mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Piotr Piotrowicz

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-09-02 22:13:55

Legia w burdelu, czyli „żeby chłop nie mógł…”


„Zwięzłość to dusza błyskotliwości” mawiał Szekspir. Piszę więc krótko i dość stereotypowo. Piłkarz to kretyn. Każdy to wie, potwierdzi i zwykle jeszcze opowie historię związaną z nierozgarniętym futbolistą, którą przeżył na własnej skórze. Inteligencja właściwa ma się nijak do inteligencji boiskowej. Nawet jakby ktoś chciał oprzeć się temu wrażeniu, to nie da się czytając chociażby poniższy nagłówek z „Super Expressu” (szmatławca, brukowca – zwał jak zwał, ale tak naprawdę to tylko one dostarczają nam na co dzień tego typu informacji):

Piłkarze Legii świętują W BURDELU – Borysiuk, Rybus, Kucharczyk i Jędrzejczyk W AGENCJI TOWARZYSKIEJ na Wilanowie


I później oglądając profil dziewczyny Macieja Rybusa na facebooku z notyfikacjami (dobra, tym co się wyświetla każdemu na tablicy) typu:

http://img153.imageshack.us/img153/3671/rybusface.jpg


Oczywiście ich sprawa, czy będą się bawić po meczu w nocnym klubie, burdelu, czy na herbatce u księdza na plebanii. Jednak idiotyzmem jest dać się złapać przez fotoreporterów w biały dzień w miejscu, których jak ognia powinny się strzec osoby publiczne. Nawet gdy dumna jest z nich cała Polska. Łatwo się domyślić, że to będzie się ciągnęło za nimi bardzo długo. – Kto strzelił bramkę? – Borysiuk. – O… To ten od panienek z agencji. Chluby raczej to nie przynosi.


Oczywiście niektórzy mogą się oburzać (to ci zgryźliwi), że idole ich dzieci strzelają gole nie tylko na boisku, jeszcze za to płacąc (do tego ewenementu jeszcze dojdę), ale zdecydowana większość ma to w nosie. Ludziom towarzyszyć będzie tylko mały uśmieszek na twarzy… Głupek, odniósł sukces i już poleciał w miasto. Jednak co na to rodzina, dziewczyna (np. ta powyżej, Rybusa, z facebooka) i znajomi?


Aha, piłkarz jest też idiotą, bo nie potrafi mając pieniądze, popularność i nie będąc w żadnym związku zagadać do ładnej, rozwiązłej dziewczyny i po prostu się z nią przespać (i tu wracamy do błyskotliwości, o której wspomniałem na początku). Najlepiej iść na łatwiznę, do burdelu. Jak Oskar, pasjonat komiksów z Kapitanem Żbikiem w filmie „Chłopaki nie płaczą”. Tylko, że on jeszcze chodził w prezerwatywie od rana.



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama