Retro Derby vs Gran Derby
Wczorajszy dzień był prawdziwą ucztą dla koneserów piłki nożnej. W Poznaniu, Lech w obecności 36 tysięcy kibiców walczył z odwiecznym rywalem jakim jest Legia Warszawa. W Madrycie przy 80 tysiącach Real podejmuje Barcelone. W obu przypadkach od tygodnia można było wyczuć atmosferę tak długo wyczekiwanych piłkarskich hitów. Bakero vs Skorża, Mourinho vs Guardiola, Chinyama vs Ślusarski, C.Ronaldo vs Messi.
Nie będę rozwodził się nad wynikami bo nie taki mam dziś cel pisząc ten felieton. Chce coś uświadomić. Przykładowo, stawiając obok siebie 2 telewizory i puszczając jednocześnie te 2 mecze, porównanie i określenie nawet zwykłemu laikowi przyszłoby z dziecinną łatwością "Retro Derby vs Gran Derby". Różnice widać w gołym okiem, od pojemności stadionu, składów personalnych, umiejętności piłkarskich, zaangażowania i tempa gry przede wszystkim!
Na Bułgarskiej wiało nudą. Gdyby równocześnie na innym kanale leciał kultowy "Pieprz i Wanilia" pstryknąłbym pilotem i ekscytował się Ś.P Tony Halikiem palącym jakieś zioło z dzikusami na niewidocznych z lotu ptaka moczarach. Przyglądając sie natomiast temu co dzieje się na Santiago Bernabeu nogi same chodziły mi pod stolikiem w pobliskim barze.
Manuel "analny kłusownik" Arboleda faulując Radovica po chwili wymienia z nim przyjacielskie uśmieszki ! Czy Puyol faulujący C. Ronaldo uśmiecha się do niego spod swych bujnych loków i klepie go po dupie? NIE! To jest boiskowa wojna o wszystko! prestiż, punkty, pieniądze i dominacje nad rywalem a nie spotkanie przy piwku pracowników Biedronki. Różnice w grze, technice, dynamice pomyślunku widać gołym okiem, dlatego "nasi" zarabiają tysiące a "tamci" miliony.
Niestety jest też coś w czym największe nawet gwiazdy światowych boisk nie są w stanie nam dorównać...... Jest to tzw. "bujanka" czyli kołyszący styl chodzenia zawzięty od czarnoskórych raperów z USA. Kuba Wilk, którego bardzo cenimy doszedł prawie do mistrzostwa bujając sie prawie tak dobrze jak Gumbasy z filmu Mario Bross. Do tego dochodzą tatuaże, najlepsze chyba te po chińsku, ale co one oznaczają? słodko - kwaśna, czy może "nie solić":) Rudnevs i Kiełb zafundowali sobie balejaż taki sam jaki mają cichodajki z placu Pigalle.
To tylko moja skromna wypowiedz, której nie trzeba traktować poważnie, ale dopóki nasi piłkarze będą zajmować się wszystkim dookoła tylko nie doskonaleniem swoich umiejętności i szacunku do swojej pracy to zawsze w porównaniach nawet europejskimi średniakami będziemy wyglądać jak piłkarzyki z Biedronki.
Do swego wpisu Kojiro poleca filmik youtu.be/K7Yb11NBlQs
Pozdrawiam, Kojiro
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










