mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Kuba Olkiewicz

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-11-25 03:09:27

Zasmudzeni, czyli rosyjska ruletka.


Odrapane ściany pofabrycznego budynku straszyły wyglądem skuteczniej niż potrawy Bear'a Gryllsa. Poblakłe światło jedynej w pomieszczeniu, migotającej lampki rozjaśniało delikatnie oblicza milczących w skupieniu mężczyzn. Każdy z nich co chwila ocierał z czoła grube krople potu. Stojące pośrodku sali rozklekotane krzesło zdawało się być dla nich meblem o roli krzesła elektrycznego. Każdy z twardych gości patrzył się beznamiętnie na zbite w siedzisko deski, ich kamienne twarze zdradzały jednak głębokie obrzydzenie i skryty strach. Przyszła kolej na Artura. Wielki chłop odziany w dres Pumy za wszelką cenę nie chciał dać jakiegokolwiek zewnętrznego znaku lęku. Pewny siebie przygniótł sporym ciężarem sprawiające wrażenie rozlatującego się krzesło i wolno dobył srebrnego pistoletu. Sprawdził niespiesznie, czy w bębenku znajduje się złoty nabój z wygrawerowaną czaszką. Zakręcił magazynkiem i przyłożył lufę do skroni. Strzał wywołał grymas bólu u zgromadzonych w pomieszeniu. Sławek, Maciek, Michał, Artur... Kto będzie następny?

http://www.zpierwszejpilki.com.pl/cms/cms/zalaczone_pliki/trening_reprezentacji_polski_w_usa_2010_11_asinfo_3.jpg

Gra w Reprezentacji Polski to od dziecka marzenie wielu piłkarzy, a moment założenia biało-czerwonego trykotu to dla garstki nielicznych, którym się to udało prawdziwy powód do chluby i dumy na całe życie. Jakaż radość niezmącona musiała zapanować w szeregach graczy polskiej ekstraklasy, gdy dowiedzieli się, że upragniona koszulka jest praktycznie w zasięgu ręki - nowym selekcjonerem został przecież Polak, w dodatku ściśle związany z rodzimymi rozgrywkami, zapowiadający, że jego Reprezentacja Polski będzie Reprezentacją Polski, a nie Brazylii, Nigerii i reszty świata. Krajowi piłkarze już szykowali szampany, gdy okazało się że triumf i radość była wyjątkowo przedwczesna. Żywiołowy trener miał zapewnić ofensywną grę, wszczepić zawodnikom chip kodujący walkę od pierwszej do dziewięćdziesiątej-ósmej minuty oraz odnowić oblicze reprezentacyjnego futbolu. - Kadrę da się sklecić w pięć minut. - z opanowaniem grzmiał Franz, bo o nim mowa przed nominacją na trenera. - Myślicie, że to takie hop-siup sklecić kadrę?! - pytał dziennikarzy Franz, już po objęciu składu. - U mnie grać będą wyłącznie prawdziwi Polacy. - zapowiedział buńczucznie Smuda na konferencjach po oczekiwanym od dawna wyborze na selekcjonera kadry. - No i Arboleda. I może Hermes. I Cionek. - dodał pospiesznie, widząc braki w defensywie jego drużyny. Niekonsekwencja to jednak zaledwie kropla w morzu grzechów byłego trenera Lecha Poznań, czy Widzewa Łódź. Moim zdaniem prawdziwy dramat to stworzenie atmosfery rosyjskiej ruletki wśród kadrowiczów.

Libacja po meczu zaowocowała wyrzuceniem z kadry Peszki oraz Iwańskiego, wino w samolocie zabrało miejsce Borucowi i kapitanowi - Michałowi Żewłakowowi. Radek Majewski narzekał, że trener taszczył go za Ocean po to, by wpuścić na osiem minut i też nieomal przypłacił to zakończeniem kariery reprezentacyjnej. U Smudy nie ma miejsca na błędy, a przynajmniej nie wtedy, kiedy popełnia je ktoś inny niż on. Sam kreuje się na kryształowego fachowca, któremu powinniśmy całować buty, za to że z piachu kręci bat, który potrafi nawet raz kiedyś przyłożyć, jak np. w spotkaniu z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Jego błędy są jednak oczywiste i nie mam zamiaru tu powielać wielu polskich dziennikarzy, którzy je wszystkie wytknęli, sklasyfikowali, przeprowadzili ich typologię, diagnozę oraz zaplanowali przebieg odkręcania tychże. Zwrócę z kolei uwagę na coś moim zdaniem zdecydowanie bardziej istotnego, kto wie czy nie wykluczającego Franza jako dobrego trenera. Chodzi mi mianowicie o bezkrytyczność. Cokolwiek się nie dzieje, Smuda jest niewinny. Logiczne przecież, że to Beenhakker zostawił po sobie spalone pole, że piłkarze ligowi są słabi, a Ci z zagranicy nie grają regularnie, Ci najlepsi są niezdyscyplinowani, a młodzież rozwydrzona. Choć faktycznie pełen temperamentu trener reprezentację zastał w stanie opłakanym, to jednak jego ruchy pozostają dość zagadkowe i nieobliczalne. Sam w sobie pozostawałem biernym obserwatorem, jako że gdzieś w głębi wierzyłem, że może wizja Franciszka się ziści, a nawet jeśli nie, to będziemy mogli podziwiać charakterną, swojską drużynę, która nie odda centymetra boiska bez walki, a pokrzykujący i skaczący coach będzie wywoływał pełne zrozumienia uśmiechy podziwiające jego zaangażowanie.

Odziana w schludny, czarny garnitur postać przemykała się ciemnymi ulicami dzierżąc w jednej ręce grubą, brunatną teczkę, w drugiej zaś gustowny, elegancki parasol, bardziej spełniający rolę gadżetu, dodatku, niźli ochrony przed deszczową aurą. Gust i elegancja, cechy które wymieniłem podczas charakterystyki parasola można zresztą z łatwością odnieść do całej postaci. Nic dziwnego, zarobek mężczyzny zależał od tego, ile zaufania zdoła wzbudzić w swoich rozmówcach. Przystanął na chwilę pod narożną latarnią i spojrzał na swój srebrny zegarek pochodzenia szwajcarskiego. Z wewnętrznej kieszeni wyjął malutki notes z obco brzmiącymi, bądź też nieco zniekształconymi nazwiskami. Minusy przy czterech pierwszych nazwiskach ukłuły pełną szyku postać w samo serce. Grymas bólu wykrzywił pełną determinacji twarz, po chwili jednak znów zagościł na niej życzliwy uśmiech. Wszak na liście było jeszcze sporo osób. – To tutaj. – pomyślał człowiek w czarnym garniturze i delikatnie nacisnął na dzwonek u drzwi. Poprawił swój krawat oraz melonik i wypalił w otwierające się drzwi jednym tchem – Chce Pan pograć troszkę w piłkę? Słyszałem, że ma pan szwagra, którego babcia była kiedyś w Polsce…

Aktualnie jednak muszę chwycić ostrze krytyki -  gdy słucham, iż obrona na Euro ma być złożona z Perquisa, Hermesa, Arboledy i Cionka to krew mnie zalewa. A niektóre publikacje, na razie póki co w mediach, takie sugestie wysuwają. Liczyłem, że Smuda będzie tworzyć drużynę bad-boyów, chłopaków gotowych na walkę na noże i pięści, którzy wyjdą na boisko z Włochami i wygrają w walce łokciami, że wyjdą na boisko z Anglikami i będą wygrywali głowy w stałych fragmentach, że zabiegają Niemców i przy tym każdy chłopak na polskim osiedlu będzie mógł powiedzieć, że też chce taki być w przyszłości.

Tak jest, reprezentacja to bowiem nie tylko doraźne wyniki, to także jeden z największych czynników wpływających na obraz polskiej piłki w przyszłości. Jeśli wspomniane dzieciaki na osiedlach zobaczą, że w kadrze grają wyłącznie Ci którzy wychowali się na paryskich przedmieściach, czy też u naszych zachodnich sąsiadów, albo w ogóle gdzieś w brazylijskich favellach, to raczej nie będzie to pozytywny wzorzec z którym mogą się identyfikować. Strzaskanie już na wstępie marzeń tych młodych wojowników z Bałut, z Pragi, czy z Nowej Huty to zbrodnia, która czkawką odbijać nam się będzie jeszcze długo. Nie możemy więc dopuścić, żeby skład reprezentacji był wyrwany z naszej rzeczywistości, by niemożliwym stało się identyfikowanie z jej bohaterami. Błędem Smudy w tym wypadku jest jeżdżenie po Europie i oferowanie gry w reprezentacji każdemu kto ma cień związku z Polską. Akwizycja.

Metody Franza doprowadziły nas do sytuacji, gdzie zamiast Band of Brothers, jakiego się spodziewaliśmy mamy gromadkę karnych najemników, którzy w dodatku nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań. Dalekim jestem mimo wszystko od apelów o zwolnienie Smudy. Proszę jedynie by się opamiętał i wrócił na drogę, która zapowiadał przed objęciem reprezentacji.



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama