Qui pro quo, czyli dwie zaskakujące zmiany
Czyli ostatecznie klęska urodzaju przerodziłą się w zwykłą klęskę. Po kontuzji pleców Przemysława Tytonia, na zgrupowaniu naszej narodowej pozostało dwóch bramkarzy, na co dzień grających w naszej Ekstraklasie. Dołączy do nich trzeci i teraz będziemy mieli wesoły, bramkarski skład: Kaczmarek (na zdjęciu), Małkowski, Sandomierski.
Trzeba kombinować, może do Euro 2012 znajdzie się w kadrze jeszcze miejsce dla Skaby, Witkowskiego, Pawełka (no przecież w ostatnim meczu Konyasporu zachował czyste konto!), Cabaja, Przyrowskiego, Małkowskiego, Mielcarza, Sapeli, Pilarza, Gliwy, a jeśli wymagać tego będą okoliczności, to przyjechać może też Jakub Szumski z Legii, czy Filip Kurto z Wisły. Słowem - zagrać mogą wszyscy, byleby tylko nie powoływać jedynego, klasowego polskiego bramkarza, regularnie broniącego w silnej, zagranicznej lidze.
Artur Boruc co tydzień musi bronić strzałów Ibrahimovicia, Robinho, Eto'o, Milito, del Piero, Toniego, Tottiego, Pazziniego i wielu innych piłkarzy, przewyższających o 10 klas zawodników z naszej ligi. Oczywiście foch fochem być musi i choćby nie wiadomo co, Boruc w kadrze więcej nie zagra. Co prawda, nasz selekcjoneiro często zmienia zdanie o 180 stopni, ale w tym przypadku tak pewnie nie będzie. Żeby było śmieszniej, Boruc nie był powoływany, gdy grał regularnie w Celtiku. Gdy przeniósł się do Fiorentiny i stał się rezerwowym, powołanie dostał, ale gdy tylko przebił się do pierwszego składu, znów nie moze liczyć na zainteresowanie selekcjonera.
A Kaczmarek może. To jest tak bezsensowne, że aż podobne do Dyzmy.
Druga zmiana w Polonii Warszawa. Piotr Stokowiec miał być trenerem pozyskanym dla polskiej piłki, przez Józefa Wojciechowskiego. Ale, że właściciel JW Construction nie może się ciągle zdecydować, czy Polonia ma walczyć o puchary, czy o utrzymanie, będzie zmieniał co kilka meczów trenera. Teraz Stokowca, po poprowadzeniu zaledwie jednego meczu, zastąpić ma Jacek Zieliński. Ten sam, który niedawno usłyszał zarzuty korupcyjne, za wręczanie łapówki sędziemu, gdy prowadził Piasta Gliwice. Podobno nawet miał być zawieszony w prawie wykonywania zawodu na 2 lata (przynajmniej tak orzekła Komisja Dyscyplinarna PZPN), ale w Polsce jest wszystko możliwe.
Bardziej spektakularnie wyglądałoby to, gdyby Zieliński zastąpił bezpośrednio Janasa, po przegranym meczu Polonii Warszawa z Lechem, prowadzonym przez Bakero. Tak się jednak nie stało, więc trzeba zadowolić się tym, co jest. jak jednak obejść wyroki Komisji dyscyplinarnej?
Zapraszamy na: zabiaperspektywa.blox.pl.
Fot.: www.cracovia.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










