mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Przemysław Żaba

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-02-10 15:30:13

Jan Tomaszewski, czyli w innych nienawidzimy swoich wad


tomaszewski jan

Stara prawda mówi, że najbardziej w naszych wrogach nienawidzimy swoich własnych wad. Przykład tego daje nam Jan Tomaszewski, niegdyś legendarny bramkarz Reprezentacji Polski, dziś głównie komentator spraw związanych z polską piłką. Postać kontrowersyjna i wyrazista, lecz... no właśnie. Na swój sposób niekonsekwentna. Oczywiście konsekwentnie i słusznie wali w PZPN i Smudę, ale czasem w tym waleniu na oślep wyraźnie się gubi.

Dzisiejsza wypowiedź
Tomaszewskiego dla portalu futbol.pl:

Boenisch i Obraniak są dla mnie przykładem frustratów, którzy grają dla nas tylko dlatego, że w innym kraju ich nie chcieli. Mam w dupie taką reprezentację. (...)
Ja w naszej kadrze nie chciałbym nawet Ronaldinho, jeśli tylko on chciałby dla nas grać. Smuda często za przykład podaje Niemców. Niech on wreszcie w swoim bezmaturalnym móżdżku zrozumie, że Podolski, czy Oezil wychowali się w Niemczech.


Niby wszystko ok. jego zdanie, z którym można się zgadzać, lub nie. Ale może warto poczytać, co Tomaszewski mówił o Obraniaku we wrześniu 2009, w artykule z Magazynu Futbol:


W ogóle mnie to nie dziwi
(chodzi o "olewanie" starań Obraniaka o kadrę - przyp. red.), bo przecież Beenhakker od dawna wie, że zostanie zwolniony i tylko czyha na okazję, aby wyszarpać odszkodowanie i "zawinąć" się do domu. To jak on miał walczyć o Obraniaka? Jak mu miało zależeć? Wiadomo było, że nic w tym kierunku nie zrobi. Ludovic do tej kadry musiał się niemalże wprosić, sam wszystko załatwiał i to też jest karygodne. Że związek mu nie pomógł, że bardziej walczyli o niego dziennikarze niż działacze.

Nie chcę bronić tu nikogo - ani Smudy, ani PZPN. Pokazuję tylko, że ten sam Tomaszewski, który innym wytyka niekonsekwencję, sam wykorzystuje jedno zdarzenie, do walenia we wrogów z obu stron. Dobry piłkarz zlekceważnoy przez PZPN - źle, dobry piłkarz pozyskany dla naszej kadry - też źle.

Choć oczywiście "Tomkowi" zdarza się czasem powiedzieć też coś prawdziwego i niepodważalnego.



Zapraszamy na: zabiaperspektywa.blox.pl.
Fot.: Wikipedia



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama