Felieton o żywej legendzie Newcastle United - Alanie Shearerze
Pozycja napastnika jest zawsze najbardziej dostrzegalną w zespole. To najczęściej napastnicy otzymują wyróżnienia indywidualne, bo to oni zdobywają bramki. Powszechna jest opinia, że najlepsi zawodnicy grają w Realu, Barcelonie czy Manchesterze. Jeśli nawet reprezentują inny zespół to kwestią czasu pozostaje kiedy zasilą jakiś wielki klub. Jest jednak napastnik, niewątpliwie wielkiej klasy, który w swojej karierze nie grał w żadnym z wyżej wymienionych klubów. Mowa tutaj o żywej legendzie Newcastle United - Alanie Shearerze.
Od zakończenia kariery przez tego zawodnika minęło już parę lat. Wielu kibiców mogło już o nim zapomnieć. Jest to jednak postać warta przypomnienia, a także zapamiętania na dłuższy czas. Mimo niewątpliwych umiejętności, Alan nigdy nie grał w żadnym wielkim klubie europejskim, ani żadnym zespole z Wielkiej Czwórki w Anglii. W swojej karierze grał tylko w 3 klubach: Southampton, Blackburn Rovers i Newcastle United. Nie przeszkodziło mu to jednak w przebiciu się do reprezentacji Anglii, której szybko został gwiazdą. Bronił barw Synów Albionu podczas MŚ 1998, a także ME 1992,1996 i 2000. Podczas turnieju rozgrywanego w Anglii w 1996 roku zdobył brązowy medal oraz został królem strzelców. Po turnieju belgijsko-holenderskim zrezygnował z występów w reprezentacji.
Skupił się na występach w Newcastle United. Jest to niewątpliwie drużyna najbliższa sercu Shearera. Spędził w niej dziesięć sezonów, stając się ikoną Srok. Próbował nawet w roli trenera uratować ich przed spadkiem z Premiership, ale niestety mu się to nie udało. Jego najlepsze lata pod względem strzelonych goli przypadły jednak na lata gry w Blackburn. W sezonie 93/94 strzelił 31 goli, 94/95 34(!), a sezon później ponownie 31. Wynik ten robi jeszcze większe wrażenie jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę występów w sezonie. Jego średnia to 35 spotkań, strzelał więc niemal gola na mecz!
Jeśli pod koniec lat dziewięćdziesiątych i na początku nowego stulecia zapytano zwykłego, kanapowego kibica o zawodnika reprezentacji Anglii, większość bez wątpienia odpowiadała- Alan Shearer. Chyba wszyscy pamiętamy jego charakterystyczną cieszynkę kiedy podnosił prawą rękę do góry i biegł w stronę trybun.
W dzisiejszych czasach wirtuozów pokroju Messiego i Cristiano Ronaldo brakuje zawodnika, który tak jak bohater tego tekstu potrafił po prostu strzelać bramki. Shearer robił to z ogromną łatwością o czym przekonało się wielu ówczesnych bramkarzy europejskich i nie tylko.
Michał Buczek
Fot.: Wikipedia
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










