Kolejny pomysł Franka S.
Daj palec, to odgryzie rękę - tak można skwitować zachowanie pewnego osobnika nieopatrznie piastującego obecnie stanowisko selekcjonera Reprezentacji Polski. Najpierw powołuje zawodników na nikomu niepotrzebne mecze poza terminami FIFA, potem chce organizować trzytygodniowe zgrupowania pod koniec sezonu 2010/11 (czego na szczęście nie udało się zrobić), a teraz chce zmusić Ekstraklasę do tego, żeby sezon 2011/12 - czyli ten tuż przed Euro - zakończyć już 5 maja, mimo że Ekstraklasa ostatnią kolejkę ustaliła na 12 maja.
Upór jest to dziwny, bo liga w tym sezonie kończyła się 29 maja, a selekcjoner chciał początek zgrupowania przesunąć na 22 maja. Teraz będzie miał piłkarzy do dyspozycji już 12 maja, a więc prawie miesiąc przed Euro, ale jemu znowu źle. Teraz chce mieć zawodników już 5 maja, a domyślam, się, że gdyby ktoś jednak zaplanował rozgrywki tak, że sezon właśnie 5 maja by się kończył, to Dyzma znowu oponowałby i chciał zakończenia ligi już w kwietniu. Ale w sumie po co się ograniczać? Skoro koniec ligi 5 maja jest lepszy niż 12 maja, to zakończenie go w połowie marca, będzie jeszcze lepsze niż 5 maja, prawda? Oczywiście idąc tym tokiem myślenia.
Panie trenerze, nie chcę być bardzo złośliwy, więc bedę złośliwy tylko trochę. Gdyby był Pan dobrym selekcjonerem, to wyniki Pana pracy byłyby widoczne już po roku, a z każdym kolejnym meczem następowałaby poprawa. Wtedy ten tydzień więcej, lub tydzień mniej nie miałby żadnego znaczenia w kwestii przygotowań do Euro. Oczywiście jest też druga opcja - ze jest Pan selekcjonerem fatalnym (ta nawet jest bliższa prawdzie) - wówczas ten tydzień nie będzie zbawienny, a wręcz przeciwnie - może tylko pogorszyć naszą, nienajlepszą i tak, sytuację.
Bo po co ten tydzień więcej jest potrzebny? Jakich zawodników powoła wówczas selekcjoner? Przecież w tym okienku transferowym z Ekstraklasy wyjechali już Mierzejewski do Trabzonsporu, Klich do Wolfsburga, a na dniach pojedzie też Sandomierski i Borysiuk. Nie wiadomo jaka przyszłość czeka Sobiecha i Smolarka, Wawrzyniak, który ostatnio stał się podstawowym lewym obrońcą kadry ma ofertę z Turcji, Małeckiego Smuda i tak nie powołuje, więc kto nam zostaje? Może Rzeźniczak, ale ten nawet jak jedzie na zgrupowanie to i tak w meczu nie zagra, bo pewne miejsce ma Łukasz Piszczek, który pewnie grałby w pierwszym składzie nawet z nogą w gipsie. Każdy kibic wie dobrze, że podstawowymi zawodnikami kadry są piłkarze z Borussii, Arsenalu, Trabzonsporu, Lille, Koeln, Auxerre i innych klubów zagranicznych, no więc jaki, powtarzam, jaki jest sens wcześniejszego zakończenia ligi? Żeby potrenować z kilkoma bardzo, bardzo rezerwowymi zawodnikami?
Panie trenerze, zapytam w Pana stylu: na chuj, ten tydzień więcej Ci jest potrzebny?
Przemysław Żaba
Zapraszamy na: zabiaperspektywa.blox.pl.
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










