Szansa Szczęsnego
Wojciech Szczęsny jeszcze rok temu był praktycznie nieznanym nikomu trzecim bramkarzem Arsenalu. Jego nazwisko kojarzyło się większości kibiców z osobą jego ojca - Macieja. W barwach Kanonierów występował tylko w meczach rezerw. Przed tym sezonem wszystko się zmieniło. Został włączony do pierwszej drużyny przez zaczął trenować z jedną z najlepszych drużyn Premiership. To jednak dopiero początek kariery jaką w tym sezonie robi Wojciech Szczęsny.

Fot.: www.teamtalk.com
Jak widać nazwisko Szczęsny zobowiązuje gdyż do Wojtka wyraźnie uśmiechnęło się szczęście. Jak to w życiu bywa szczęście jednych wiąże się z pechem innych. Los chciał, że na początku sezonu kontuzji nabawił się pierwszy do tej pory bramkarz Arsenalu czyli Manuel Almunia. Młody Polak został więc rezerwowym bramkarzem, który miał dostawać szanse w rozgrywkach pucharowych. W lidze miejsce między słupkami należało do Łukasza Fabiańskiego. Podobna hierarchia panowała w reprezentacji Franciszka Smudy. Szczęsny nadal ciężko pracował i czekał na swoją szansę. Okazało się, że nie musiał długo czekać. Kontuzji barku nabawił się Fabiański, oznaczało to, że Wojtek został pierwszym bramkarzem Arsenalu Londyn. Rywal na debiut wymarzony- Manchester United. Szczęsny w tym meczu jak i w następnych pokazał swoje nieprzeciętne możliwości. W związku ze sporem Smudy z Borucem stał się z miejsca pierwszym bramkarzem reprezentacji, a nie ma przecież jeszcze 21 lat. Już dzisiaj Andrzej Dawidziuk porównał go do Ikera Casillasa. Boski Iker też do składu Królewskich wskoczył w wyniku kontuzji kolegi.
Przed Szczęsnym stoi kolejne wyzwanie. Kto wie czy nie największe w dotychczasowej karierze. Otóż już w środę Arsenal podejmie w Lidze Mistrzów, fenomenalnie dysponowaną w tym sezonie Barcelonę. Będzie musiał dać z siebie 110% aby zatrzymać Messiego, Xaviego, Iniestę i spółkę. Jeśli mu się to uda to na dłuższy czas pozostanie na ustach kibiców w Polsce i w Europie. Jest to ogromna szansa na wypromowanie się.
Na czym polega w takim razie fenomen Wojciecha Szczęsnego? Niewątpliwie kolosalne znaczenie ma jego charakter. Jest to bardzo ambitny i pracowity chłopak co wielokrotnie powtarzał Arsene Wenger. Do tego Szczęsny ma chłodną głowę, nie podpala się, a popullarność nie uderzyła mu do głowy. Nie grozi mu raczej przysłowiowa „sodówka”. Duża w tym zasługa wspomnianego już ojca Wojtka. Maciej Szczęsny umiejętnie pokierował karierą syna szybko oddając go pod opiekę specjalistom z The Emirates. Szczęsny Senior to wielokrotny mistrz Polski, z trzeba klubami. Do tego grał także w Lidze Mistrzów. Jego syn ma szanse zajść zdecydowanie dalej. Sukces Wojtka jest niewątpliwie wielką radością dla jego ojca. Na naszych oczach uczeń przerasta mistrza.
Michał Buczek
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










