albo przynajmniej obiecujący. Filip Modelski, Michał Janota albo Sebastian Tyrała mogą się nie tylko przydac, ale i rozwinąć. Przede wszystkim dlatego, że im się jeszcze chce, że muszą ciągle pracować na swoje nazwisko. A po co sprowadzać polskich emerytów z Cypru lub Grecji? Żeby znowu słyszeć jak zblazowani piłkarze, którzy uważają się za gwiazdy, oznajmiają wszem i wobec, że "nie muszą już niczego udawadniać"?
Przemysław Żaba
Zapraszamy na: zabiaperspektywa.blox.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










